Czy możliwa jest miłość pozbawiona przywiązania albo z niewielkim przywiązaniem? Niektóre badania sugerują, że nie, ponieważ wykorzystuje ona te same uzależniające mechanizmy co używki, słodycze, zakupy czy plusy na portalu ze śmiesznymi obrazkami. W takim wypadku zaangażowany związek to sytuacja, gdzie można wiele zyskać i wiele stracić - cieszymy się poczuciem bliskości, a jednocześnie koniec związku/rozczarowanie drugą osobą będzie dla nas wyjątkowo bolesnym przeżyciem.
A może jednak da się (chociażby częściowo) rozdzielić
A może jednak da się (chociażby częściowo) rozdzielić dojrzałą miłość i poczucie polegania na kimś/związania z drugą połówką?
@AdamZz: Ale po co? Jeśli nie myli się przywiązania z uwiązaniem i uczucie że można na kimś polegać z uczuciem zależności od drugiej osoby - to po walczyć z czymś co tkwi u podstaw dojrzałej miłości właśnie?
@AdamZz: Jeśli masz na myśli miłość w popularnym tego słowa znaczeniu, to nie sądzę - z tych samych powodów, o których piszesz (miłość działa jak narkotyk - jego odstawienie powoduje cierpienie). Buddyzm jednak uczy: wiedz czym jest miłość i wiedz czym się może skończyć. Akceptuj miłość i akceptuj cierpienie spowodowane np. rozstaniem. I jedno i drugie jest fizykochemiczną reakcją organizmu na myśli. I jedno i
Widziałem parę osób na wypoku oraz wśród znajomych chcących zabrać się za medytację, ale nie mają pojęcia jak ugryźć temat. Polecam obejrzeć to video, po czym ściągnąć apkę "headspace" gdzie jest 10-dniowy kurs medytacji dla początkujących i każdy skuma o co chodzi. Polecam bardzo mocno każdemu. #medytacja #zdrowie #dopingmozgu
@MirekMireczek: pobrałem apkę i wziąłem te pierwsze 10 minut nie wiem co to było, ale całkiem zajebiste, jak prawie odpłynąłem, a po otworzeniu oczu był taki chill, że nawet nie mogłem palcem kiwnąć
@Norwag93: medytacja (buddyjska) polega na byciu uważnym. Uważność to polskie tłumaczenie palijskiego sati. Mówi się, że to słowo pasuje bardziej do polskiego pamiętliwość, ale nie stosuje się tego z uwagi na złe konotacje. Sati, to nie myślenie o przyszłości, nie myślenie o przeszłości, nie myślenie o teraźniejszości. To pamiętanie o oddechu (lub innym obiekcie medytacyjnym). Czytaj!. Medytacja to obserwacja obiektu medytacyjnego (np. oddechu). Nie myśl o nim, ale
https://www.youtube.com/watch?v=F6eFFCi12v8 (tutaj pokazana jest technika, sugerowana jest jedna minuta i skracanie tego czasu, ale równie dobrze możesz wydłużać jeśli wolisz. ale technika wytłumaczona jest spoko)
https://www.youtube.com/watch?v=rqoxYKtEWEc (tutaj filmik, ale na tym kanale masz też drugą wersję tego filmu, bez animacji, gdzie podobnie jak w pierwszym, masz lektora który prowadzi cię przez kilka minut pierwszej w życiu medytyacji ;))
#anonimowemirkowyznania TL;DR na dole Chciałem Wam powiedzieć Mirki, że mam depresję (klasyk, co xD) nerwicę i ogólna #!$%@? i mizeria życiowa od dłuższego czasu. W głowie mam spore siano, problemy z pamięcią (to z tego co sie doczytałem przez uszkodzenie kory przedczołowej, częste przy depresji i tego typu gównach) i postanowiłem zacząć coś z tym robić. Zawsze ciekawił mnie temat medytacji i zbieralem się do niej wielokrotnie ale nigdy ostatecznie się nie
OP: @skrajnaa: Ten filmik mnie zmotywował do rozpoczęcia zabawy i robiłem to tak jak ten koleś mówi, czyli nie rozkminiałem za dużo, po prostu postarałem się wyciszyć na te 20 minut. Oglądnij sobie bo warto. https://www.youtube.com/watch?v=fXmG1x1ih1U
To jest anonimowy komentarz. Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP) Zaakceptował: Zkropkao_Na
Dodatkowo pierwszy raz od dawna zrobiłem 20 minut #medytacja Wiem że, powinna być wykonywana codziennie i wejść w nawyk, więc od teraz postaram się uskuteczniać każdego dnia.
@Syko: Na Boga, jak daleko z maltretowaniem strażaka musieliście zajść że tygodnia/dwóch na luzie bez żadnych odciągających dodatków nie jesteście w stanie wytrzymać?
Very enjoyable relaxing music mix. Nearly 3hr of soothing ambient music with calming relaxing sounds of nature. I really like this mix because it gives me the amazing feeling of ultimate relaxation. Fabulous gentle background music to help you slow and calm your racing mind.
Poniższy film jest dla ludzi, którzy rozumieją po co jest medytacja. Dla tych, którzy odkryli że wspólnym mianownikiem w życiu jest medytacja, ale nadal z tym zwlekają. Dla tych, którzy nadal znajdują sobie wymówki, by tego nie robić. Ludzie którzy nigdy się nie zainteresowali czym jest medytacja również mogą to obejrzeć, ale zapewne machną na to ręką. Zachęcam jednak do zainteresowania się tematem. Na sam początek wystarczy książka Osho - Klucz do
nie trzeba być buddystą, żeby medytować - może, a nawet powinien to robić każdy - chrześcijanin, ateista, bezdomny, miliarder...)
@Detmold: W zasadzie chrześcijanie to robią. Długa modlitwa (np. różaniec) nie jest niczym innym jak formą medytacji (podobny mechanizm do medytacji z mantrami). No ale to tak po za tematem.
Polecam praktykowanie Uważności, każdemu, kto ma jakieś nałogi (alko, picie kawy, masturbacja, palenie, cokolwiek) i problemy z kompulsywnym myśleniem (złe nawyki).
Podzieliłbym uważność na 3 rodzaje:
1) Uważność tu i teraz - czyli istnieje tylko teraźniejszość, a przeszłość i przyszłość to imaginacja: przeszłość to coś co minęło i nie należy rozpaczać że coś czego nie powinniśmy zrobić, zrobiliśmy albo że coś co powinniśmy zrobić, nie zrobiliśmy. przyszłość
@kopalina: a Budda rzekł podobno "Uważność budzi uważność" . Także nie warto przejmować się zapominaniem o uważności ponieważ to te uważne momenty gdy już się pojawią wzmagają pojawianie się następnych. Skupienie się na porażkach nie jest drogą.
@bios16: Przebrnałem przez masę tekstów ale jesli miałbym coś polecać to polece książke "Mind Illuminated". Zbiera wysokie oceny i zasłużenie moim zdaniem. Chyba nie znajdziesz lepiej opisanej nauki medytacji. Większość problemów opisana, ładne obrazki, obszerna. Medytacja wytłumaczona krok po kroku od pierwszych prób do zaawansowanych etapów. Chyba tylko nauczyciel mógłby Cię nauczyć lepiej od tej książki.
@unknown_stranger: "Cały świat jest jednym kwiatem", kongan 10. "Stara kobieta pali pustelnię."
Mówi się, że jeśli będziesz praktykować mocno przez dziesięć lat to coś osiągniesz. Tak jak to jest w zwyczaju pomiędzy świeckimi buddystami, pewna starsza kobieta w Chinach pomagała mnichowi przez dziesięć lat. Zapewniała mu jedzenie i ubranie, a także pozwoliła mu mieszkać w pustelni, którą utrzymywała. Mnich tylko bardzo mocno praktykował i nie troszczył się o nic. Jednak po
Szyszynka (trzecie oko, pineal gland) to gruczoł, który reguluje nasz zegar dobowy, steruje kiedy jesteśmy aktywni, a kiedy śpimy produkuje melatoninę, hormon
A może jednak da się (chociażby częściowo) rozdzielić
@AdamZz: Ale po co? Jeśli nie myli się przywiązania z uwiązaniem i uczucie że można na kimś polegać z uczuciem zależności od drugiej osoby - to po walczyć z czymś co tkwi u podstaw dojrzałej miłości właśnie?
@AdamZz: Jeśli masz na myśli miłość w popularnym tego słowa znaczeniu, to nie sądzę - z tych samych powodów, o których piszesz (miłość działa jak narkotyk - jego odstawienie powoduje cierpienie).
Buddyzm jednak uczy: wiedz czym jest miłość i wiedz czym się może skończyć. Akceptuj miłość i akceptuj cierpienie spowodowane np. rozstaniem. I jedno i drugie jest fizykochemiczną reakcją organizmu na myśli. I jedno i