śledzę 2 tagi #mikrokoksy i #medytacja
pomyślałem żeby jakoś te dwie rzeczy połączyć
już wiem: na lato zrobię formę jaką szczycił się Budda, a w łepetynie zaprowadzę porządek jaki ma Sebix :)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jazmojegopokoju:

Musisz najpierw ugryźć się w lewy łokieć, następnie zrobić 4 i pół fikołka w tył na bezdechu. Potem splunąć 5 razy przez prawe ramię i między krocze. Potrzeć uszy zgodnie z przepływem energii feng shui. Kupić najdroższe zufu i kadzidła, zapalić je, odpier... taniec pawiana pocierając piętami o łopatki jednocześnie recytując mantry w sanskrycie zawarte w zwojach znad morza martwego, oczywiście wszystko to pod nadzorem buddyjskiego mnicha sypiącego na
Namarin - @jazmojegopokoju:

Musisz najpierw ugryźć się w lewy łokieć, następnie zr...

źródło: comment_x1nuKuT6O0nubaCb9XHCwe1A35c1pF9R.gif

Pobierz
  • Odpowiedz
@MrBanana: Jeśli nie jesteś dobrze porozciągany to pełny lotos jest trudny do uzyskania. A nawet jak dasz radę, to szybko może zacząć doskwierać niewygodna pozycja. Na początek możesz próbować z półlotosem, ćwierćlotosem itp.

Kup sobie też poduszkę do medytacji (nazywa się to zafu) lub zrób sobie sam. Nie powinna być za miękka, ale powinna dać się lekko kształtować.
  • Odpowiedz
Praktykowałem mindfulness od dłuższego czasu, ale często gubiłem uważność


@Hydrogencarbonat: Na tym też trochę polega medytacja. Żeby gubić uważność i zauważać to, i skupiać się znowu, i znów to tracić, ale znów to dostrzegać itd.
  • Odpowiedz
@Hydrogencarbonat: W różnych szkołach stosowane są trochę różniące się formy pokłonów, ale generalnie chodzi mniej więcej o to, co na obrazku, który wkleiłem poniżej. Z tym że np. w naszej szkole nie podnosi się po uklęknięciu na macie rąk do góry, tak jak tu robi dziewczyna na czwartym rysunku, tylko obraca się je dłońmi do góry trzymając jej jednak cały czas na macie. Nie widać też na tym rysunku dokładnie
raj - @Hydrogencarbonat: W różnych szkołach stosowane są trochę różniące się formy po...

źródło: comment_BhelFankClO2pnQrwVsJedcMNaXqVI2X.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Medytacja 6/30

Przed: dzisiaj miałem bardzo zabiegany dzień, 12h na wysokich obrotach. Boli mnie głowa, ciekaw jestem, jak medytacja wpłynie na ból.

Podczas: spróbowałem pomedytować trochę dłużej, wybrałem opcję 10 minut. Gdy już udało mi się wyciszyć, mój mózg zaczął atakować mnie myślami. Nie wiedziałem, że kłębi się ich aż tak wiele. Każdą z osobna obserwowałem i pozwalałem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Medytacja 5/30

Przed: dzisiaj miałem spokojny i udany dzień, głównie przez ciekawe rozmowy. Praktycznie każdą dziedzinę, na której mi zależy, udało się pchnąć do przodu. Więc do medytacji usiadłem z pozytywnym nastawieniem.

Podczas: zauważyłem, że za każdym kolejnym razem łatwiej jest mi się skupić i zacząć. Dostrzegłem też, że zawsze pierwszą rozpraszająca myślą jest ta o ostatniej niedokończonej sprawie. Tym razem miały miejsce dwa duże rozproszenia, o których zdałem sobie sprawę po
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@taratajcio To raczej bardziej koncentracja myśli i energii w jakimś celu. Ma to duże znaczenie w przypadku jednostki jak i społeczności. W przypadku jednostki możesz się na czymś skoncentrować, przemyśleć a później jakimiś działaniami na to wpłynąć. To samo w sumie w przypadku społeczności jednak tutaj buduje się i więź między jej członkami oraz ewentualne podjęte procesy wpływu są bardziej rozproszone i w pewnym sensie wspólne.
Oczywiście to mniej więcej działa
  • Odpowiedz
Medytacja 4/30

Przed: mój nastrój na początku dnia był słaby, ale zdołałem go przezwyciężyć i zrobić rzeczy, które chciałem zrobić. Co tu dużo pisać, wkurzyłem się i posprzątałem pokój, umyłem naczynia, a potem jakoś poszło. Ustalam na nowo priorytety, staram się doceniać, co mam i dopiero na tym fundamencie budować. Siadając do medytacji czułem się zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Nie dopuszczałem do głosu rozpraszających myśli, tylko jak "zombie" robiłem rzeczy. Bardzo satysfakcjonujące
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Medytacja 3/30

Przed: dzisiejszy dzień przepadł jako ten, w którym nie zrobiłem absolutnie nic (prócz zakupów). Czuję się z tym źle. Spędziłem go robiąc rzeczy, które nie wnoszą nic do mojego życia. Stale wracam do starych, autodestrukcyjnych nawyków. To najgorszy dzień w tym roku, zdecydowanie. Jedyną rzeczą godną pochwały jest fakt, że usiadłem, pomedytowałem i spisałem swoje myśli.

Podczas: trudno mi było zmusić swój umysł do posłuszeństwa - ciągle wracały wyrzuty sumienia.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przeżywam trudny moment, ale zapracuję na to, żeby było lepiej.


Z tego co mi wiadomo to chodzi o to żeby najpierw zaakceptować to co jest i jak się czujesz a nie skupiać się na tym, że gdzieś tam w przyszłośći będzie lepiej, bo zawsze będzie teraz i dopiero od tego momentu można zacząć działać.
  • Odpowiedz
@jazmojegopokoju: System nagród, medytacja, listy to-do, dzielenie się ze znajomymi, upublicznianie, dostosowanie pór dnia, wsteczny harmonogram, współpraca, delegacja zadań, zakończenie nierozwiązanych spraw, dieta i suplementacja... i wiele innych
  • Odpowiedz
Medytacja 2/30

Przed: Nie robiłem dzisiaj jakichś ekscytujących rzeczy. Prawie wszystkie zadania były w stylu "do odbębnienia". Mimo to, wyszło mi aż 5h 40m pracy łącznie, więc trochę udało się osiągnąć. Siadając do medytacji czułem jednak znużenie i znudzenie - zawsze w piątki mam obniżkę nastroju, jeżeli nigdzie nie wychodzę. Podszedłem do tego z uczuciem, że robię to z obowiązku, który na siebie nałożyłem, ale z tyłu głowy pojawiło się kilka zachęcających myśli.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnasstorm: tak, tylko w tamtej chodzi o to że inspirujący jest ten wolny człowiek, a nie ten co przejrzał na oczy, i oddał własność

Ale w praktyce tak nie jest.


w praktyce był np. przypadek, że do kogoś praktykującego zen zakradł się w środku nocy rabuś z nożem w ręce, i tego praktykującego nie sparaliżowało ze strachu, nie starał się też ryzykownie bronić swojej własności za wszelka cenę, bo to
  • Odpowiedz
Medytacja 1/30

Chcę zmienić swoje podejście do próbowania nowych rzeczy. Do tej pory tylko fantazjowałem o zmianie siebie i swojego podejścia do życia. A działo się to z jednego powodu - tak jest prościej. Największą trudnością w robieniu rzeczy, nawet tych pozornie łatwych, jest ten moment, w którym musisz podjąć decyzję. Zmiana polega na tym, że ten moment będę wygrywał ja, a nie mój mózg.

Do medytacji podchodzę sceptycznie. Miałem kilkanaście prób, ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach