jestem ekspertem od nieudanego challengu, możecie zadawać pytania.
a tak serio to nawet nie spinam jakoś szczególnie o te moje niepowodzenia, ja nie wiem jak niektórym udaje się wytrzymać tyle czasu, jaka jest wasza motywacja, co was powstrzymuje, mi się jedynie udawało długo wytrzymywać jedynie jak byłem w podróży albo miałem z kimś zakład, tak to jakoś chciałbym się od nałogu uwolnić ale z drugiej strony to chyba nie wiem po co...
no to patrz: był eksperyment z myszami, szybki ser vs ser za murkiem, myszy nauczone szybkiego sera straciły motywację do przeskakiwania przez murek w celu odnalezienia sera, tak samo masz szybka dopamina vs staranie się o dziewczynę, przyzwyczajają się do pierwszego i nie chce się starać, jak można mieć.wszystko szybko i w zasięgu ręki.
chyba o to chodziło
w sumie sam jestem uzależniony, obecnie man już cząstkę kontroli i świadomości
@Darkus777 przecież mysz też potrafi myśleć XD + pewne mechanizmy są podobne dla myszy i ludzi, zwierząt i ludzi (ps. człowiek to też "zwierze"), zastanów się dlaczego tak wiele mechanizmów bada się na zwierzętach, gdyby nie miało to jakiegokolwiek sensu nie prowadzono by badań na zwierzętach
#nofapchallenge 2/30- mimo liczenia staram się na tym nie skupiać. Tak jak piłkarze, cel to dzień, który trwa. Nie do tylu, nie do przodu tylko tu i teraz. Ciesze się, że wczoraj nie uległem mimo tego, że humor zwalony. Wieczorem poszedłem do znajomych na grill, także powoli odpiwniczam się :) Dziś też, może być ciężko. Ogólnie 9 dzień i zaczynam odczuwać brak dopaminy. Wieczorem rower jak nic.
zawsze jest to ten jeden jedyny dzień, nieważne czy pierwszy czy pięćdziesiąty, tylko nie zapominaj z czasem dlaczego zacząłeś to wyzwanie i pomyśl, że szkoda tracić to co jest wypracowane, powodzenia
@prezes513 nie ma sprawy prezesie, w skrócie: mam na ręku zegarek za 30 zł, cyfrowy, opcja stoper: włączam stoper i 45 minut mogę robić co chcę na telefonie i komputerze, po tym czasie reset i 15 minut bez technologii - czas na odcięcie z transu, reflekscje czy jakieś zadanie dnia codziennego. swego czasu miałem apkę "forest" ale nie chce mi się bawić w klikanie, resetowanie, osiąganie, zegarek wystarczy. właśnie te 15
już samo to odtechnoligizowanie się jest trudne, ale podczas tych 15 minut mam czas na refleksje, przemyślenie planu, czasami nie wiem co ze sobą robić, no i co jeszcze? daje to kilka pkt. do mindfullnes, czyli świadomości, nie wpadam w trans szukania po internecie tylko konkretnie, gaszę, myślę.
troche jest to takie życie wg. stopera na ręku (w zegarku za 30 zł) ale kiedyś się sprawdzało i sam się dziwię czemu przestałem
1) odwyk od technologii [ 1 / 22 ] - mocno, sam praktycznie nie siedziałem nic, jedyne co to praca na studia + to co teraz piszę, i trochę gry z ziomkiem, tak to rzeczywistość 100pro
@akcza mój pierwszy wpis bardzo podobnie brzmiał, uzależnienie to jest hardkor, nienormalność, ja zrozumiałem to, że się nie różnię od żuli, jedyne co chcę to wstać, zwalić, i tak w nieskończoność jednocześnie osłabiając inne obszary życia. jedyna różnica to środek dojścia do celu no i to, że nie jestem fizycznie podobny do żula, ale proces.psychologiczny jest bardzo podobny, w końcu na AA i SA jest ta sama metoda 12 kroków, powodzenia,
jutro wracam, po pierwszym failu musiałem zregenerować umysł, przemyśleć gdzie był błąd i racje ma tutaj @tux3284 - brak zajęcia, u mnie też za dużo technologii więc będzie to wyglądać tak:
1) odwyk od technologii - życie w rzeczywistości 2) no porn #nopornchallenge 3) fap 22-24 / albo wcale (dużo czasu będę mógł spędzać z dziewczyną) #nofapchallenge 4) intensywny
a tak serio to nawet nie spinam jakoś szczególnie o te moje niepowodzenia, ja nie wiem jak niektórym udaje się wytrzymać tyle czasu, jaka jest wasza motywacja, co was powstrzymuje, mi się jedynie udawało długo wytrzymywać jedynie jak byłem w podróży albo miałem z kimś zakład, tak to jakoś chciałbym się od nałogu uwolnić ale z drugiej strony to chyba nie wiem po co...