#matematyka które kwantyfikatory są nowsze? Te takie z odwrotnym E i odwrotnym A, czy te V (i V odwrócone)? Bo nie wiem których się uczyć, raz na jednym wykładzie są takie, a na drugim inne :/ Wydaje mi się, że praktyczniejsze są te V, bo szybciej się pisze w porównaniu do tego odwróconego E, chociaż ja jestem mańkutem to może dlatego.
@izkYT: To nie jest tak, że któreś są nowsze. Wśród matematyków te pierwsze nazywa się często szkołą krakowska, a te drugie warszawską. Podobno jakiś minister edukacji wymyślił sobie, że będą nauczane "warszawskie" kwantyfikatory, jednak to szkoła krakowska jest zgodna z międzynarodowymi oznaczeniami i w zagranicznych artykułach spotkasz takie.
Jesli mialoby to byc 8 podzielone przez calosc 2(2+2), to ten drugi czlon zapisano by w nawiasie, aby wlasnie nie miec watliwosci i wygladaloby to tak 8/(2(2+2)) .. ale ze jest 8/2(2+2), to jest to dokladnie to samo co (2+2) * 8/2
#matematyka #analizamatematyczna Czy na analizie ciągle są dowody i zadania typu "wykaż, że"? Bo mnie po tych 3 tygodniach nauki łapie już lęk przed tym przedmiotem. I nie wiem czy słuszny. Będę go miał przez 2 semestry. Łącznie 90 godzin ćwiczeń i 90 godzin wykładów. Zakładam, że potem będę płakał na algebrze i geometrii analitycznej.
Co ja najlepszego zrobiłem, trzeba było iść na psychologię #studbaza
@izkYT: na takim kierunku i wydziale, wiekszosc zadan na prawie kazdym przedmiocie tal sie bedzoe zaczynala ;), ale to kwestia przyzwyczajenia, po jakims czasie takie zadania nie beda robic na tobie wrazenia.
Czy etrapez jest wart swojej ceny (pełen pakiet za 149 zł) ? czy jest na rynku coś porównywalnego albo lepszego ? (chodzi o matematykę na studiach inżynierskich) #etrapez #studia #matematyka
@vaars: na zaoczne to spiracony etrapez może i da radę, ogólnie odrazam etrapeza, bo jedyne czego się z niego nauczysz to robienie zadań na pamięć nie wiedząc nawet co liczysz xD Ale jeśli chcesz zakuć, zdać na 3 i zapomnieć to myślę że dasz radę etrapezem na zaocznych.
Mireczki, może są tu jacyś #nauczyciele lub ktoś światły w temacie i podpowie.
Z racji tego, że przez rodzinę i potem nauczycieli zostałem ochszczony jako "humanista", moja nauka matematyki, od wczesnej podstawówki do końca liceum, wyglądała jak droga przez mękę. Nie wchodząc tu w "winę rodziców", własne lenistwo, system edukacji czy nauczycieli, a zmierzajac od razu do meritum...
Chciałby zacząć uczyć się matematyki (takiej szkolnej, w rozumieniu algebry), tak,
@ngfdfgdfg: bo komus do definiowania kolejnych terminow dzisiejszych liczb zespolonych do latwosci w zapisie potrzebne bylo zdefiniowanie liczby ktora podniesiona do kwadratu daje -1 i tylko tyle, ot abstrakcyjny byt jak praktycznie cala matma