Cześć, związkowe wypoki ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam do was pytanie, czy zaręczyny/ślub/dziecko mocno "cementuje" związek?
Dodam, że NIE MAM NA MYŚLI sytuacji typu : "jest w związku słabo, zróbmy sobie dzieciaka to się poprawi xDDD"
Tylko już teraz jest fajny udany związek, bez dzieciaka, ślubu itp.

Taka kropka nad I,
Zimny-jak-lod - Cześć, związkowe wypoki ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam do was pytanie, czy zaręczyny...

źródło: comment_1644692336zBg4Usxh9J6AbfeNfCnyHg.jpg

Pobierz

Czy zaręczyny/ślub/dziecko mocno laczy zwiazek?

  • tak, ktoś pomyśli 3 razy nad rozwodem itp xD 21.1% (27)
  • średnio, ale cos tam łączy xD 25.8% (33)
  • nie, ktos ma się rozstać to się rozstanie xD 53.1% (68)

Oddanych głosów: 128

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zimny-jak-lod: Zawsze po urodzeniu bachora zwiększa się prawdopodobieństwa rozkładu relacji, bo cel biologicznego sensu życia samicy i samca zostaje zaspokojony, więc przestaje ich łączyć pociąg do przekazania swoich genów.
  • Odpowiedz
Mam dla was bardzo ciekawą stronę xD na niej jest kalkulator prawdopodobieństwa zerwania ze sobą xDDD Opracowany przez uniwersytet Stanforda ( ͡° ͜ʖ ͡°) na dość sporej liczbie ludzi, więc chyba wiarygodne.

https://qz.com/quartzy/1551272/here-is-the-probability-you-will-break-up-with-your-partner/

Wstawia się tam różne dane. Czy z waszego doświadczenia te dane się pokrywają? Powpisujcie sobie wyniki waszego związku i sami sobie sprowadźcie (
Zimny-jak-lod - Mam dla was bardzo ciekawą stronę xD na niej jest kalkulator prawdopo...

źródło: comment_1644691746vAq5SbdB2ZMBgDSzb1Mu4E.jpg

Pobierz

Czy ten kalkulator ma rację?

  • tak, myślę, że tak 29.1% (16)
  • średnio, może tak, może nie 47.3% (26)
  • nie, kłamstwo to jest 23.6% (13)

Oddanych głosów: 55

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kolega wyżalił mi się, że nie daje rady odkąd jego żona urodziła dziecko. Pracuje fizycznie po 10h dziennie, a gdy kończy i wraca to w mieszkaniu jest syf, o obiedzie nawet nie ma mowy, tylko on musi coś przygotowa, a gdy już ogarnie bałagan i ugotuje obiad dla siebie i żony to musi pilnować dziecko, bo żona jest zmęczona całym dniem spędzonym z dzieckiem. Potem kładzie się spać, wstaje rano do pracy i tak codziennie. Opowiedziałem mu jak to wygląda u mnie. Mój synek ma 2 latka, czyli jest trochę starszy, ale od początku wyglądało to tak samo. Przed urodzeniem oboje pracowaliśmy, gdy żona dowiedziała się o ciąży postanowiliśmy, że ona będzie zajmować się dzieckiem i domem, a ja będę żywicielem rodziny. Bałem się jak to będzie, bo do tamtego czasu żona słabo sobie radziła z ogarnianiem domu, gotować nie umiała, bo zazwyczaj ja gotowałem obiady dla nas. Pierwsze dwa miesiące po urodzinach synka nie były żadnym wyzwaniem, bo syn spał przez 2/3 doby. Gdy wracałem po pracy do domu to mały przeważnie spał, obiad był ugotowany, dom wysprzątany, a żona miała jeszcze czas żeby poczytać książkę i obejrzeć film. Synek coraz mniej spał, już nie 2/3 doby a 1/2. Młody coraz bardziej lubił ze mną spędzać czas dlatego w weekendy głównie ja nim się zajmowałem, a żona tylko dawała mu cyca co kilka godzin. Teraz syn bryka coraz bardziej jakby miał adhd, ale radzimy sobie. Dalej prowadzimy dom 'tradycyjnie', żona głównie dba o dom i dziecko, a ja chodzę do pracy. To nie tak że się nie zajmuję synem, bo zawsze spędzam chociaż 2 godziny z nim oraz większość weekendu, ale na żonie spoczywa opieka nad nim. Ja się bardziej bawię z nim. Oboje jesteśmy zadowoleni z rozwoju sytuacji, a ja coraz bardziej doceniam żonę bo gdy słyszę jak wygląda sytuacja u moich kolegów to włos mi się jeży.

#dzieci #zwiazki #malzenstwo

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: W sytuacji kiedy jest para i rodzi im się dziecko i drugiej sytuacji gdzie jest para i urodzi im się dziecko jest tyle zmiennych, że porównywanie tego jest po prostu bez sensu.

Może być tak, że laska zawsze była na bakier z obowiązkami i czystością, a teraz to jest spotęgowane, a może być tak, że Ty masz dziecko które wymaga tylko jedzenia, wysrania i spania, a ich dziecko jest
  • Odpowiedz
z tego co się orientuję to mężczyźni nie mają gruczołów mlecznych dlatego ta rada jest bez sensu. Mleko matki jest zawsze lepsze niż jakaś chemia z butelki.


@trevoz: Czuje, że to będzie dla Ciebie game changer: laktator.
  • Odpowiedz
Twoim zdaniem jaki sposób na podniesienie dzietności ma największe szanse zadziałać?
#demografia #statystyka #dzietnosc #ankieta #sondaz #dzieci #malzenstwo #ciekawostki #polska

Jaki sposób na podniesienie dzietności ma największe szanse zadziałać

  • Pieniądze do ręki na dziecko 2.0% (44)
  • zapewnienie przedszkoli/żłobków 45.3% (977)
  • odpis od podatku 19.3% (416)
  • urlop ojcowski i rozwiązania odciążające matki 5.9% (127)
  • promocja dużych rodzin (seriale, reklamy, plakaty) 3.4% (73)
  • podniesienie jakość opieki okołoporodowej 6.6% (143)
  • finansowanie invitro 8.8% (189)
  • technologie (np sztuczne macice, roboty) 8.7% (188)

Oddanych głosów: 2157

  • 172
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jatutaktylkonachwile: Stabilne państwo tzn. Idziesz di lekarza nie czekasz pol roku i w międzyczasie idziesz prywatnie. Za średnia krajowa powinno cie stac na wynajem mieszkania, opłacenia rachunków, jedzenie i jakaś rozrywka plus odłożenie co nie co miesięczne i wakacje raz w roku tak jak to funkcjinuje np w DE.
  • Odpowiedz
Dlaczego mężczyźni/kobiety nie chcą zawierać związku małżeńskiego? Odpowiedzi Polek i Polaków:

Kobiety i mężczyźni zapytani dlaczego mężczyźni nie chcą się żenić zgodnie jako najważniejszy czynnik podawali życie bez zobowiązań.

Natomiast kobiety i mężczyźni nie zgadzają się co to najważniejszego powodu dla którego kobiety nie chcą wychodzić za mąż. Kobiety częściej wskazywały na lęk przed nieudanym małżeństwem, a mężczyźni lęk przed utraceniem kariery zawodowej.
j.....e - Dlaczego mężczyźni/kobiety nie chcą zawierać związku małżeńskiego? Odpowied...

źródło: comment_16445745978VJc6L85CXKL7hBcFMGwaV.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zobaczyłem ilość plusów pod tym komentarzem i szczerze?
Naprawdę nie spodziewałem się że wśród nas żyje tyle życiowych ciamajd, które nie potrzebują kobiety, tylko za żonę chcą mieć gosposię albo drugą mamusię do prania i sprzątania. #konserwatyzm to stan umysłu xD
#zwiazki #malzenstwo #niebieskiepaski #rozowepaski #patriarchat #feminizm
Gwendeith - Zobaczyłem ilość plusów pod tym komentarzem i szczerze?
Naprawdę nie spo...

źródło: comment_164450859444qckGKZ2RlRJdWoG5Cb6p.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gwendeith: powiem tak... Umiem gotować i lubię. Sprzątać też potrafię.

Ale serio nie wyobrażam sobie związku z laską która trgo nie ogarnie. No bo w związku byłby podział obowiązków: ja obiad, ona śniadanie a kolacja wspólnie np.

Wiec sie nie dziwie plusom. Zważywszy ze niektóre kobiety nie górują tylko dlatego ze kiedyś był jakiś patriarchat i za punkt honoru one teraz nie ogarną głupiego Comber z zająca ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@Gwendeith: Dla mnie odpowiedź jest prostsza - nie ma za kogo wychodzić za mąż. Mężczyźni dzisiaj to w większości patusy spod narodowego krzyża. Żadnego z takiego pożytku, nie zajmie się domem, nie ugotuje, bo przecież zawsze mu mama wszystko sprzątała i skarpetki prała, a on jest samcem alfa i nie będzie żył samodzielnie, tylko szuka służącej.

Oczywiście trzeba jeszcze przy okazji zaakceptować fakt, że molestował wcześniej kilkanaście niezainteresowanych "partnerek", kilka
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirasy, takie pytanie - po ślubie kupiliśmy z żoną mieszkanie na kredyt (20% wkładu własnego - również z mojej kieszeni). Przed ślubem podpisaliśmy rozdzielność majątkową. Zakup mieszkania był 50:50.
Chciałbym spłacić mieszkanie z oszczędności jakie mam, całą kwotę jaka została do spłaty (340k zł kapitału). Gdy to wpłacę do banku, to zakładam, że nawet jak przelew pójdzie z mojego konta na konto wskazane przez bank do spłaty to i tak kwota idzie na spłatę kredytu i nie ma to wpływu na tę wcześniejszą podzielność 50:50. Czyli w skrócie - pomimo, że żona wpłaciła 0 zł przy spłacie kredytu, bo całość pójdzie z mojego konta, to i tak jest właścicielem mieszkania w 50%?

Teraz pytanie do Was - spłacalibyście to czy kupowali inną nieruchomość tylko na siebie, w razie tzw. "W"? Mamy potężną różnicę zarobków i w sumie nie jest to dla mnie jakiś duży problem, jednakże życie bywa nieprzewidywalne...

#
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piotrrulla: to normalne. Tak samo jak się ubezpieczasz na wypadek śmierci, choroby. Życie nie jest stabilne i np. wiele związków się sypie, bo ktoś popada w depresję. Nie jest to żaden powód do rozwodu, ale w dzisiejszych czasach ludzie po prostu wtedy się rozstają. Co jest złego w tym, że komuś idiotyczne założenie, że nic się nie zmieni, jest grane pod uwagę przed ślubem?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Pytanie od kolegi, bo ja nie mam tyle kasy, żeby mieć nowy dom xD

Jest małżeństwo, mają wspólnotę majątkowa, wybudowali się kilka lat temu, oczywiście kredyt na budowę.
On dostał teraz darowiznę od własnej rodziny. I zastanawia się czy nadplacać kredyt ta kwotą czy kupić nieruchomość (tylko na siebie).
Pytanie brzmi, czy nadpłata kredytu z pieniędzy z darowizny wejdzie we wspólnotę majątkowa? Czy w razie rozwodu może się spodziewać, że dostanie zwrot
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałbyś mieć kiedyś żonę i szczęśliwy związek? Czy jednak to co naczytales się na te tematy na wykopie sprawiło, że już do końca zycia będziesz mieć z tylu glowy, że jesteś tylko opcją bądź nie było nikogo lepszego?
#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #seks #malzenstwo #ankieta #kiciochpyta

Jak wyżej:

  • Chciałbym mieć żonę 45.0% (36)
  • Chciałbym, ale wykop namieszał mi w głowie 21.3% (17)
  • Nie chcę mieć żony 33.8% (27)

Oddanych głosów: 80

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

XD

@Jakub_Olkiewicz - U mnie prezesem ds. mojego życia jest moja małżonka. Ja nawet nie jestem wiceprezesem. Jestem takim asystentem i to z trzeciego szeregu.

Leszek Milewski: - Faktycznie. Jeśli moje życie byłoby klubem, to ja byłbym takim kierownikiem, który jest od zawsze i tak ciężko go wyrzucić. Jest tu od zawsze i niech se będzie. Wiceprezes to już byłoby wysoko jeśli chodzi o odpowiedzialność za moje życie. Tak to nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
@thority dla samego opowiadania było warto. Jestem ciekaw czy Leszek serio by Kubie nie przerwał. W sumie znając Jego stoicki spokój, to pewnie tak :D
  • Odpowiedz