e co myślicie o pomyśle ułatwienia sprowadzania się do Polski kobiet, zwłaszcza ze Wschodu, czy to z krajów byłego ZSRR, czy nawet dalekiej Azji, a może nawet Ameryki Południowej?


@Kopytnik_1: pomysł znakomity i potrzebny, ale do tego trzeba mieć jakaś politykę i wieloletni plan. Łatwiej jest sypnąć kasą na kredyt, do tego myśleć za wiele nie trzeba
  • Odpowiedz
@baal80: programowanie. normalizacja zdrad, normalizacja kukostwa, normalizacja rozwodu na pstryknięcie palcami. Cel: zatomizowana shomogenizowana masa ludzkiego bydła zamiast społeczeństwa i rodziny. Gazeta wyborcza w pigułce.
  • Odpowiedz
Czasami obserwuje sobie ludzi na facebooku, moich przyjaciol, rodzine i zawsze mnie zadziwiała ich chęć w posiadania wielu dzieci. Nie jedno, nie dwóch, ale np. trzech.

Ja natomiast stoję na takim rozdrożu ze nie czuje tego. Nie czuje usilnej potrzeby by posiadać dzieci. Moglbym mieć gdybym poznał dziewczynę o podobnym spojrzeniu na świat z która nie wchodzę zbyt często w bezsensowne konflikty, z którą rozumiem się bez słów, która moglaby byc moim
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper no skoro nie masz dziewczyny, to nic dziwnego, że nie myślisz o zakładaniu rodziny, oni pewnie już długo są ze sobą i chcą wejść na jakiś kolejny level, chociaż u mnie takie myślenie się tez nigdy nie pojawiło, nawet będąc w wieloletnim związku, może kwestia partnera ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@eskejper decydując się na dziecko, jednocześnie decydujesz się na stały kontakt z partnerem, związany z wychowaniem, przez co najmniej 18 lat, nie zdecydowałabym się na to z kimś, z kim mam problem z dogadaniem się
  • Odpowiedz
@LonNon: kiedyś też w szpitalu spotkałem takich dziadków to powiedziałem im, że to piękne że pomimo lat cały czas tak się kochają, troszczą o siebie
  • Odpowiedz
@LonNon: miedzy innymi pracuje na taxi w korpo, z której korzystają głównie starsi ludzie.
Wiele jest takich par, staż małżeństwa 40-60 lat, do końca razem, mimo problemów.
  • Odpowiedz
@PEKLONIKON: jak się nie jest zajebistym facetem to żenienie się to jest strzelanie sobie w kolano xd. Ale większość społeczeństwa to blue pillowcy i nawet nie mają pojęcia co ich różowe odwalają xd. Trzeba być facetem którego nie warto zdradzać
  • Odpowiedz
Co się stało w historii że ślubami zaczęło zajmować się państwo?
Przez większość historii śluby były w większości brane przez dwie osoby/rodziny prywatnie, starożytnym rzymie wystarczyło że dwie osoby sobie powiedziały że chcą być małżeństwem a możniejsi ustalali pomiędzy głowami rodzin, potem ponad półtora tysiąca lat śluby w kościele ale bardzo prywatnie, wystarczyło być częścią społeczności płacić podatek na kościół i pleban udzielał ślubu od ręki.
Co się takiego zmieniło że państwo
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Komunizm postanowił wejść w każdą sferę życia obywatela, również w małżeństwa. Próbując usunąć wiarę/kościół z każdego aspektu życia obywatela wymyślił rejestrację w USC. I tyle.


@Wiskoler_double: W Polsce Protoplaści USC pojawili się w XIX w. co ma do tego komunizm?

Tylko że jak weźmiesz ślub kościelny to i tak masz też cywilny.


@Uuroboros: Ale w drugą stronę jak nie chcesz kościelnego to masz tylko cywilny. Wgl w starożytnym
  • Odpowiedz
I po co mają zarabiać na tym notariusze? Skoro potrzeba funkcjonowania USC jest (zgony i porody) to czemu ma nie ogarnąć jeszcze ślubów i angażowac w to podmioty zewnętrzne?


@WielkiPowrut88: Dokładnie, zwłaszcza, ze często wiąże się to ze zmianą nazwiska. To zwykłe ułatwienie życia i procedur
@Uuroboros
  • Odpowiedz
Doświadczyłem ostatnio nieprzyjemnej sytuacji z dziewczyna. Wkracza w taki wiek w którym coraz czesciej da się odczuć ze jej inne koleżanki biorą śluby a ona jeszcze nie. Co za tym idzie zaczyna na nią działać presja zewnętrzna.

Ślub to normalna sprawa, dużo osób go zawiera ale czy nie jest głupim mówienie ze „chciałabym coś z tego związku mieć”, „ty masz wszystko ja nie mam nic”, „jestem stara panna, czas na mnie (27 lat
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper jeśli użyła stwierdzenia „chciałabym z tego związku coś mieć” to uciekaj. Związek to nie transakcja i jeśli ona po 3 latach razem chce ślubu to mogłaby to inaczej ująć np. „Chciałabym już być Twoja żona”, albo zapytała jakbyś chciał by wasze wesele czy ślub wyglądało. Ja nie wiem dla niej oznacza ślub ale na pewno nie partnerstwo i wspólna przyszlosc tylko jakaś korzyść dla niej tylko.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki #slub #malzenstwo
Mam dziewczynę z którą jestem już jakieś 3-4 lata. Generalnie wszystko się układa między nami bardzo dobrze, ale wybuchła niedawno spora awantura - o ślub i związek małżeński. Ja od początku związku bardzo jasno stawiałem sprawę że nie chcę mieć ślubu nigdy i musi się z tym liczyć będąc ze mną i nie było z tym większych problemów. Oboje wtedy
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim
przecież w niczym związek małżeński Ci nie przeszkadza.

jeżeli chodzi o kwestie majątkowe , to piszesz intercyzę i masz to gdzieś .

natomiast jeżeli chodzi o to że nie chcesz ślubu kościelnego , to możesz zawsze wziąć
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: moim zdaniem zmiany zdania twojej dziewczyny wynikają z aktywności jakiejś "third party" ( ͡° ͜ʖ ͡°) - mamy, siostry, przyjaciółek które kładą jej do głowy że związek bez papierka jest niepoważny.

Zapytaj jej czemu pyta o ślub i jakie widzi jego zalety.
  • Odpowiedz