@szzzzzz: rozstępy - kwestia genów tylko i wyłącznie. Smarowałam się całą ciążę specyfikami za kupę siana i w 40 tygodniu i tak wylazły i tak. Zwisająca skóra - kwestia wielkości brzucha, genów (nie mylić z wagą bo brzuch może być ogromny przez duże dziecko lub dużą ilość wód płodowych). Na pewne rzeczy nic się nie poradzi. Zależy co rozumiesz przez "widać, że rodziły". Ja mam rozstępy na brzuchu ale jestem
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Heja dzieciate mirki i mirabelki. Sytuacja wygląda tak - rozstaliśmy się z byłą krótko, bo 6 miesięcy po narodzinach syna. Tak bywa, nie zawsze się układa, przecież wiecie. Nie ma między nami złej krwi, nie utrudnia mi wizyt z synem, widzimy się co weekend a nawet częściej, zależnie jak mi w pracy godziny wypadną. Po prostu z żadnej strony już nie ma miłości między nami. Do sedna więc -
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Rozstanie po 6 miesiącach od urodzenia pierwszego dziecka, czyli w momencie bardzo kryzysowym dla każdego związku, wskazuje na rażącą niedojrzałość emocjonalną, no chyba że to dziecko z wpadki a wcześniej znaliście się przez dwa tygodnie. Twoje dziecko będzie dorastało w rozbitej rodzinie i to będzie jedna z ważnych, o ile nie najważniejsza okoliczność kształtująca je jako człowieka. I oczywiście dlaczego? "Bo nie ma miłości" XD Co wy macie po
  • Odpowiedz
Ten post będzie długi i bardzo proszę o zachowanie powagi i kultury w komentarzach.

Minęły 3 lata od mojej pierwszej ciąży po której mimo leczenia psychiatrycznego dalej mam traumę a bycie w kolejnej niestety dodatkowo powoduje wspomnienia.
Powiecie że życie.
Najbardziej boli fakt że to szpital nie zrobił wszystkiego co mógł. Ba, moim zdaniem zlał, zawalił i nie pokierował tam gdzie ktoś uratował by jedną z moich córek a drugą uchronił przed wcześniactwem.

Była
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakub972: https://www.mamalekarz.pl/2017/01/17/krew-pepowinowa-6-prawd/

"Jeśli jedyną intencją ma być późniejsze, ewentualne, wykorzystanie materiału wyłącznie przez osobę, od której pobrano komórki macierzyste, nie ma to najmniejszego sensu. Wiele zaburzeń, które mogłyby być leczone przeszczepieniem komórek macierzystych, są uwarunkowane genetycznie. Podanie własnej krwi pępowinowej może być przyczyną wznowy, dlatego odradza się jej użycia przez właściciela. "
  • Odpowiedz
@jakub972 Prawie z żoną się na to zdecydowaliśmy, chociaż w naszym przypadku można by pobrać tylko krew pępowinową, a nie ze sznura, która niby jest lepsza (chyba nic nie pomieszałem). Marketing ogromny więc byśmy ulegli, ale przeczytałem umowę i w sumie nie ma wskazania do pobrania (brak chorób określonych w rodzinie itd). Tej krwi też jest mało, więc może na pierwsze 3 lata życia dziecka się nadaje. Poza tym na stronie
  • Odpowiedz
@wykops2: Nie taki znowu rak.
Tak naprawdę wygląda bycie matką: dzieci przy robieniu siku, dzieci pomagające gotować, noszenie rowerków, czytanie książek, przewijanie, przebieranie, generalnie dużo roboty. Ale to, co ludzie widzą, to ja na spacerze, a dziecko śpiące w wózku ;-)
  • Odpowiedz
@wykops2: A tu Cię boli.
Myślę, że obrazek jest głównie o tym, jak bycie matką postrzegają ludzie, a jak naprawdę wygląda. Akurat skupiła się na byciu matką. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie większość pchających wózki to jednak mamy.
  • Odpowiedz
Według mnie facet ma rację. A wy jak sądzicie? Czym dla was jest "ustatkowanie" ? Bo dla mnie ktoś kto nie planował bachora a wpadł to powinien doczytać znaczenie tego słowa. Czy osoba musząca NAGLE diametralnie zmienić nawyki, rezygnować z hobby, ograniczyć wydatki na przyjemności, czy szukać niespodziewanie lepiej płatnej pracy lub pakować się w kredyt, którego nigdy się brać nie chciało może mówić o stabilnym życiu? No chyba nie. Ludzie muszą
K.....y - Według mnie facet ma rację. A wy jak sądzicie? Czym dla was jest "ustatkowa...

źródło: comment_wTJhstQqJ4qL4P6GS9elZTOYqO99fksc.jpg

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KozakCzerwony: Statkowanie się to taki mit wymyślony przez tych już 'ustatkowanych', aby inni też s---------i sobie życie, tzn. 'ustatkowali się'. Dzięki temu sumienie tych już 'ustatkowanych' zostaje uspokojone - wszyscy wokół mają równie c-----o jak oni.

Dla mnie najważniejsza jest wolność, i mogę dla niej ponieść bardzo duże koszty. Kredyt na 30 lat, bombelek, spacerki z wózkiem po parku, weekendowe obiadki u teściów - dostaję na myśl o tym autentycznych
  • Odpowiedz
Czy gość co ma dziecko, żonę, kredyt spełnia tę definicję?


@Dionizja: Co jest spokojnego i ustabilizowanego w dziecku i kredycie? Czy ci już kompletnie mózg wyprało?


Życie ogólnie nie ma nic wspólnego ze stabilizacją. To ciągła walka o minimalizowanie cierpienia i tzw. przetrwanie, tylko po to, żeby zdechnąć nieco później.
  • Odpowiedz
Uff... Ciężka noc za mną. Pobudka o 2:30, młoda aktywna jak na placu zabaw, przekładanie się z boku na bok do 5:30, łażenie do toalety, znów twardniejący brzuch (już to zgłosiłam lekarzowi). Dziś odpoczywam cały dzień.
#ciaza #macierzynstwo #dzieci
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki ale się porobiło z różowa jestem już 8 lat niedawno się oświadczyłem i zaczęliśmy planować nasze życie, ale jej zaczal się spóźniac okres więc wiadomo strach i myśli czy jest w ciąży dziś zrobiła test poczekalismy 3 minuty i nic strach minął więc jak co wieczór zaczęliśmy oglądać serial ale coś ja podkusilo i po pół godzinie sprawdziła jeszcze raz i co 2 kreski xD ona w ryk ja szybko pojechałem
Jack__Black - Mirki ale się porobiło z różowa jestem już 8 lat niedawno się oświadczy...

źródło: comment_TDcRgzwXuo65JwpsiYHtbxf3SoPp3qWI.jpg

Pobierz
  • 66
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jack__Black:
Zawsze można za granicę na jedną dobę wyjechać. Problem zniknie.

A ponieważ poznaliscie się jak byliście gówniarzami, to proponuje to przemyśleć.
Tym bardziej jak piszesz że teraz co was będzie łączyć...
  • Odpowiedz
@Jack__Black bait jak c--j, ale odpiszę bo może jakiś debil co nie umie przeczytać instrukcji to przeczyta i stresów sobie zaoszczędzi -> TEST CIĄŻOWY NALEŻY SPRAWDZIĆ PO UPŁYWIE CZASU PODANYM NA OPAKOWANIU, POTEM NIEZWŁOCZNIE WYRZUCIĆ.
TEST PO UPŁYWIE DŁUŻSZEGO CZASU MOŻE DAWAĆ WYNIK FAŁSZYWIE POZYTYWNY
  • Odpowiedz
Burzliwa dyskusja w komentarzach na temat nieposiadania dzieci. Mnóstwo argumentuje ich brak tym, że ich nie stać. Nie zauważyłem za bardzo przebijających się innych głosów - nie chcę mieć dziecka, bo nie lubię dzieci/ wolę spędzać czas na czymś innym niż macierzyństwo/ nie mam na to czasu.
Pluśnijcie mój wpis, bo chce wiedzieć Mireczki i mirabelki ilu jest tutaj ludzi, którzy nie decydują się na dziecko z innego powodu niż finansowy i
K.....y - Burzliwa dyskusja w komentarzach na temat nieposiadania dzieci. Mnóstwo arg...

źródło: comment_p7eEt7PV167DncEeaWuzWPjUHoW06uce.jpg

Pobierz
  • 340
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KozakCzerwony: Nie chcę mieć dzieci, bo w tym państwie z tektury jest ono własnością madki i tylko od niej zależy to, czy tata będzie mógł wychowywać. Standardowo rozstanie z madką oznacza izolację od dziecka i obciążenie ojca wysokimi alimentami.
  • Odpowiedz
#prawo #urlop #macierzynstwo
Jak to jest z praca na urlopie macierzyńskim? Typiara ode mnie z pracy dwa dni temu urodziła i w te dwa dni wysłała z 100maili zrobiła dwie awantury ze ktoś jej p---------a obowiązki. Zamiast zająć się dzieckiem to z telefonem w ręku.
Oczywiście pracodawca jej do tego nie zmusza, robi to z własnej woli.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jestem w 17 tygodniu wyczekiwanej ciąży, kilka dni temu byliśmy na badaniach. Ginekolog podczas usg próbował ustalić płeć i stwierdził, że to dziewczynka, ale ze znakiem zapytania, bo płód miał skrzyżowane nóżki i nie widział dokładnie. Płód jest zdrowy i świetnie się rozwija. Ja się cieszę, bo nie nastawiałam się na córkę lub syna, mój mąż natomiast od początku brał pod uwagę tylko syna, tylko i wyłącznie. Ma ziemię uprawną, która od 100 lat jest w jego rodzinie, chciał to przekazać synowi, żeby kontynuował ojcowiznę. Na nic się zdaje tłumaczenie, że to nie te czasy, że syn mógłby nie chcieć być rolnikiem, że córka też może prowadzić gospodarstwo, że dzieci nie są po to by spełniać wyobrażenia rodziców. On nazwał siebie przegrywem, nie okazuje entuzjazmu (wiem że gdyby był to chłopiec to skakałby pod sufit), jest przygaszony. Daję mu czas żeby się oswoił z myślą o córce i tłumaczę mu że błędnie zakładał jakąś nierealną opcję. Trochę się boję, że po porodzie nie do końca zaakceptuje dziecko. Jest mi przykro z tego powodu - sam parł do poczęcia, chciał mieć dziecko a teraz jest niezadowolony, choć uczulałam go że powinien zmienić wizję, jeszcze za nim zaczeliśmy się starać.
#ciaza #macierzynstwo #tacierzynstwo #rodzice #wykop30plus

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Czy karmienie piersią na ławce w centrum handlowym jest ok czy to już przegięcie ??

Pytam serio. Ostatnio widziałam taką scenkę i delikatnie mówiąc zaliczyłam zonka, ale z drugiej strony typiara miała w------e na to co dookoła się dzieje i nikt jej chyba uwagi nie zwrócił...

Zawsze myślałam, że jak cuś to takie coś w tych pokojach do przewijania się robi...

Jak
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach