Tylko nikt nie zauważa wydrenowania siły nabywczej tylko cieszy się, że "ma pracę". Ja nie wiem jak ktoś kto ma taką świadomość jest w stanie zachować motywację do pracy (chyba, że motywuje np. kredyt albo brak kapitału wtedy rozumiem).
W mojej branży wygląda tak: trudny techniczny kierunek. Sufit zarobków jest taki



















Dla tych co mają za co ( ͡º ͜ʖ͡º).
Lub jak w 2019, drukowanie pieniądza, żeby wszystko trzymać jako tako na powieszchni, inflacja i zubożenie klasy niższej/średniej jako największe minusy