Co sądzicie o małych przedsiębiorcach w Polsce, czy zostaną oni wyparci z rynku przez sztuczną inteligencję albo zagraniczny kapitał? Czy korporacje i obcy inwestorzy mogą przyczynić się do upadku polskich jednoosobowych firm?
To byłby czarny scenariusz dla naszego kraju, ale z tego co mi wiadomo to często bardziej opłaca się pracować w zagranicznej korporacji niż u polskiego przedsiębiorcy?
Do tego korporacje mogą pozwolić sobie np. na niższe ceny towarów (co dotyczy sklepów).

Czy polskie firmy jednoosobowe zostaną zniszczone w przyszłości?

  • Tak 58.1% (18)
  • Nie 41.9% (13)

Oddanych głosów: 31

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@luji: Nie ma żadnych planów. Każdy kto próbował został utrącony. Napisz cokolwiek o uprzywilejowaniu podatkowym jdg na Twitterze to w 10 minut jesteś zalany szambem
  • Odpowiedz
Niech ktoś doradzi czy książka „Domowy survival” Krzyśka i Artura z kanału o tej samej nazwie to dobra pozycja do zakupu dla laika. Cena odstrasza, ale być może doradzicie, czy zawartość rekompensuje?
#bushcraft #preppers
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Koxxus: czytałem, kolega powiela mit plecaka, czyli najbardziej niebezpiecznego zachowanian w przypadku rozpadu struktur społecznych (w prawie każdym innym przypadku zostaniesz ewakuowany, czasami siłą), jeśli zignorujesz te brednie to nic ciekawego tam niema, mniej wodę i zapasy na conajmniej dwa tygodnie, czyli to co robi każdy człowiek ze zdrowym rozsądkiem. Niczego zaawansowanego tam nie znajdziesz, jak hodowla zwierząt domowych i ich ubój, łapania małej dziczyzny ani wędzenia czy kopania studni,
  • Odpowiedz
Jeżeli myślicie o zabezpieczeniu się na wypadek wojny i zaczynacie od tzw. ,,plecaka ucieczkowego", to moim zdaniem należy zmienić tutaj tok myślenia. Taki plecak realnie będzie potrzebny tylko osobom, które nagle potrzebują opuścić miejsce zamieszkania z powodu nadchodzącego frontu lub uderzeń b-------h, dronowych i rakietowych na miejsce zamieszkania. Dotyczy to także opuszczenia mieszkania w celu udania się do schronu. Jego zawartość wbrew pozorom nie musi być wyszukana (dokumenty, pieniądze, kosztowności, leki, środki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Często zastanawiam się czy życie na uboczu samowystarczalnie gdzieś na prerii jest możliwe czy to raczej taka tylko śpiewka. Jak tak kalkuluje to do takiego życia potrzeba worka pieniędzy, aby o nic się nie martwić albo ciągłej ciężkiej pracy, aby wyprodukować sobie żywność. Więc może jest to tylko jakieś hasło, aby ludzie to łyknęli itp. Sporo czytałem o Amiszach, prepersach itd.
#ekonomia #budownictwo #preppers #finanse

Czy życie na uboczu z dala od zgiełku jest możliwe?

  • Tak 67.9% (36)
  • Nie 32.1% (17)

Oddanych głosów: 53

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@okti325: jest możliwe, ale raczej trudne. Ludzie zasiedlili większość nadających się do życia miejsc, więc zostają te mniej przyjemne.
No i wszystko działa do czasu, aż będzie potrzebna jednak zdobycz cywilizacji - lek na sraczkę, dentysta, papier toaletowy, witaminy, ogólnie cała prawie darmowa medycyna bez której nagle umierasz po wypiciu wody.
Głupia sól, plastikowa butelka, zawias drzwi.
To jak wypuszczenie z zoo udomowionego lwa - duża szansa że zginie po
  • Odpowiedz
@okti325: w stanach tak, tam możesz zamieszkać pośrodku niczego w takim Ohio i mieć dwie godziny do sąsiada, w europie jak się gubisz w jakimkolwiek lesie to idź 10 minut w jednym kierunku to trafisz na dom.
  • Odpowiedz
Powieje trochę paranoją zapewne, ale szukam #ksiazki dla preppersów, do survivalu czy innego bushcraftu - takiej jak dla debila, totalnie od podstaw, która pozwoli na "przetrwanie" w razie wojny albo innego kataklizmu. Najlepiej jakby było to w formacie, który można zapakować do plecaka ewakuacyjnego po lekturze.
Ktoś? Coś?

Taguję #preppers #bushcraft #survival dla większych zasięgów, pewnie wiecie co warto przeczytać i co się sprawdzi
  • 109
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moll:
plecak spakować tak, żeby było lekko.
Namiot to średnia opcja, bo jedna z cięższych, ale na równym, nie w zagłębieniu terenu, nie pod zwisającymi gałęziami, które zaraz komuś spadną na głowę. Ognisko rozpalamy z suchego drewna, drewno dzielimy na 3 kupki. Na drobne do rozpalenia, średnie żeby podtrzymać ogień do czasu aż grube z ostatniej kupki się zapali. Rozpalamy zapalniczką albo zapałkami przy użyciu podpałki do grilla albo płatków
  • Odpowiedz
Niedawno poznany znajomy opowiadał, że dobrze zna faceta, który z plecakiem jeździ na bezludne wyspy w różnych ciepłych częściach świata (Malediwy, Karaiby, Polinezja) i spędza tam miesiąc - dwa żywiąc się tym, co sam zdobędzie. Najczęściej kokosami, krabami i rybami. Nie do końca mu wierzę :) To znaczy wiem, że to jest możliwe, ale nie wydaje mi się, żeby to było proste (a tak to opisuje). Przeciwnie, uważam za coś wymagającego jakiegoś
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@afmaf: fantazje. Jak znam życie to chłop wynajmuje jakiś dom, jedzie posiedzieć na plaży i nazywa to survivalem.
Ile to razy słyszałem o wielkich wyprawach survivalowych, które były smażeniem kiełbasy na ognisku( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@Bestia_z_Jellystone: a to bardzo prawdopodobne :) Pewnie co jakiś czas znajdzie kokosa (bo już wejście na palmę i zerwanie go jest trudne) i go zje, czasem przebije patykiem biegającego kraba i go upiecze na ogniu, a później nazywa się survivalowcem :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@freddd: ale p------i. Cztery godziny jeszcze to gotujcie xD
Tego właśnie nie lubię w polskim buszkrafcie, p---------a o rzeczach, na temat których ma się niewielkie pojęcie.
Pasteryzacja to proces z który rozpoczyna się w 65°C, zanim dojdzie do 100°C, to już te wszystkie wirusy poginą. Więc zakładając, że nie używasz kuchenki 10kW do podgrzania kubka wody, tylko robisz to na małej kuchence gazowej albo ognisku, to
BestiazJellystone - @freddd: ale p------i. Cztery godziny jeszcze to gotujcie xD
Tego...

źródło: 1000008240

Pobierz
  • Odpowiedz
@freddd: ogólnie prawda jest że przed zakupem plecaka ucieczkowego trzeba mieć miejsce ucieczki i przygotowaną procedurę z kilkoma scenariuszami (zakorkowany wyjazd z miasta, co jak rodzina odmówi przyjęcia, itp.)
  • Odpowiedz
@freddd: Osobiście używam skarpet i koszulki z wełny merino już od jakiegoś czasu i ogólnie uważam, że warto.

Koszulka zdecydowanie się sprawdza. Schnie dużo szybciej niż zwykła, zapach nie przenosi się tak bardzo. Po zdjęciu plecaka już po kilku minutach pot praktycznie znika.

Skarpety są ogólnie okej, ale mam mieszane uczucia. Na początku mam wrażenie, że trochę się zsuwają - pewnie dlatego, że są to palce, a nie tradycyjna skarpeta - ale
  • Odpowiedz
@framugabezdrzwi: Skąd oni wzięli te adresy skoro na ukrainie jest zakaz rejestracji broni palnej z tego właśnie powodu?

Dla naszych wojsk z kolei jesteś potencjalnym zielonym ludzikiem i przy pierwszej kontroli cię zgarną.

Co? Jeśli masz w Polsce pozwolenie to: jesteś zdrowy psychicznie, fizycznie, z dobrą opinią społeczną i niekaranym. Skąd ten pomysł?
  • Odpowiedz