Można jeść kapuste kiszoną nawet jeśli na wierzchu w beczce jest pełno pleśni? Z tym, że nie jest to taka typowa pleśń a bardziej taka jej biała wersja. Generalnie starzy mnie zapewniają, że to wystarczy wyczyścić od góry i można jeść. Z jednej strony średnio mi to wygląda a z drugiej wiem, że to jednak kapusta kiszona, więc trochę innymi prawami się rządzi niż normalnie jedzenie.

Jest jakiś fachowiec od kapusty, żeby
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Murasame: jeśli na wierzchu jest pleśń to całość już do utylizacji.
Ale możliwe że pomylileś film bakteryjny z pleśnią. To taka błona z możliwymi większymi koloniami. Może trochę wyglądać jakby tynk tam wpadł, z fragmentami o różnych wielkościach. Wtedy można jeść, bo to naturalnie w kapuście kiszonej występuje.

Raczej szukaj włoskowatych fragmentów na powierzchi i jeśli takie są to będzie pleśń i nie jedz. Jeśli będą tylko grudkowate, to kolonie
  • Odpowiedz
@Murasame: jakbyś dał zdjęcie to mogę zerknąć. Wydaje mi się, że na kamieniu by prędzej się bakterie zebrały niż pleśń, ale wiadomo że każdy przypadek jest inny.
Do tego jeśli fragmenty kapusty nie wystają spod płynu to zmniejsza szanse na pleśń, a zwiększa szansę, że to bakterie.
  • Odpowiedz
Co jest najbardziej niezdrowym jedzeniem według was, jakiś fast food, coś innego? Nie wiem co nowego wdrożyć do swojej #dietafastfood bo wczoraj znowu była pizza tak jak zazwyczaj.
#dieta #jedzenie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Potega_cebuli: co konkretnie mnie do niego upodabnia? Że jem? Przecież tak wygląda kontent każdego jutubera który zajmuje się wyzwaniami jedzeniowymi, nie tylko BMF, siedzisz przed kamerą, żresz i komentujesz. Co innego miałbym robić? Jeść stojąc na rękach, żebym się do nikogo nie upodabniał? xD
  • Odpowiedz
#gotujzwykopem #jedzenie #pytaniedoeksperta

Ostatnio wszędzie natrafiam na "oliwę z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia". Różni się to czymś od extra virgin? Jakoś tak przyzwyczaiłam się do tego określenia, że dziwnie mi bez niego. Dalej jest wyjaśnienie "Najwyższa kategoria oliwy z oliwek, uzyskana bezpośrednio z oliwek i wyłącznie za pomocą środków mechanicznych", więc niby się zgadza, ale czemu producent miałby rezygnować z napisu, którym kieruje się
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KalimbaDoll

Podsumowując, główna różnica między oliwą "extra virgin" a oliwą z pierwszego tłoczenia leży w poziomie kwasowości oraz w jakości oliwek użytych do produkcji. Oliwa "extra virgin" jest uważana za produkt najwyższej jakości, z najniższą kwasowością i najbogatszym profilem smakowym i odżywczym. Oliwa z pierwszego tłoczenia może mieć nieco wyższą kwasowość i w zależności od jakości oliwek, może wymagać dodatkowej rafinacji
  • Odpowiedz
@KalimbaDoll:
Konkretnie "oliwa najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia" to to samo co extra virgin.
Natomiast "oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia" i inne nazwy inne od powyższych to już jakieś gorsze jakościowo produkty.
Można jeszcze sprawdzić na etykiecie czy ma certyfikaty np. DOP, IGT.

Ja osobiście kupuję Monini.
  • Odpowiedz