Mordeczki, model dreyfusa pokazuje dlaczego “jeszcze trochę skalowania i mamy agi” to myślenie życzeniowe.
llm operuje na poziomie kompetentnym góra biegłym w wąskich domenach, i to tylko pozornie. nie dlatego że za mało parametrów czy za mało danych. dlatego że ekspertyza w sensie dreyfusowskim wymaga czegoś czego gradient descent nie kupuje: ucieleśnionego doświadczenia z konsekwencjami. pilot uczy się czuć


























https://wykop.pl/wpis/86291257/sztucznainteligencja-programowanie-programista15k-
Takie tam notatki o tym dlaczego AGI nie powstanie a może powstanie:
Za:
Mordeczki, model dreyfusa pokazuje dlaczego “jeszcze trochę skalowania i mamy agi” to myślenie życzeniowe.
llm operuje na poziomie kompetentnym góra biegłym w wąskich domenach, i to tylko pozornie. nie dlatego że za mało parametrów czy
@JamesJoyce: myślę, że wobec braku jakiegokolwiek sensownego wyjaśnienia fenomenu świadomości (tej ludzkiej, a nie sztucznej), których LLM ani żaden inny algorytm zwyczajnie nie posiada myślę, że prawdopodobieństwo solipsyzmu jest całkiem wysokie.
Skoro nie jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić jak można z materii stworzyć subiektywne doświadczenie, to może warto zastanowić się czy centrum tego doświadczenia jest po prostu jedno. A cała reszta to nieświadoma projekcja umysłu.
Do głów innych ludzi też
Ale co ciekawe sam akt doświadczenia wymaga od nas jakiejś nieświadomości. Nie można doświadczać będąc świadomym wszystkiego. A przynajmniej ja nie jestem sobie tego w stanie wyobrazić. Nawet jak doświadczamy myśli, to dlatego, że chcemy wydobyć na powierzchnie coś z tej nieświadomości właśnie. Akty wyciszania czy głębokiej medytacji w zamyśle mają wyciszyć wszystko, nasze myśli, postrzeganie - to jest najbliższe chyba realnemu brakowi doświadczenia. Czysta obserwacja bez żadnych przekonań