Mirki. Napisałem pismo do banku z prośbą o obniżenie marży kredytu.

W uzasadnieniach oprócz banałów typu, że mam stabliną pracę i spłacam w terminie to napisałem, że mamy w Polsce wszystko najdroższe na świecie i jest taka umowa, że Polacy mają zapi3rdalać na siebie i jeszcze dodatkowo na cały świat, wschód, zachód i całą resztę, która docelowo ma nic nie robić i korzystać z życia, gdy my będziemy zapi3rdalać. I teraz pytanie

Czy mam rację i dobrze napisałem

  • Tak w polsce jest najdrożej i tyramy na wszystkich 64.3% (45)
  • Nie jest tak 35.7% (25)

Oddanych głosów: 70

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Dlaczego w Polsce mamy małą inflację?
Jakim cudem w Polsce jest niby mała inflacja? Od lat kupuje podobne produkty a mam wrażene że ceny co pół roku większe.
Pomijam na razie absurdalne już ceny: gastronomii, usług remontowych, paliwa, fryzjera, ubrań, medyczno-dentystyczne, itd.
Jakieś zwykłe produkty ze spożywczaka kosztują jakieś miliony. Warzywa/owoce są drogie, soki, czipsy, żele do mycia, dezodoranty, ryby, czekolada, chemia do domu, chleb, pasta do zębów, szampon. Jak ktoś nie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakim cudem w Polsce jest niby mała inflacja?

Kwestia metodyki liczenia gdzie w koszyku inflacyjnym nie ma stałych produktów. A jak są np. ceny energii można to zamaskować dopłatami dla konsumentów.
Czyli przykładowo: w koszyku inflacyjnym dotychczasowo dominowała wołowina 50 zł/kg. Kurczak był tani 20 zł/kg więc mało kto go kupował bo społeczeństwo bogate (hipotetyczne założenie).
Ceny obu produktów przez wzrost kosztów produkcji wzrosły o 100%. Kurczak 40 zł/kg, wołowina 100 zł/kg.
Cena
  • Odpowiedz
@Mathas: rozumiem, że znasz mnie i moje preferencje zakupowe?

Wielkomiejscy frajerzy płacą za "ekologiczne/craftowe" g---o jak za zboże i dostają sen sam syf co w markecie. Piszę o piekatni, gdzie np. bułkę kupowałem za 1 zł i był to bardzo dobry jakościowo produkt. Mając do wyboru, 60-80 gr za bułkopodobny twór w niemieckim markecie lub 1 zł za bułkę u lokalnego piekarza, to dla mnie wybór jest oczywisty.
  • Odpowiedz
Podliczyłem swój miesięczny koszy zycia. Wyszło mi: 4700zl w 2015, 6200zl w 2023 (po 7 latach rządów PiS) i ponad 12000zl teraz. Samo utrzymanie mieszkania (opłata do administracji+prąd) w 2017 wynosiło 850zl, w 2023 wynosiło 1078zl a teraz 1800zl. Na zakupy spożywcze szło 60zl dziennie w 2017, 80zl w 2023 a w 2026 to już 150zl. Wyjście do restauracji rodzina 3-osobowa - 2017 - 120zl, 2023 -220zl, 2025 - 350-400zl. Hotel nad
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paluszki_rybne: nie wiem jakie włości ma OP ale mi za administrację i prąd wychodzi ok 1500 PLN za 56m2 mieszkania w 15 letnim budynku w Warszawie, jak zaczynałem tu mieszkać w 2019 roku to łącznie było ok 700 PLN. 1800 PLN to nie jakaś kosmiczna kwota obecnie.
  • Odpowiedz
Jeden z większych "sukcesów" ponad 30 lat "rozwoju" III RP, liczba osób 25-34 lat mieszkających z rodzicami:

1995: 20-25% szacunkowo
2005: 36%
2015: 40-43%
2025: 53-54%
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wytłumaczcie mi proszę jak to jest z tym "coś poważniejszego".

Jak banki centralne się totalnie skompromitowały podczas covida to ich "coś poważniejszego" było be (chociaż wcale nie było i ich urojenia były bronione jak niepodległość do ostatniego momentu), ale dzisiaj już banki centralne znowu mają racje i ich "coś poważniejszego" tym razem jest święte ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡
haha123 - Wytłumaczcie mi proszę jak to jest z tym "coś poważniejszego". 

Jak banki ...

źródło: cos_powazniejszego

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haha123: Następnym razem może mnie zawołaj. Chociaż jednak nie, następnego razu nie będzie. Nie będę kopał się z koniem i to za darmo. Żegnam.

@ParadygmatYT @manlet185cm: Tu oryginalna, hmm, dyskusja https://wykop.pl/wpis/86440079/jakos-dzis-przeszlo-bez-echa-ze-ebc-podniosl-stupk
@ossprime +11
Jakoś dziś przeszło bez echa, że EBC podniósł stupki o 0.25. To tak a propos "deflacji" i "destrukcji popytu" wieszczonej do końca bytności na tagu przez tomeczka. "Makroekonomista" od siedmiu boleści.

#gielda #gnorts
  • Odpowiedz
Mirki, muszę się z wami podzielić pewną rozkminą. Im dłużej przyglądam się systemowi kaucyjnemu, tym bardziej widzę, że to nie jest żadna ekologia, tylko genialnie zaplanowany przekręt wielkich korporacji i zwykły skok na naszą kasę.

Zastanówcie się przez chwilę, jak to działało do tej pory, a jak ma działać teraz:

1. Darmowy zwrot surowców dla korporacji
Kiedyś kupowałeś napój w puszce, puszka była twoja. Jak uzbierałeś wór, szedłeś na złom, sprzedawałeś aluminium i wpadało kilka
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qullion: nie zrozumiałeś. Kiedyś te 35 zł (które teraz musisz zamrozić w kaucji za 70 puszek) miałeś w kieszeni od razu. Mogłeś je wrzucić na giełdę w akcje czy na lokatę i na nich zarabiać, a do tego ze złomu wpadało ci dodatkowe, twoje 5 zł. Ty patrzysz na to 5 zł ze skupu, a w ogóle nie ogarniasz kosztu alternatywnego tych zamrożonych 35 zł, którymi teraz darmowo obraca korpo.
  • Odpowiedz
Nienawidzę ludzi pracujących w IT, bo to oni odpowiadają za te chore ceny wszystkiego w Polsce i za to, że wszystko jest tak absurdalnie drogie, a zwłaszcza nieruchomości.

Bo to taki typ ludzi, którzy lubią wziąć coś absurdalnie drogiego i powiedzieć, że to uczciwa cena, żeby pokazać jacy są fajni, rozumiejący rynek i nowocześni.

#pracait #programista15k #nieruchomosci #inflacja
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: od razu przyznaj przed sobą, że po prostu nienawidzisz ludzi.

Takie rzeczy lepiej zacząć leczyć.

Byś się dopiero zdziwił ile ludzie potrafią zarabiać w usługach, korpo czy budowlance.

Po prostu wkręciłeś sobie bańkę IT.
  • Odpowiedz
Brutalna prawda jest taka, że piertoli sie, że w ostatnich latach rosły ceny wszystkich produktów, nieruchomości itd, ale że rosły też wynagrodzenia razem z tym.

Tylko problem w tym, że cała ta średnia pensja jest zboostowana tylko przez sektor górniczy, a reszta polaków chooya, a nie nadgoniła i jest w plecy o ileś lat.

Taka jest prawda o polskim wzroście płac i dobrobycie. Wobec tego ankieta:

#polska #gospodarka

Czy zarobki w górnictwie w Polsce to patologia

  • Tak 89.4% (101)
  • Nie 10.6% (12)

Oddanych głosów: 113

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: Tylko na mieszkanie odkładasz, często latami. Znaczenie ma nie ile zarabiasz dzisiaj (brutto), ale ile oszczędziłeś / zakumulowałeś kapitału za ostatnie lata. I przy wzrostach pensji, nawet proporcjonalnych do wzrostu cen mieszkań, wzrost cen reszty produktów i kosztów utrzymania dalej pomniejsza możliwe oszczędności, a te przeszłe się błyskawicznie dewaluują.
  • Odpowiedz
@pamareum @smk666 Te wyższe ceny względem innych państw wynika bardzo często z większej liczby pośredników. Laptop z Chin żeby trafił do Chin, musi dopłynąć do jakiejś Anglii/Holandii, przejechać przez Francje/Niemcy i dopiero trafi na półke w Polskim sklepie, spodnie z Bangladeszu tak samo. Mamy drogo przez logistyke i nasze miejsce w łańcuchu dostaw. Dla porównania duże agd i meble w polsce są tańsze niż w takim UK, bo dużo fabryk
  • Odpowiedz
Czołem Miki i Mirabelki,
na moim ekonomicznym kanale pojawił się nowy materiał o tym, kto tak naprawdę ocenia państwa i dlaczego jedne kraje mogą zadłużać się niemal za darmo, podczas gdy inne płacą gigantyczne odsetki za własny dług.
Zapraszam do oglądania i wsparcia znaleziska, jeśli uznacie materiał za wartościowy!

ZNALEZISKO

#ekonomia #obligacje #gospodarka #inflacja #kryzys #gruparatowaniapoziomu
rysiul86 - Czołem Miki i Mirabelki,
na moim ekonomicznym kanale pojawił się nowy mate...

źródło: ciezar_dlugu_ratinigi

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bardzo mnie boli i bardzo mnie zawiedliście, że przychodzi taki człowiek jak ja. Stara się coś zmienić. Mówi jak jest, że Polacy mają wszystko najdroższe na świecie, że na wszystkim nas rypią i wymyślają jakiś CZYNNIK byle zawsze podbijać ceny. Jakieś susze, cieśniny, ceny gruntów i inne farmazony, by wam wodę z mózgu zrobić.

Wykłócam się na infoliniach z konsultantami, w salonach, sklepach, bankach, przy zakupie mieszkania się wykłócałem.

A wy? A
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@del855: Bo Polak lubi jak zrobi parapetowe ze znajomymi i stoi nonszalancko z łokciem opartym o sciane, pociaga w-----y ze szklanki i mowi jak to dał 16 k za metr i moze drogo, ale nie żałuje.

Wrec sie szczycą, a im bardziej przepłacili tym lepiej, bo chcą być tacy fajni, że oni to nie oglądają się na koszty.
  • Odpowiedz