@Frijheid2: Dobry wariat... Co tacy mają w głowie, przecież nie uciekną policji, która ma łączność i może współpracować. Paliwa też im nie zabraknie, bo dziesięć innych jednostek może się włączyć do pościgu (_ )
  • Odpowiedz
1800 na ręke to minimalna w najgorszym przypadku a trzeba pamiętać, że nasz mentor zna perfekcyjnie angielski i na pewno ma dodatek za to, że poświęca swoją markę osobistą, żeby pracować na czyjeś cele a to nie są tanie rzeczy.
  • Odpowiedz
@George_Floyd2137: mnie raz pokusiło dawno temu, wziąłem troche moonrocka i zioła - jak na złość na granicy poszło bez problemu, ale na którymś autostradowym ślimaku trafiłem na ogromną kontrolę gdzie ściągali co drugie auto, jak zjechałem to przywitało mnie paru policjantów i radośnie merdający piesek xD jak im dałem to co miałem to od razu narkotest i cała zabawa kosztowała mnie 1400euro i sporo nerwów więc nie polecam
  • Odpowiedz
✨️ Refleksje na temat życia w Polsce i emigracji do Holandii
Widzę, że Roman (lubię go btw) przejechał się na Polsce i jedynak wybrał Holandie ale zgadzam się z nim i da się wyczuć z jego contentu że Polska to nie jest tak fajne miejsce jak mówią (mimo że nie powiedział tego wprost). Polską łatwo się zachłysnąć, gdy jesteś turystą i widzisz tylko pozytywy bo jesteś na kilka dni albo przyjeżdżasz z
mirko_anonim - ✨️ Refleksje na temat życia w Polsce i emigracji do Holandii Ⓘ
Widzę, ...

źródło: sddefault

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Przykładowo interesuje się Japonią i też przy okazji daleką azją. Architektura "klasyczna" wygląd prowincji, wsi, geografii, tradycji, historii (czasami brutalnej). Ale jednocześnie wiem że kultura pracy i pewne cechy samych Japończyków już nie są takie super xD
  • Odpowiedz
Mam takie nietypowe pytanie... Czy w Holandii na magazynach Polaków tak szybko robią kierownikami/menedżerami, czy to jest jakaś standardowa bajka ćpunów emigracyjnych, którą później powtarzają kolejnym pokoleniom migrantów?

Dosłownie słyszę już 6 raz historię gościa, co pojechał do Holandii, pracował na magazynie, został menedżerem/liderem, miał pod sobą masę ludzi, opcjonalnie założył własną firmę, w każdej tej historii jednak oczywiście coś nie pykło i musiał wrócić bez kasy z wykręconą od ćpania mordą
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@salo91: Taaa. Przecież tam jeżdżą właśnie najwięksi bajkopisarze, a jedyne czego się dorabiają to BMW 20 letnie i w------e zęby od awantur na kwaterach.
  • Odpowiedz
@salo91: team leaderem- tak, mogli zostać, managerem- bardzo wątpię, chociaż na pewno są takie przypadki. Team leader to niska pozycja, wystarczy popracować kilka lat, lizać dupę komu trzeba, kablować na innych Polaków, no i oczywiście pracować o wiele ciężej niż jest to wymagane.
Żeby zostać team leaderem będąc Holendrem wystarczy nie być ograniczonym fizycznie lub mentalnie. Na magazynie, w którym pracowałem team leaderzy Holendrzy to zwykle gląby bez ambicji po
  • Odpowiedz
  • 3
@Krzyshake najlepsze jest to że nigdzie nie piszą do kogo te drony mogą należeć. Nie ma żadnego oficjalnego, zaznaczam oficjalnego komunikatu że mogą to być ruscy albo chińczycy. Po prostu "niezidentyfikowane drony" i tyle. Ot tak sobie drony latają nad lotniskami, bazami wojskowymi w tym takimi skladujacymi b--ń jądrową, i nikt nic nie wie co i jak ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@tujepolska: nikt nie wie bo nikt nie wie. Takie mam wrażenie. W Volktel stacjonuje atom a UFO zawsze się tym interesowało i dobrze. Tylko mogliby za dnia to może fotki by były lepsze xd, chociaż biorąc pod uwagę bubble czasoprzestrzeni to fotki i tak będą wychodzić marne bo światło to fala elektromagnetyczna i też jest zaburzona przez to. Ale no trzymam kciuki że coś pozytywnego z tego wyjdzie wyjcie w
Krzyshake - @tujepolska: nikt nie wie bo nikt nie wie. Takie mam wrażenie. W Volktel ...

źródło: IMG_5612

Pobierz
  • Odpowiedz
I tak to jest, trasa: praca, do pokoju i powtórz (no zakupy jeszcze).Po pracy leżę w łóżku/albo gapię się w ścianę. Myślałem, ze by w końcu sobie lekarza rodzinnego znaleźć bo coś ze wzrokiem mam (plus parę innych rzeczy), ale z tego co wiem to nigdzie gdzie mieszkam to nie przyjmują.
Zarobki prawie 590 euro na tydzień, pokój 950 euro miesięcznie plus ubezpieczenie prawie 200 euro.
Zastanawiam się nad powrotem do Polski,
oknoe - I tak to jest, trasa: praca, do pokoju i powtórz (no zakupy jeszcze).Po pracy...

źródło: 20251027_175758

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dsomgi00: Z perspektywy kogoś kto żył kilka lat za granicą dokładnie tak to wygląda. Idź pobiegać, jak 90% czasu mocno wieje albo pada. Siłownia jeszcze przejdzie ale też ludzie często fizycznie pracują i nie chce im się na siłownię chodzić. Umów się jako obcokrajowiec - powodzenia. Albo będzie za daleko albo za drogo bo restauracje tanie nie są. Z komunikacją też jest problem bo nawet jak masz auto służbowe to
  • Odpowiedz
@oknoe: przychodnia z Twojego rejonu (przynajmniej jeśli jesteś zameldowany) powinna mieć obowiązek Cię przyjąć. Jeśli nie chcą, to zgłoś się do swojego ubezpieczyciela - powinien pomóc ze znalezieniem lekarza pierwszego kontaktu. Co do trybu praca -> dom to tylko Ty możesz to zmienić. Jakieś hobby? Nawet zwykły spacer by mógł zrobić robotę - w Holandii jest wiele ładnych parków, uliczek itd. Może kup sobie rower, jakąś używkę - ja tak
  • Odpowiedz