To akurat fota po ważnym meczu z Pogonią. Lech miał wtedy typową niemoc strzelecką, za to pokazał charakter. Był to jedyny mecz Andrejewa, który padał z bólami na murawę, ale dokończył mecz. Młodzi wychowankowie Lecha przytrzymali ducha drużyny. Dzięki temu ledwo żyjący Andrejew musiał interweniować tylko raz.
#mecz #lechpoznan


















Dobrze, że udało się go przytrzymać przy ławce, jak się rwał do przepychanek w czasie meczu. Choć tym razem to dość zrozumiałe, Radomiak pod koniec miał chęć tylko na koszenie przeciwników.
https://www.youtube.com/live/6voaf_-6lU0?si=iUITPv-yLWSAderI&t=629
#lechpoznan