@Ukiss: ja sie łaciny uczyłem w LO, nawet kilka osób to zdawało na maturze. Podkarpackie (skąd pochodzę, tj. z Małopolski, a Podkarpackie to część małopolskiego i Rusi Czerwonej) podciąga statysykę. Zastanawia mnie ten wynik, bo łacinę można w niewielu w LO w PL przyswajać (można właśnie na zachodzie podkarpackiego), kto się na to zdecydował jeśli wyniki są tak marne, a liczba zdających tak niska.

Sic mundus creatus est.
  • Odpowiedz
Znalezisko - Made in China, czyli dzieje chińskiej motoryzacji i podboju rynku europejskiego (https://wykop.pl/link/7938777/made-in-china-czyli-dzieje-chinskiej-motoryzacji-i-podboju-rynku-europejskiego)

Chińska motoryzacja nie weszła szturmem na europejskie rynki. Ekspansja była powolna, ale ustawiczna. Przez długi czas rozwijała się powoli, nierówno i bez większych sukcesów. Zanim nastał boom eksportowy i ofensywa aut elektrycznych, minęły dekady uczenia się, kopiowania, uzależnienia od zagranicznych technologii i produkcji nastawionej bardziej na zaspokojenie potrzeb państwa niż rynku. „Podboje” Państwa Środka miały swój początek w
Histmag - Znalezisko - Made in China, czyli dzieje chińskiej motoryzacji i podboju ry...

źródło: Hongqi

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z nudów oglądałem dzisiaj filmy o Smoleńsku i jedna rzecz nie daje mi spokoju. Czy istnieje jakieś oficjalne i pełne wytłumaczenie, dlaczego oddano to śledztwo Rosjanom w taki sposób?

Chodzi mi o konkretne słowa premiera albo jakikolwiek realny dokument/argument, który to uzasadniał „na gorąco”. Czy to była kwestia jakichś konkretnych przepisów, które nas blokowały, czy po prostu decyzja polityczna? Ktoś ma pod ręką jakieś źródła albo pamięta, jak to wtedy tłumaczyli?

#
Galaktyk - Z nudów oglądałem dzisiaj filmy o Smoleńsku i jedna rzecz nie daje mi spok...

źródło: z20593890AMP,Wrak-prezydenckiego-tupolewa-w-Smolensku--11-kwiet

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze jedno: przez lata wykształciła się u na taka głupia forma dyskusji, gdzie "zamachowcy" rzucają często jakiś jednozdaniowy zarzut i druga strona musi pisać jakieś wieloakapitowe argumentacje, bo inaczej "coś w tym jest". W drugą stronę to nie działa, od "zamachowców" niczego się nie oczekuje, oni mogą po prostu płynnie przejść do następnego hasełka-zarzutu. Zupełnie jak z podważaniem lądowania na księżycu czy płaską Ziemią.

Tymczasem w cywilizowanym świecie ciężar dowodowy spoczywa na
  • Odpowiedz