@Gluszek92: Ja w czerwcu miałem taki dzień, że miałem o 16 zejść z baru i wyjść do domu. O 16 przychodzi inny barman, siema siema, gadamy co jest i co się skończyło i nagle zamówienia jak z karabinu. Nie mogłem wyjść i go zostawić. Wyszedłem o 2 w nocy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do ostatnich dyskusji - ludzie, którzy nigdy nie dają napiwków, to szczyt cebulactwa.

Mam na myśli przede wszystkim dłuższe wyjścia do knajp. Zdarza mi się, że muszę iść w większym gronie, bo znajomi znajomych się przypałętali etc. i czuję autentycznie wstyd za tych ludzi, kiedy nie przychodzi im do głowy, żeby dać jakikolwiek napiwek albo "zostawię złotówkę, niech mają" xD

Sam przy wyjściach na obiad w ciągu tygodnia daję bardzo symboliczne napiwki,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma to jak się obudzić ze świadomością, że właśnie rozpoczynam maraton 5 dni w pracy w trakcie którego przepracuję z 60 jak nie więcej godzin. Mimo to kocham moją pracę w #gastronomia :D #dziendobry #pracbaza
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach