Rzuciłem sobie wyzwanie myślowe na ten temat: Jeżeli kogoś zabiję we śnie (osoby mordowanej) i nikt z tego powodu nie będzie cierpieć (zabity nawet przez chwilkę nie będzie tego świadomy i nikt się o tym nie dowie, nikt z nim nie będzie tęsknił itd.) to nie jest to zły czyn.
W tym przykładzie jedyną osobą jaką wie o tym jestem ja -











![Jordan Peterson w Budapeszcie cz.2 - Musimy się przebudzić [Napisy-PL]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1605901097Zasjm45zVmlb7dfNjyJwci,w220h142.jpg)








#moralnosc #przemyslenia
#filozofia