Zwykła ludzka adaptacja do beznadziejności tego świata, którą zawsze trzeba mieć z tyłu głowy, by nie popełnić błędu i nie przekazywać kolejnym bytom przymusu, by sobie z nim radzić chociażby przez dawkowanie substancji, które na końcu spowodują jeszcze większą ilość cierpienia jak nie sobie, to innym.

Jak wygląda to u was


U mnie żadne substancje nie spowodują, że zacznę akceptować ten p--------k i bardzo dobrze, bo bynajmniej nie jest on warty akceptacji.
  • Odpowiedz
@deiceberg nie, bo wiara nie ma nic wspólnego z logiką i nauką. Nie na tym się opiera.

Weźmy choćby jeden z ostatnich przykładów tych molestowanych przez księdza w szkole dzieci. Kiedy dyrektorka zgłosiła to do kurii ludzie chcieli ją wywieźć na taczce. Wiara to wiara.. nie przyjmuje sensownych argumentów.
  • Odpowiedz
Na wykopie nuda. Gdzie obecnie można poczytać czy wziąć udział w dobrych inbach na tematy historyczne, filozoficzne, religijne etc. Mało rzeczy sprawia mi większą przyjemność niż np. kłócenie się o procesy czarownic.

#filozofia #historia #neuropa
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 1
@Rasteris: za ostatni przypadek zgodniej z prawem skazanej osoby uchodzi Anna Göldi w 1782 roku. Barbary Zdunk nie licze, bo zapewne została skazana za podpalenie. Heleny Duncan też nie liczę, bo ciężko traktować ten przypadek powaznie..
  • Odpowiedz
Recenzja Jesus: the unknown economist, czyli nazwa kanału "recenzje książek nietypowych" zobowiązuje :)

Recenzja jak zawsze w postaci tekstowej: https://pandunia.pl/jesus-the-unknown-economist-recenzja-ksiazki-charles-gave/
jak i oglądanej: https://www.youtube.com/watch?v=1VXy7nYxkno
czy nawet słuchanej: https://podcasters.spotify.com/pod/show/pua-panda/episodes/Charles-Gave---JESUS-The-Unknown-Economist-e25e3up
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@prezes_internetu: nie czytałeś.. :-) najprościej to coś jak konflikt naturalny który każdy przeżywa wcześniej czy później anima/animus czyli najbardziej energetyczny dotyczący symboli tego co brakuje danej osobie (wg najprostszej psychologii) najczęściej łagodzący lęki jak Freuda (dotyczące nie tyko lęków pierwotnych, czyli trochę głębsze)

Przy czym akurat w tym wypadku, nie jest on powodowany samym sobą ale jakby to powiedzieć zazwyczaj występuje nagle przez inną osobę której osobowość jakby to powiedzieć idealnie to
  • Odpowiedz
Hedonizm w życiu człowieka - tak czy nie?

Szybka MEGA SKRÓCONA ściąga:
Hedonizm: pogląd, doktryna, uznająca przyjemność, rozkosz za najwyższe dobro i cel życia, główny motyw ludzkiego postępowania.


<interpretacja dowolna>
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozważanie kierowania się tak zdefiniowanym hedonizmem to zbytnia trywializacja tematu. W danej chwili człowiek odczuwa bodźce fizyczne takie jak przyjemność dotyku/słuchu itp. ale także doświadcza swoich myśli o przyszłości (swojej przyszłości, swoich bliskich, społeczeństwa). Każdy dąży do przyjemności ale zawsze jest to kompromis między fizycznością a samopoczuciem w szerszym znaczeniu.

Jeśli ktoś dąży do wyparcia/upośledzenia własnej etyki to oczywiście będzie to nieetyczne - nigdy nie do zaakceptowania społecznie.
  • Odpowiedz
Kiedy udajemy, dopasowując swoje postępowanie do cudzych spojrzeń, spotykamy się z zainteresowaniem i afirmacją. Taki schemat sprawia, że stopniowo brniemy w sztuczność, składając swą wewnętrzną prawdę na ołtarzu społecznego uznania. W jaki sposób go oceniać?

Aby to wyjaśnić, w najnowszym wpisie na blogu odwołałem się do filmu Pani Doubtfire (1993) i uwag niemieckiego filozofa Helmutha Plessnera.

Odnośnik do filmu: Falująca tożsamość

---
przemyslanekadry - Kiedy udajemy, dopasowując swoje postępowanie do cudzych spojrzeń,...

źródło: doubtfire-1993-2-940x510

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na pewno każdy z was zna co najmniej kilku ludzi, z których nie ma żadnego pożytku– przysparzają wyłącznie kłopotów.

Trzeba kogoś takiego posadzić i zarządać: drogi Panie, proszę uzasadnić sens swojego istnienia. Jeśli Pan tego nie zrobi, bo nie przykłada się pan do pracy i nie produkuje tyle, ile konsumuje (a jeszcze lepiej więcej), społeczeństwo nie będzie utrzymywało Pana przy życiu, bo pańskie życie nie przynosi nam żadnej korzyści i zapewne Panu
niochland - > Na pewno każdy z was zna co najmniej kilku ludzi, z których nie ma żadn...

źródło: George_Bernard_Shaw_1934-12-06

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeba kogoś takiego posadzić i zarządać: drogi Panie, proszę uzasadnić sens swojego istnienia.


@niochland: jezeli nie widzimy zlego zachowania, to nie docenimy dobrego
  • Odpowiedz
czy istnieje jakaś koncepcja, która zakłada, że po śmierci świadomość jakoś trwa nadal w innej formie? ale nie mam tutaj na myśli żadnych konotacji religijnych. absolutnie żadnych. tzn. koncept, według którego cała wiara i wszystkie religie świata są tylko wytworem ludzkiego mózgu podczas życia na ziemi - ewolucyjnie jako naturalna potrzeba człowieka do stworzenia wszystkich tych historyjek, żeby oswoić się ze śmiercią i by życie nie było pozbawione sensu, ale jednocześnie zostaliśmy
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy istnieje jakaś koncepcja


@presburger: No pewnie, wielu ludzi ma wiele koncepcji. Natomiast nie mają one sensu dopóki nie da się ich sprawdzić metoda naukową. Niestety filozofia jest wybrakowaną nauką, opiera się na "możliwościach" nie "dowodach" by zabrnąć jak najdalej. To oczywiście poszerza pole percepcji dlatego jest nauką, ale nie odpowiada na pytania, raczej stawia nowe. Trochę jak nauka sensu stricto, ale bez konkretnych przesłanek i bezustannej ciekawości.
  • Odpowiedz
@presburger: Tak jak napisałeś, nowe zdanie rozpoczynamy z wielkiej litery. Tak przed śmiercią następuje coś takiego jak ostateczne podsumowanie życia, potem duch/dusza trafia do źródła, stamtąd wcielana jest do kolejnego ciała, pamięć poprzednich wcieleń jest kasowana. Ale nie każde ciało jest zasiedlane przez duszę ze źródła, są też ciała zasiedlane przez demony, to zależy w którym dniu cyklu dojdzie do poczęcia.
  • Odpowiedz