Czy tylko na mnie Polska działa depresyjnie? Czy to efekt urlopu że czujemy się lepiej w innym miejscu?
Dla mnie wyjazd gdzieś do innego kraju i innego miasta to jak terapia. Nowe otoczenie, nowi ludzie. Mimo że introwertyk i raczej wyglądem nie zachęcam nikogo do kontaktu to i tak mam więcej interakcji z ludźmi niż przez całe życie w Polsce. Nawet inne podejście do klienta w sklepie mnie































Trafi na jakąś patusiarnie, zarobi niewiele więcej niż minimalna w pl, z czego sobie potrąca swoją siłę i wyjdzie, że przyjedzie z niczym.