@walokid: ta osoba pracowała dzięki temu wykształceniu w zawodzie przez 4 lata. Dzisiaj jest to długi okres. Może poczuła, że to nie to i zbiera pieniądze na przekwalifikowanie się do innej branży, bo może się wypaliła (zarządzanie wiąże się ze stresem), a prosta fizyczna robota często nie wiąże się z zmęczeniem psychicznym? 1 lipca, czyli raczej szuka pracy sezonowej, a nie na stałe. Taki post nie wskazuje na brak perspektyw
  • Odpowiedz
Zna ktoś firmę w USA (Texas, Austin) która mi przewiezie towar o wadze ok. tony z punktu A, do B, albo ewentualnie powie gdzie mógłbym jakiegoś busa/pick upa wynająć na 1 dzień co by to sobie samemu poprzewozić?

#usa #emigracja #transport
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@janeknocny kiedys w ny byly dwie polskie firmy zajmujace sie wysylka paczek lotniczych i morskich do polski. Chyba obie upadly a ich miejsce zajela firma o ile sie nie myle ukrainska.
Wysylalem przez nich paczki do polski i uk, wszystko dziala (aczkolwiek wysylka z us do uk jest cholernie droga)
Kontaktuj sie z nimi ale tez mozesz sprobowac skontaktowac sie z jakims polskim sklepem ktory zajmuje sie wysylka za ich posrednictwem.
  • Odpowiedz
Jak się zwykle przeciętnie kończą sprawy zaginięć ludzi? Szczególnie te za granicą. Co pewien czas nawet tu na wykopie pojawią się ogloszenia na glownej typu "ktokolwiek widzial", ostatnio na lokalnym portalu informacyjnym znów: "zaginął 42letni... ostatni raz kontaktował się z rodziną... miał wówczas być w Brukseli". Czytam taki komunikat, westchnięcie, smuteczek, wracam do życia i zapominam o sprawie.

Teraz się zastanawiam, czy większość tego typu spraw to ucieczka delikwenta od rodziny, i
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cotozazycie: najczęściej kończy się sprawa bardzo prosto: typ/typiara poszedł/poszła w melanż i się znajduje u kolegi po paru dniach, a rodzina prosi o niezadawanie pytań

Wiadomo, że zawsze się może coś poważnego zdarzyć, ale mimo wszystko to rzadkość.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć, myśle, ze to dobre miejsce na takie pytanie. Ogólnie mieszkam w uk od 19 roku życia, teraz mam 26, no i każdy kto mieszkał i pracował w takich zwykłych pracach tutaj chyba wie jak to wygląda. Aktualnie straciłem pracę i szczerze mam dość już szukania i pracowania w takich „kołchozach”. Myślę poważnie nad powrotem do Polski, miałbym trochę oszczędności ale też nie dużo. No ale nigdy nie
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Nic nie straciłeś. Ot po prostu parę lat przepracowałeś na magazynach i wiesz, że to nie dla ciebie. Ja zacząłem myśleć o 'karierze' dopiero w wieku 28 lat. Więc jesteś 2 lata do przodu :D. Zamiast wyjeżdżać do PL, Naprawdę proponuje ci zrobić kursy. Dużo pracodawców pozwala pracować na part-time, jeśli się uczysz. Wejdź na stronę Collage i sprawdź, jakie są wymagania na kursy, które cię interesują. Może będziesz
  • Odpowiedz
Siema wykopki. Wiecie może jak ugryźć temat #niemiecki na #emigracja? Bo co by nie powiedzieć to Niemca uczyłem się z tego dało mi się rozmawiać ze szwabkami plus słuch i czytanie troche gazet. Ale gramatyki to w najmniejszym stopniu nie ogarniam plus zasób słownictwa jest strasznie ubogi. Gdzie zacząć? Jakieś książki? Kursy online? Z góry dziękuje.
#niemcy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć Mirki. Jestem tu z Wami od wielu lat, lecz zawsze była to bierna obserwacja, nie sadzilem, że kiedykolwiek stworzę tu konto. Sytuacja życiowa jednak mnie do tego zmusiła. Wiem, że przebywa tu cały przekrój społeczeństwa wiec być może ktoś z Was będzie mi w stanie pomóc/doradzić. Mam nadzieję, że wpis nie bedzie zbyt chaotyczny, gdyż sytuacja, w ktorej sie znalazlem jest odrobine skomplikowana. Od kilku lat przebywam za granicą, dokladnie w
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wykop #kiciochpyta #emigracja

Mirki, w-----a mnie zima i pogoda w Polsce. Zdecydowanie preferuje cieplejszy klimat. Coraz mocniej dojrzewa we mnie myśl, żeby pomieszkać tu jeszcze kilka lat, do 40 (odchowanie bombelka, póki jeszcze rodzice żyją spędzanie tu czasu), by później spakować bambetle, sprzedać wszystko w cholerę. i spie*****ć za granicę. Majątek do tego czasu powinniśmy ukulać na poziomie ok. dwóch-trzech milionów ełro (wartość netto po spadkach,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lukardio:
Miałem w Holandii kolegę, który spędził w Norwegii kilkanaście lat, w złotych czasach przez co jest teraz ustawiony.
Mówił, że obecnie nie opłaca się wyjeżdżać do Norwegii bo "ubierzesz się, utrzymasz i praktycznie na nic Ci nie zostanie".
  • Odpowiedz
Mówił, że obecnie nie opłaca się wyjeżdżać do Norwegii bo "ubierzesz się, utrzymasz i praktycznie na nic Ci nie zostanie".


@Errad: to chyba w sporej czesci dotyczy calej Europy Zachodniej - bo maja kryzys, my jednak podgonilismy, i to nie te czasy co kiedys co wystarczylo wyjechac, zasuwac i mozna sie bylo dosc prosto ustawic.
Aczkolwiek tak, Norwegia chyba wyjatkowo mocno dostala.
  • Odpowiedz
#holandia #emigracja Szukam sprawdzonej, pewnej pracy w Holandii dla rozowego. Czillerskiej, nie na akord, przynajmniej te 400 euro po odjęciu zakwaterowania, ubezpieczenia, pierdół. Pracownik z doświadczeniem w logistyce (hehe, też mi wyczyn) i pracy zagramanico, angielski na C1.
Może ktokolwiek poratuje czymś sprawdzonym, bo ogłoszenia ostatnio wieją pustkami :(
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam sprawdzonej, pewnej pracy w Holandii dla rozowego. Czillerskiej, nie na akord, przynajmniej te 400 euro po odjęciu zakwaterowania, ubezpieczenia, pierdół.


@kotkikocham:
Życzę powodzenia :D
Zgaduję, że obowiązkowo pokój jednoosobowy.
Nie żeby coś, ale około 14,50 brutto to teraz niecałe 390 netto przy 40h i jest to standardowa stawka w moim regionie, również dla Holendrów.
W Holandii nie ma "czillerskiej", dobrze płatnej pracy dla imigrantów.
  • Odpowiedz
  • 1
@macjaos @Ziomek420 flexcraft, lidl, ale tu warunkiem lekkiej pracy było bycie kobietą - babeczki, w tym ja, stały ze skanerem ręcznym i pikowały to co im przynieśli chłopy, w dowolnym tempie. często nie było pracy nawet przez cały dzień, ale kadra była stała, więc nie zwalniali. Dodatkowo trzeba trafić też na opowiedni dział, zwroty towaru non-food, a nie na spożywkę czy chłodnię, a na to najchętniej każdego wyśle rekruter, więc
  • Odpowiedz
Mieszkam w Niemczech i zwykle jak się spóźniam do pracy to dzwonię i mówię "pociąg ma opóźnienie"/"odwołali mi pociąg"/"k---a kolej znowu strajkuje, drugi raz w tym miesiącu". Dziś wchodzę do roboty, idę do kierownika i mówię "sorry że się spóźniłem, ale k------o nie chciało mi się wstawać" a on na to "luz i tak nie byłeś potrzebny". No smutno mi się zrobiło....
#pracbaza #niemcy #emigracja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedługo chciałbym zmienić miejsce zamieszkania, w grę z różnych powodów wchodzą dwa państwa: austria i szwajcaria. Pytanie do tych co wyjechali do jednego z tych krajów i mieszkają na stałe o odczucia, czy warto, czy są zadowoleni z życia 'na codzień'.

Pomijam wątek szukania pracy - mam zdalną, mogę pracowac gdzie chcę.

Szczególnie kwestie do rozpatrzenia:

1.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polska2080: ok specyficzna sytuacja, pewnie lepiej będzie zaczerpnąć porady prawnej na miejscu jak poważnie myślisz, przy tych kwotach się zwróci szybko.
Sprawdz jeszcze to 0.5-0.8 % o których piszesz. Wszedłem na strone podatków w moim kantonie i jak pisałem max jest 0.3%. Jeśli jest taka różnica między kantonami to zawsze możesz wybrać Kanton gdzie ten podatek jest niższy.
  • Odpowiedz
@Polska2080: 4 lata temu podejmowałem podobną dezycję.
1. 27,5%
2. Mają wywalone, tu jest pełno obcokrajowców, szczególnie post-yugo, tak długo jak zachowujesz się normalnie nikt nie robi problemów. Oczywiście jak trafisz do jakieś zahukanej wioski na totalnym zadupiu, to może popatrzą inaczej, ale i tak nr 1 problem to lokalny dialekt. Nawet znajomość niemieckiego nie pomoże, jak się nauczysz to znajdziesz znajomych, jak nie, to i tak sie nie dogadasz.
  • Odpowiedz
Ludzie potrzebuję pomocy, bo nie wiem jak na coś takiego zareagować.
W październiku w Anglii uczestniczyłem w kolzji, ja skręcałem z drogi głównej w drogę osiedlową i jechałem jako pierwszy.
Wszystkich wyhamowałem, kierunkowskaz, lusterko, nikogo z tyłu, nikogo z przodu, skręt i buuum
Gość, który zamiast czekać jak inni, postanowił wyprzedzać motocyklem i wbił się w mój bok.
Mimo, ze na motocyklu angliik i za mną w samochodach anglicy, to zeznawali zgodnie z prawdą, ze był
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach