Wczoraj przeczytałem, że projekt z dotacji KPO można wycofać po roku działalności.
Taki "model biznesowy" był popularny wcześniej: nakupić sprzętu z dotacji i opchnąć, ale dało się to zrobić standardowo dopiero po 5 latach.
Najlepsze jest to, że ta "dywersyfikacja" dotyczyła też pożyczek krótkoterminowych.
Domyślam się, że ten model biznesowy wygląda tak:
1) Bierzesz 500k kapitału z dotacji na "chwilówki", najlepiej na JDG
2) Pożyczasz "zaprzyjaźnionej" (swojej) spółce te 500k na rok - rynkowe oprocentowanie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim ja jestem urodzony na poczatku lat 90. Za niczym nie tesknie, niczego nie oczekuje, wstaje rano i chodze do pracy. Bo jak sam o siebie nie zadbam to nikt tego za mnie nie zrobi.
  • Odpowiedz
Strajki były z powodów gospodarczych.


@mirko_anonim: strajki były bo komuchy podnieśli ustawowo ceny żywności a nie z powodów gospodarczych, w dupie ludzie mieli to że ich za morde trzymali itd.
  • Odpowiedz
#kpo #ekonomia

Widzę, że na wykopie pojawili się geniusze ekonomii, którzy próbują usprawiedliwiać oczywiste niesprawiedliwości w Polsce, często porównując, że w latach 90. było gorzej. Owszem było, ale:

1. nic nie usprawiedliwia tego, że produkty w Niemczech, Francji czy we Włoszech są tańsze niż polskie, w szczególności gdy te produkty są wyprodukowane w Polsce przy niższych kosztach pracy.
2. nic nie usprawiedliwia tego, że przez lenistwo polskiego przedsiębiorcy, których chce w
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Większość z tych punktów ma jedno wytłumaczenie. Skoro są takie a nie inne ceny i ludzie płacą... To znaczy, że te ceny akceptują. To naprawdę bardzo proste.


@DziadLab: zrozumcie w końcu libki-sribki że to wasze mityczne głosowanie portfelem nie działa bo panuje zasada, że zawsze znajdzie się frajer, który przepłaci.
Lepiej oskubać jednego frajera który zapłaci 4-5x więcej niż mieć 4-5 klientów.
  • Odpowiedz
Nie kupować marchwi. Albo nie iść do sklepu, tylko na bazarek. Albo podjechać na najbliższą wieś i tam kupić u rolnika. Albo dogadać się z sąsiadem, który ma ogródek i w nim marchew.

Możliwości jest multum.


@DziadLab: Tak, będziesz za każdym razem jeździł po wsiach by kupować warzywa XD
Rolnicy nie prowadzą sprzedaży
  • Odpowiedz
Jeśli urodziłeś się po 1989 roku, masz pecha – należysz do pierwszego pokolenia, które będzie miało gorzej niż poprzednie.

Brak szans na wysokie stanowisko w pracy. Obecny system jest szczelny, a kluczowe posady obsadza się według układu feudalnego, a nie kompetencji. W praktyce: jeśli twój ojciec lub wujek nie jest dyrektorem, ty również nim nie zostaniesz – to stanowisko przejmie syn lub bratanek obecnego dyrektora.

Brak możliwości stworzenia dużego, skalowalnego biznesu. Rynek jest już
kukold - Jeśli urodziłeś się po 1989 roku, masz pecha – należysz do pierwszego pokole...

źródło: 351e93bb-8b91-4fb4-b196-ae0229d22adc

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szlag człowieka trafia. Roczniki 85-00 dostały od Polski tylko i wyłącznie wysokie ceny nieruchomości, wysokie stopy procentowe, zniszczona demografię, zerowe szanse na emeryturę, wysoka inflację i wojnę przy granicy. Jak ktoś jest zdrowy, uczył się za granicą lub prywatnie, pracuje na etacie i nie jest znajomym krolika to został tak wyruch w 4 litery jak nikt. Kiedy jakieś protesty?

I nie, roczniki po 00 jeszcze nie miały czasu wejść na rynek pracy
  • 489
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@P4ncak3: Ty chyba sobie nie zdajesz sprawy jaka była bieda w latach 90 i jak spieprzone miały dzieciństwo dzieciaki które wtedy dorastały. Wieczny brak pieniędzy. Jak ktoś miał buty jakiegoś Nike które teraz kosztują 200-300 zł to był panem na dzielni. Strach rodziców o utratę zatrudnienia bo wszędzie zwolnienia, a bezrobocie 30% a do tego hiperinflacja.
  • Odpowiedz