Pierwszy września, wchodzimy do przedszkola a tam jak na WOJNIE, dzieci płaczą, jęczą jakby ktoś im flaki wyrywał, krzyczą: Nie mame, nieeee! nie chce iść, bede już grzeczny, no to mamunia: Szybciej mały #!$%@?, bo się przez ciebie spóźnię do roboty! Innemu ojciec nieporadnie ściąga jednego buta, a synek z powrotem zakłada drugiego, znowu z drugiej strony dziecko śpi porzucone na ławce w
źródło: comment_17zsY35KXkNOs6fPwfo6F3B8Qh2dKJel.jpg
Pobierz
























Wpis od 10 minut i jeszcze nikt nie napisał
Ani nawet
Dziwne.