@Radaka: dwojka hexacine, najmlodsze prevenar. Nopuów nie stwierdzono. Najstarszy syn jest w spektrum (wysokofunkcjonujacy) ale to sprawa genetyczna i nie zauwazylam zeby cokolwiek się podzialo akurat po szczepieniach.
  • Odpowiedz
Lubię dzieci, mógłbym je mieć, mam z kim, nie jestem antynatalistą (choć ich rozumiem). Mocno mnie jednak blokują przed tym 3 kluczowe kwestie.

1. Rynek nieruchomości. Nie mam miejsca na więcej niż jedno dziecko (i to i tak naciągane), przy dwójce musiałbym uczestniczyć w goleniu frajerów jako frajer kupując towar 2-3 razy droższy niż 5 lat temu od zarobasa, za co podziękuję.
2. Rynek pracy. Pracuję w IT, kasa da się żyć ale od
  • 40
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zielonka021124: Prostą kontrą jest inflacją oczekiwań, pod każdym z trzech wymienionych względów jest sytuacja najlepsza albo prawie najlepsza w historii polski - szczególnie z perspektywy IT, tylko po prostu oczekujesz więcej bo się naoglądałeś instagrama ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Każdą ważniejszą decyzje w życiu podejmuje się z niepewnością, jak zaczniesz analizować każdy scenariusz każdego aspektu życia to zamiast żyć nabawisz się nerwicy i depresji, szczególnie jak
  • Odpowiedz
@Zielonka021124: na tym polega życie, nikt nie wie co będzie jutro. Praca wczoraj była jutro może nie być, a życie mija. Pracując nawet na produkcji nie jesteś pewny, czy Janusz nie powie "idź do domu".

Czekając na lepszą okazję czy na stabilizację, zwłaszcza jeśli masz odpowiednią partnerkę . Życie to nie gra komputerowa i ważne jest by czynnik chaosu przekuć na korzyść
  • Odpowiedz
Jak sprawiłem, żeby dzieci pracowały na rodzinny portfel?

Wielu z Was pyta, w jaki sposób udaje mi się śledzić newsy o spółkach w portfelu i jednocześnie analizować nowe podmioty.

Odpowiedź jest prosta - korzystam z przewagi konkurencyjnej, którą sam sobie wypracowałem: dzieci.

Nie
LukaszN - Jak sprawiłem, żeby dzieci pracowały na rodzinny portfel?

Wielu z Was pyta...

źródło: obraz

Pobierz
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HoroLive dla mnie problemem jest to że dzieci się fajne robią jak mają 5 lat i trochę długo czekać by to dziecko było fajne. Jak się opiekowałam małymi dziećmi brata to mnie to strasznie nudziło i męczyło jak dziecko przez kilka godzin cieszyło powtarzanie kilku dźwięków zwierzątek… albo widzisz że dziecko zaraz coś zrobi przez co będzie płakać przez kolejne pół godziny (np. rzuca piłką gdzie później nie sięgnie jej jak
  • Odpowiedz
póki nie spróbuje to się nie dowie - znamy się na tyle na ile nas sprawdzono.


@moll: No tak, ale jak można pisać coś takiego w kontekście rodzicielstwa? Nie da się mieć dziecka "na próbę", takie "próbowanie" to ryzykowanie czyimś życiem. Co, jeżeli spróbuje i okaże się, że nie daje rady?

Z drugiej strony nie musi się w niej stawiać. Na tym polega wolna wola i samostanowienie.


No, i potem
  • Odpowiedz
Mój sześcioletni syn ma marzenie zostać sam w domu a ja jestem tą wizją totalnie przerażona. Owszem w jego wieku powoziłam konno do innej wsi do rodziców na pole, ale to były inne czasy. Żałuje teraz że nie założyłam monitoringu w domu. Już chyba prędzej zgodziłabym się na ptasznika w domu, o którym również marzy. Chyba były mąż miał gdzieś krótkofalówki, które mogłyby pomóc w spełnieniu tego marzenia tak by czuć się
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KingaM: no jesteś helikopter matka. Zostaw go w spokoju. Ja zostawiam dzieci 9 lat i 7 lat rano zamykają dom, sprawdzają czy pogaszone światła, zakręcona woda i idą do szkoły. Daj żyć dzieciom. W Bangladeszu w tym wieku l Twój syn miałby nocną zmianę w odlewni stali. 6 lat to mało, to prawda, ale na chwilę zostawić go w domu żeby skończyć na zakupy do osiedlowego to nic się nie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach