Tak mi w sumie przyszło do głowy, że po tym uzasadnieniu medalu dla Kornelii W. i "kryteriach przyznania" to trzeba się przyjrzeć jak będą przebiegały nominacje i przyznawanie tytułów profesorskich przez obecnego prezydenta ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:

Bo ja szczerze powiem, że jeśli podobnie (a jakoś nie trudno mi w to uwierzyć xD) to tak jak w przypadku sędziów, można się
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miklach25: Z nominacjami profesorskimi jest o tyle mniejszy problem, że robi to rada ds. tytułów naukowych, a prezydent tylko wykonuje ich decyzje. Przyszły profesor musi spełnić szereg wymagań minimalnych. Do tego procedura wygląda tak, że rada wybiera grupę recenzentów wśród innych aktywnych zawodowo profesorów, a z niej losowanych jest 5 recenzentów. Wniosek i recenzje są jawne i dostępne publicznie. Potem jeszcze jest otwarte seminarium profesorskie, kiedy to każdy może przyjść
  • Odpowiedz
@RenoJackson: moze sprobuj sie wkręcić na staż gdzieś, gdzie robi się doktoraty, nawet na taki bez związku z doktoratem żeby złapać kontakt, np. w Międzyleskim od czasu jak się dogadali z UKSW połowa rezydentów robi doktoraty a kierownictwo to by chciało żeby najlepiej to robili wszyscy, bo można się dopisywać do publikacji a to przecież świetnie wygląda jak pracujesz w akademickim.
  • Odpowiedz
Ej mirki, patrzcie na to, bo beka z tego biało-czerwonego kartonu, dla niepoznaki nazywanego państwem.

Czaicie to, że doktorzy po wielu latach pracy na uczelni, po 5 latach robienia doktoratu + wielu latach starań na studiach I i II stopnia (bo prześlizgnięcie na doktorat nie wystarczy) dostają 19 zł więcej niż minimalna krajowa? xD Jak to jest możliwe, że na uczelniach wyższych komukolwiek chce się jeszcze uczyć? Selekcja negatywna, czy zwykli frajerzy?
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Nie ma sensu pchać się w doktorat, który nie jest finansowany, i nie rozumiem czemu ludzie tego nie rozumieją.


@aikonek: niektórzy robią doktorat, żeby dostać doktorat, a przynajmniej tak słyszałem :) To tak jakbyś powiedział, że nie rozumiesz po co ludzie robią magistra, bo przecież pieniędzy z tego też żadnych nie ma.
  • Odpowiedz
  • 1
@aikonek: powiedz szczerze, jaki twoim zdaniem procent doktorantów w skali kraju ma granty i te 10k na rękę, o których mówisz, a ile ma tylko stypendium (czyli 2-3k zł netto z tego co pamiętam)?
  • Odpowiedz
Sporo emocji wywołał ostatni artykuł w Wyborczej (będący komentarzem do listu w "Science", napisanego przez naukowców z Polski, w którym biadolą na finanse doktorantów w Polsce).

https://wyborcza.pl/7,75398,32659222,gorzki-list-w-science-polska-to-nie-jest-kraj-dla-doktorantow.html

Spójrzmy zatem jakie są fakty:
- stypendium dla doktoranta wynosi obecnie co najmniej 37% pensji profesora (przez pierwsze 2 lata), oraz co najmniej 57% przez kolejne 2 lata. Przy obecnej stawce profesorskiej (9370 zł) oznacza to odpowiednio minimum 3467 oraz 5341 zł. Od tego odprowadzana
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
w ramach uczelni technicznych też są potężne podziały. Wydziały chemiczne mają od groma doktorantów bo po chemii nie ma pracy. Wydziały elektroniczne/informatyczne mają poważne problemy kadrowe, brakuje doktorantów, pracowników.


@kamilspl: półprawda. Limity rekrutacyjne do szkoły doktorskiej w danych dyscyplinach uzależnione są od wielkości danej dyscypliny, tj. liczby pracowników w tej dyscyplinie. Zatem, nie będzie "od groma doktorantów", bo są sztywne limity. Podam przykład dla jednej z uczelni technicznych. Limit na
  • Odpowiedz
@aikonek: Prawda. Ogarnięty doktorant będzie mieć grant jakiś ze stypendium rzędu 3000-5000 zł i to netto. Mi szczęśliwie taki promotor ogarnął, więc biedy nie było. Jeśli się postarać to spokojnie 10k netto idzie wyciągnąć na 3-4 roku. Tylko wszystko kosztem czegoś. Jeśli łączysz doktorat z dydaktyką i jeszcze do tego masz ze dwa granty to o czasie wolnym możesz zapomnieć. Wręcz może Ci to przyblokować skończenie doktoratu w terminie.

Zwiększenia
  • Odpowiedz
Załóżmy że doktorant ogarniał badania terenowe do swoich badań. Planował rozstawianie fotopułapek, rozstawiał je z wolontariuszami których szkolił, a potem fotopułapki zbierał i sortował zebrane dane oraz wrzucał je na chmurę obsługiwaną przez zespół.

Po roku wychodzi preprint publikacji z użyciem tych danych. Bez uwzględnienia studenta.

Fair czy nie fair? Bo doktorant nawet nie dowiedział się że coś będzie pisane.
#doktorat #nauka #studbaza
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ruda_stuleja: Jesteś osobą, która te dane wytworzyła. Nawet gdybyś robił to za kasę, to autorstwa nie mogą Ci zabrać. I nie mieli prawa wykorzystać tych danych bez Twojej zgody i wiedzy.
Dobra praktyka mówi, że najpierw to Ty powinieneś wypuścić swoją publikację z tych danych. A potem oni swoje inne podejście z wykorzystaniem tych samych danych. Współautorstwo w drugiej publikacji też powinno być uzgodnione z Tobą. Minimum co byś miał to
  • Odpowiedz
#chwalesie #wykop30plus #studbaza

W wieku 35 lat obroniłam magistra. Mam rodzinę, dobrą pracę, stabilną sytuację, ale stwierdziłam, że to za mało. Zaaplikowałam i dostałam się jeszcze do szkoły doktorskiej przy PWr, także przygoda z #doktorat rozpoczęta!

I tak, pracuje normalnie na etat i zaczęłam dzienną szkołę doktorską. Nie wiem czemu sobie to robię, ale chyba studiowanie to moje hobby xD
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lonate pozdrawiam daleką szkolną koleżankę! ( ͡° ͜ʖ ͡°) też robiłem podchody, ale zrobiłem rachunek zysków i strat, i doszedłem do wniosku, że za pracę włożoną w doktorat kupię sobie dom idąc w środowisko komercyjne. Oby Ci się udało i nie gdybała o dr przed nazwiskiem jak ja czasami.
  • Odpowiedz
  • 2
@Parmenides69 Da się. Pracę mam w korpo, ale szefowa powiedziała, że jakoś pogodzimy. Ewentualnie myślałam nad zmniejszeniem etatu. Plan zajęć całkowicie sama sobie układam, także wybierałam popołudniowe zajęcia
  • Odpowiedz
✨️ Jak zwiększyć szanse na doktorat?
Jak to jest z dostaniem się na doktorat? Czy mam szansę się dostać jeśli byłem średnim, niezaangażowanym studentem (brak żadnych artykułów naukowych na magisterce, brak aktywności w kołach naukowych), obrona mgr na 4? Mam kilka lat doświadczenia zawodowego w dziedzinie bliskiej kierunkowi studiów.

#doktorat #studbaza #studia #pytanie

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: to zależy od dyscypliny i uczelni. w jednej dyscplinie mógłbyś się dostać, bo jest więcej miejsc niż chętnych, a w innej bez szans z uwagi na brak osiągnięć naukowych.
w doktoracie najważniejsze jest znalezienie promotora i dogadanie się z nim.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
taktowny-przewodnik-71:

jeśli byłem średnim, niezaangażowanym studentem


@mirko_anonim: doktoraty robia największe miernoty, które nie dostaną się do zadnej sensowniej roboty ani nie założą własnej firmy. Wiec
  • Odpowiedz
@SendMeAnAngel: Doktorat z wolnej stopy kosztuje. Nie wiem ile, ale sama obrona to kiedyś był koszt rzędu 10 000 zł. Do tego dochodzi jeszcze cała masa innych opłat.
Ale i tak chyba po drodze musisz mieć tytuł magistra (chyba, ze przez "nie uruchomili kierunku" masz na myśli kierunek w szkole doktorskiej.
A co się tyczy samego doktoratu, ale trybie normalnym: Zajęcia w szkole doktorskiej, tak w 60-90% to jest tylko
  • Odpowiedz
Może nie Collegium Tumanum, ale jakaś dobra uczelnia, gdzie nie traktuje się doktorantów jako zło konieczne, a gdzie w razie potrzeby uzyskam pomoc, gdzie jest duża wiedza, a obrona pójdzie w miarę łatwo.


@SendMeAnAngel: Nie patrz na uczelnię, tylko na promotorów. Bo to on będzie Twoim panem i władcą przez kolejne 3-5 lat. Standardowy doktorat to 4 lata. Bo doktorant to bardzo rzadko jest złem koniecznym. (przynajmniej dla nas). To
  • Odpowiedz
Właśnie od tygodnia próbuje uzyskać podpisy pod dokumentami o przedłużenie doktoratu o rok.

Od tygodnia się proszę promotora, poprawiam sprawozdania i plany badawcze, żeby móc dokończyć swoją pracę, za którą przez ten kolejny rok i tak nie będę miał już płaconego stypendium.

#studbaza #doktorat #nauka #zalesie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Ucik
Nie no zjebem to może nie. Jest specyficzny i to mocno i za cholerę się nie dogadujemy. Na początku jakoś to sztywno ale szło.
A potem znalazł sobie asystentkę...
  • Odpowiedz