✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak sobie radzicie ze świadomością, że świat wcale nie pozwala wam osiągnąć wszystkiego? Że zwykły człowiek ma tak naprawdę mnóstwo ograniczeń i tylko pojedyncze jednostki osiągają naprawdę dużo? Że samo to gdzie się urodziliście definiuje wam większość życia (i nie, nie da się tego ot tak zmienić - możesz zmienić duzym wysilkiem czesc swojego zycia ale wszystkiego nie zmienisz).

Ja mam na przyklad kompleks tego ze nie urodzilem sie
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie mam tym problemu bo obiektywnie rzecz biorąc urodzenie się w Polsce jest przywilejem wobec większości ludzi na świecie. Jak ktoś jest zakompleksiony to zawsze znajdzie uzasadnienie.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Szanuje Amerykańców za ich pozytywne podejście do życia i "can-do attitude". Wiele Polaczków będzie się wściekać, bo jak to tak być zadowolonym z życia bez powodu a w ogóle to oni tylko tak udają. Powiem tak.. wiele z nich faktycznie przyjęła taki sposób życia i jest w tym naturalna. Inni być może i udają ale to nadal właściwe podejście do życia, które nie jest kolorowe i żeby przetrwać
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Szanuje Amerykańców za ich pozytywne podejści...

źródło: us-youtubers

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jakby przeciętny Amerykanin doświadczył tyle nieuczciwości (zaczynając od klasówek w szkole) i kombinatorstwa co typowy Polak, to też chodziłby smutny.
  • Odpowiedz
Albo przesadzam, albo zmiany popołudniowe i nocne to największy #przegryw.
Chodzisz do #pracbaza na 14 albo 22 i potem nie masz na nic sił, śpisz do 12 a sprawy nie pozałatwiane, a jak wstajesz nawet o tej 8 to masz takie "k---a, zanim się ogarnę i zjem śniadanie będzie 10, potem szybko zrobić obiad na jakąś 13 i wyjść"

Jak idziesz na rano, na tą 6 albo nawet i
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Według mnie depresja jest chorobą nieuleczalną. Mam na myśli to, że owszem, mogą być lepsze okresy, dłuższe (liczone w miesiącach czy nawet latach) bądź krótsze, ale zawsze trzeba się pilnować. Bo pewnego dnia budzisz się i czujesz, że twoja przyjaciółka wraca; wszystkie rzeczy jakby rozpadają się na twoich oczach i myślisz "ale po co to wszystko?". Dochodzi nagle do beznadziejnej realizacji, że ta choroba jest chronicznym przekleństwem.

Kiedy ktoś twierdzi, że wyleczył
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhhhhhhhhhh u chuopa humor zepsuty, po prostu czuję żal. Zastanawiam się o jak wiele byłoby lepsze moje życie, jeśli mieszkałbym gdzieś indziej niż obok psychicznej babki, jak lepiej bym się czuł ze samym sobą, gdyby nie fobia społeczna i inne s----------e, które mnie dotknęło ehhhhhhhhh. Czuję żal, że przez z-----ą rodzinkę, brak wsparcia emocjonalnego i znajomych jestem j-----m wrakiem człowieka, który często nie ma siły nawet wstać z łóżka. Jestem totalnie zmęczon
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rozpuszczalnik320: Dobrą opcją jest nie rozmyślać na tematy o których już się rozmyślało i przemyślało. Mielisz w kółko od nowa to samo. To się ruminacja nazywa.

Czas nie jest z gumy. Masz 24 godziny na dobę. Rozmyślasz na takie tematy, to oznacza, że w tym samym czasie nie rozmyślasz na inne - weselsze, pożyteczniejsze tematy. Zamiast pomyśleć coś nowego, to w kółko myślisz to samo i nie zmienia się nic.
  • Odpowiedz
@mr-dawid: xD

To, że dla kogoś coś jest nudne i w---------e to osobiste wrażenie na podstawie doświadczenia, zaś późniejsze negatywne zdanie o tym czymś to po prostu logiczne następstwo. Żadne oszukańcze próby nic tu nie zmienią xD
  • Odpowiedz
Ogólnie nie polecam pić alkoholu osobom z nerwicą, jest to cholerny depresant i niszczy mózg.

Historia taka, że ostatni tydzień parę razy grubiej była okazja wypić a od dwóch dni czuję jak nerwica wróciła i znalazła sobie nową wkrętkę albowiem zapalenie mięśnia sercowego albo osierdzia bo po 7km spacerze źle się dość czułem, mam suchy kaszel a jak wchodziłem dziś po schodach to mi serducho podwójnie i szybciej uderzyło (bardzo śmieszne patrząc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ulga jest panowie że nie muszę na chacie przebywać , cieszę się że mnie zamknęli chociaż widzę że mogę być szczęśliwa jakkolwiek to brzmi
Ale wiem jedno ze jak wyjdę stąd to już nie chce napewno mieszkać ze starymi i to nie jest warte żadnych pieniędzy taka egzysta , nienawidzę mojej rodziny
#psychoterapia #psychiatryk #psychiatria #przemysleniazdupy #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gocha_34: A co jeśli reinkarnacja istnieje? Ludność żyjąca w krajach pierwszego świata jest mało liczna i nie chce się rozmnażać. Może trafisz na wiochę w afryce, albo slamsy w indiach, albo jeszcze innej dziurze. To spore ryzyko wymeldować się gdy jest się w lepszej sytuacji niż statystyczna szansa dla nowego wcielenia
  • Odpowiedz