Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy znalazłem pracę, oczekiwałem poprawy. Miałem w głowie prosty model: zajęcie + rutyna + stabilność = zmniejszenie lęku i myśli autodestrukcyjnych. Wydawało mi się to logiczne. Ludzie powtarzają to przecież jak formułę: "trzeba czymś się zająć, to pomaga".

Tymczasem po jakimś czasie zauważyłem, że funkcjonuję tylko na poziomie mechanicznego wykonywania zadań. Nic się nie poprawiło. Mam wrażenie, że depresja nie tylko wróciła, ale wróciła w wersji bardziej dojrzałej, pozbawionej dramatyzmu, za to konsekwentnej
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eisil: Trzymaj się, u mnie też depresja taka podejrzanie wyciszona, “matowa”, ale jak najbardziej obecna. Po za tym stany agitacji i to literalnie jedyne momenty, kiedy potrafię się za coś konstruktywnie zabrać, ale to tylko ma na celu zająć czymś oszalały umysł, niczemu innemu nie służy.
  • Odpowiedz
@eisil: chyba nigdy głos własnej samoświadomości nie krzyczał do mnie tak głośno jak w Twoim komentarzu. Zawsze mi się wydawało że depresja zabiera nie tylko wszelkie motywy działania, ale również chęci do zgłębiania tego co się dzieje. Że zabiera świadomość. A tutaj dostaję pełną świadomą analizę własnej emocjonalności. Dzięki za ten wpis.
  • Odpowiedz
#depresja Nie wiem czemu ale chciałbym dożyć wojny atomowej i to zobaczyć. Jej początek, ale nie koniec.
Jakie to byłby piękne, móc otworzyć wino i patrzeć ze spokojem, że wszystko mi jedno.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 220
@bleton: ktoś dziś na Mirko robił serię wrzutek memów sugerujących kierunek magiczny. Bezpośrednia wrzutka tej grafiki pod jednym z memów spowodowała usunięcie posta, więc dodaję w ten sposób, może dzięki temu ktoś poczuje się mniej beznadziejnie i mniej "namawiany" na czarowanie
  • Odpowiedz
  • 1
@mein_borderline: Ale jakie r------ć xD biorę leki 1,5 roku i po prostu nie zamierzam ich brać w nieskończoność. Objawy ustały i jest mi dobrze na ten moment. Psychiatra nie ma interesu w tym, żeby pacjent nie brał leków, dlatego wciska kity, że trzeba brać dany lek co najmniej rok albo muszę iść na terapię. No nie muszę, z doświadczenia znanych mi osób terapia jest nieskuteczna i cholernie droga, nie będę
  • Odpowiedz
@Brudne_Mysli: No ja wiem. To jest zabawne. Jak mój kolega chciał się dostać do woja i różnych służb to go wszędzie dyskwalifikowali za bzdury, a przeżywał, przygotowywał się do testów, biegał kółka, cwiczył.

Ale jakby nie chciał a byłby przymusowy pobór to nagle by go na siłę chcieli tam wziąć i wszystko podbijali bez mrugnięcia.

Takie to z-----e jest.
  • Odpowiedz
@nie_umiem_inwestowac: Nie, nie chcieli mi badań okresowych klepnąć za przekroczony jeden parametr z 30, ale mój wpisy dotyczy szeroko pojętych autorytetów, instytucji, reliktłw PRL, układów, siwych łbów i tego z-------o kraju rządzonego przez staruchów i kasty.

To glębszy problem co tu poruszam. Ja jestem tylko jednostką. Marnym pyłkiem.

Chodzi o terroryzowanie młodych w tym kraju przez staruchów ktorzy obsiedli wszystkie instytucje i sobie tu folwark zrobili.
  • Odpowiedz