✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie wiem, od czego zacząć. Głównym problemem jest to, że mając około 30 lat, czuję, że niczego nie osiągnąłem i nawet nie wiem, czy chcę jeszcze próbować.

Trochę o mnie. Pochodzę z dość biednej rodziny, w której były problemy z alkoholem. W szkole byłem gnębiony z powodu biedy i tego że nie miałem nowych ubrań czy zabawek dodatkowo nie miałem żadnych wzorców rodzinnych i nie umiałem się postawuć. W
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj spotkałem znajomego ze studiów- gruby, zero stylowki, gorsza praca od mojej, zakolak i ma żonę całkiem ladna (wg mnie taka mocna 6/10)...
Dlaczego? Bo poznał ją w czasach studenckich.
Oczywiście, gdyby się rozwiódł to z takim wyglądem nie miałby czego szukać na obecnym rynku matrymonialnym ale wykorzystał swoje "okienko okazji " i udało mu się oszukać przeznaczenie

#tinder #przegryw #przegrywpo30tce #samotnosc #depresja
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maxior99: @matti-nn 100% racji, ale do mnie dotarło już za późno. Koledzy, którzy pozakładali rodziny z pierwszymi dziewczynami, często jeszcze z lat szkolnych, gdyby dzisiaj wypadli na "wolny rynek" to zwariowaliby. Trochę, jak 50-latkowie, którzy wykupili mieszkania za 10k zdziwienie, że ich dzieci nie są wstanie zrobić tego samego obecnie.
  • Odpowiedz
@Maxior99: takie są realia większość związków z czasów szkolnych i studenckich mają największe szanse na przetrwanie też widuje takie pary z czasów szkolnych normiki z zakolami brzuchy i całkiem mocne 5/6 ich żony i każdy z nich jakaś tam robota i średniej klasy samochód gdyby wypadli z rynku to na tag by zawitali ale muszą uwazać bo presja hipergamiczna może dopaść każdego a takich też znam
  • Odpowiedz
Gdybym chociaż mógł porozmawiać z kimś o swoich hobby i zainteresowaniach. Ale ja czuję się taki wyobcowany ze wszystkim wokół. Zawsze, kiedy chodzi o dobre intencje dzieje się to z mojej inicjatywy. Reszta leszczy nawet do mnie nie zagada, nie mówiąc już o zrobieniu mi przysługi, kiedy ładnie poproszę, gdzie czekam już prawie 2 miechy na pilną odpowiedź od "kumpla"... A w zasadzie już nie czekam, bo przestał nim być, kiedy przestałem
r.....9 - Gdybym chociaż mógł porozmawiać z kimś o swoich hobby i zainteresowaniach. ...

źródło: dark-depression-mood-people-wallpaper-preview

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@H0nney: Słucham muzyki, której prawie nikt nie słucha i grywam w gry, o których casuale i normictwo nawet nie słyszało. W skrócie omijam obecne trendy, modę i tik toki szerokim łukiem itd.
  • Odpowiedz
Zostałem sam. Będąc na bardzo ostrym zakręcie w życiu. Najgorsze jest to, że mam problem ocenić czy odciąłem się sam żeby nie obciążać nikogo czy wyrzucono mnie jak nieprzydatnego śmiecia. Chciałoby się napisać, że to pierwsze , jednak prawdziwe jest pewnie to drugie.

#depresja #samotnosc
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejny wieczór spędzany na przemyśleniach nad moją żałosną (choć od pewnego czasu polepszającą się) sytuacją. Wśród nieszczęść jakie się na tę sytuację składają jest ojciec alkoholik. Jakby doszukiwać się jakichkolwiek plusów, to jest taki, że sam jestem niepijący, generalnie odczuwam wstręt do alkoholu przez wzgląd na to, co miałem okazję obserwować przez lata w domu. Ojciec czasem potrafi tak zachlać wieczorem, że następnego dnia oskarża mnie o podbieranie jego w----y, "bo on
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maupishoon: u mnie tak samo, wyrwalem sie z biedy i alkodomu ale po latach odezwaly sie traumy i musze z nimi walczyc juz gdy sam jestem mezem i ojcem. one zawsze predzej czy pozniej w jakis sposob dadza o sobie znac wiec nie badz zaskoczony
  • Odpowiedz
@Vermeerrr No i dobrze. Codzienne picie osłabia skuteczność leków. Psychiatra często zmienia leki, ale ograniczenie alkoholu mogłoby poprawić wyniki terapii. Na wykopie jest moda na popijanie leków piwkiem.
  • Odpowiedz
Pojutrze ważny dzień, będzie trzeba poświętować. Jak co roku, pojadę do mojej samotni, na polankę, zrobię sobie piknik, zjem steka, napiję się coca coli. Potem w domku wieczorem, wywieszę se flagę, i objerzę jakieś przyjemne dzieło amerykańskiej kinematografii, spożywając przy tym MC Donalda, również popijając coca colą. Przed północą udam się za powiatowe, by wystrzelić salwę fajerwerek w kolorach niebiesko czerwonym. Tak to jest, trzeba niby radośnie spędzić ten dzień. Będę co
Van-der-Ledre - Pojutrze ważny dzień, będzie trzeba poświętować. Jak co roku, pojadę ...

źródło: Fireworks_1656015729034-HR

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W zasadzie można powiedzieć, że samotność doprowadziła mnie do tego stanu. A wiele od życia nie chciałem, może trochę wyidealizowanej, ale prawdziwej miłości.

#depresja #samotnosc
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przyjęli mnie do tego szpitala co wczoraj pisałem i jestem jeszcze bardziej załamany. Musiałem podpisać zgody, że zgadzam się by w razie czego wyciągnęli mi jelito i moczowody na zewnątrz przez brzuch i możliwe, że do końca życia będę się musiał załatwiać przez brzuch. Normalnie leżałem na łóżku we łzach.
Nie wiedziałem, że tak się w ogóle da, a dziś się dowiedziałem, że jest szansa i to wcale nie taka mała, że
kamilek123 - Przyjęli mnie do tego szpitala co wczoraj pisałem i jestem jeszcze bardz...

źródło: 17199426825844506069677808622267

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamilek123: Generalnie to jest dla nich taki dupochron, to oświadczenia przed operacjami specjalnie są zawsze są tak srogo katastroficznie rozpisane. Nie znam Twojego konkretnego przypadku, ale raczej możesz trochę gumę w majtach poluzować.
  • Odpowiedz
@kamilek123: Powodzenia miras. Trzymam kciuki i czekam na update.
Tym papierkiem się nie przejmuj. Tak jak wyżej ktoś napisał, to taki dupochron w razie ekstremalnych przypadków. Ja miałem w tym roku operację na kręgosłupie i tak samo podpisywałem, że mogą mi rdzeń uszkodzić czy coś xD
Z tych Twoim palcem wszystko ok? Nie zablokuje to już niczego na tym etapie? Wgl ciekawa sprawa, że taki paluch może coś zablokować, a
  • Odpowiedz
@havocki: klatka piersiowa, okolice serca. Mocne kłucia problem z wzieciem oddechu, bol przy kazdym ruchu. Mocne rozmasowywanie jakos pomagalo, ale bardzo nieprzyjemne. I czesto dlugo to trwalo.
  • Odpowiedz
@RvN2: jest co jest, bedzie co bedzie. Nie mnie o tym decydowac, wszak fizyka nie pozostawia możliwości na istnienie wolnej woli. Ja jestem tylko obserwatorem, ze zludna mozliwoscia kontroli. A cierpieć trzeba. Takie to jest życie piekne.
  • Odpowiedz
Ten szpital mnie rozwalił. Zmienili mi leki na inne bylo gorzej, dostałem lęków, wróciłem do starych za zgodą bylego psychiatry i nie jest tak samo jak przed szpitalem. Nie odczuwam prawie przyjemności, podświadome uczucie jakbym przed czymś uciekał, brak energi. Nie chce mi sie robic rzeczy ci kiedyś.

#depresja #nerwica #szpitalpsychiatryczny
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stres zjada mnie od środka, jakies ostatnie kilka dni na żołądku mi cięzko i odporność spadła, mimo niezłej diety (staram się jeść dużo warzyw, troche owoców, witaminy c,d,magnez)Do tej pory miałem klasycznie: unikanie kontaktów, wszystkiego po troche - fobia społeczna, ogólne s----------e. Cierpie tak od wielu lat, ale chce bardzo to zmienić bo idzie to w złym kierunku.
P--------e jest w życiu, że nie potrafie się cieszyć z niczego
Było bardzo wiele wpisów tutaj
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artem17 powiem tylko że mam bardzo podobnie jeśli chodzi o mental i jego przyczyny. Wydaje mi się że starzy w ogóle mieli w------e na to jak ich zachowanie na mnie wpływa. Niestety jak na razie nie znalazłem rozwiązania, oczywistym byłoby iść do psychiatry ale ciągle się migam od tego
  • Odpowiedz
@artem17 Ja 27, w sumie to nie wiem, czekam na lepsze dni, czasami budzę się już zdenerwowany, ale u mnie na chacie rzadko kiedy spokój jest. Ja to w ogóle jak we śnie żyję, niby dotykam, a jakby wszystko nierealne było, a na oczy to ledwo widzę, tak jakbym okulary miał zdjęte, a we łbie pustka, nawet jak chcę o czymś pomyśleć, to ciężko mi myśli na coś "nakierować", tylko potok
  • Odpowiedz
jakim ja jestem zjebem życiowym i przegrywem byłem w barber shopie i dziewczyna która mnie obcinała zaczynała zagadywać a ja jak sparaliżowany mój mózg nawet nie potrafił tego przekalkulować tylko cały czerwony się zrobiłem p------e następnym razem wybiorę chłopa na booksy nie potrafię rozmawiać z ładnymi laskami jeszcze z milfami dobrze mi idzie ale z młodszymi to masakra tylko paraliż i strach ta laska teraz pewnie będzie miała ubaw do końca dnia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach