Dopiero co pisałem u julkach!
Stoję w gminnym osiedlowym z trzema piwami, przede mną juleczka, może 1,45cm, 16-18 lat, tatuaż na ręce, roznegliżowana, szczuplutka, kreski na pół twarzy, kilo pudru na sobie i trzyma telefon, zza pleców widzę wysyła serduszko jakiemuś oskarkowi i pisze że zaraz będzie, w ręku trzymała Fresco. Ehh i żyj teraz ze świadomością, że oski w wakacje popekluje taką młodą julke, mi nigdy nie dali za rękę potrzymać.
Fleys - Dopiero co pisałem u julkach!
Stoję w gminnym osiedlowym z trzema piwami, prz...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oski z julko rozkładają namiot, gdzieś daleko w górach, wieczorne ognisko ze znajomymi, a potem już we dwoje namiętna noc. Bo wakacje.
Za to ja nigdy przez geny za rękę nie mogłem potrzymać, jutro też do kołchozu, z rana rozładunek ręczny morskiej czterdziechy we trzech, życzcie mi powodzenia.
#przegryw #depresja
Fleys - Oski z julko rozkładają namiot, gdzieś daleko w górach, wieczorne ognisko ze ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyskoczył mi post, że Taco Hemingway przed koncertem puścił film, o tym by trochę zwolnić, zastanowić się nad życiem i swojej depresji. Czy tylko dla mnie depresja u artystów do tani LARP? Mają ciężko, zmagają się z chorobą, ale kolejny milion sam się nie zrobi. Taylor Swift tak samo "Anti-hero" jak to wszyscy mają fajnie, ona nie może spać po nocach przez depresję. "Fortnight", że musi iść do psychiatryka, ale trasa się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw Wegetacja na całego. Julki i normany siedzą pewnie gdzieś nad wodą lub przynajmniej planują wyjazd. Żyją, spotykają się, integrują i postępują na życiowej drabince rozwoju. A ja gniję. Jak co dzień, jak co tydzień. To samo było było 1, 5, 52 i 200 tygodni temu. Nic się nie zmieniło. Nic nie poszło do przodu. Nie mam nawet motywacji do opuszczenia kołchozu, bo niby po co. Tu przynajmniej jest luz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete
Spakuj slipy i jedź nad wodę sam. Rozłóż się jak królewicz złoty, popływaj, poleż z książką. W takich miejscach łatwo jakiś small talk można nawiązać nawet będąc samemu, a to przeradza się w znajomości. Nie muszą być wielce wartościowe, ale jeśli chcesz zacząć poznawać "julki" to od czegoś trzeba zacząć. Jedź i nie marudź ( ͡° ͜ʖ ͡°) Spontany są fajne. A jak nie wyjdzie to
  • Odpowiedz
@haosik: Dlatego zawsze śmieszy jak ktoś usilnie argumentuje, że ta cecha wyglądu nie ma aż tak dużego znaczenia, kiedy ma fundamentalne.
  • Odpowiedz
Założę się,że wielu z was miało tak i myśleliście sobie jak zdacie prawko to będziecie wszędzie jeździć i zwiedzać różne miejsca,a jak już zdaliście to auto stoi i nie chce się ruszyć d--y z domu.Pamietam x lat temu potrafiłem codziennie jeździć nad zalew i to rowerem a teraz taka wygoda a człowiekowi się nic nie chce.
#przegryw #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi wolny dzień i człowiek się męczy sam ze sobą. J----a samotność, najchętniej poszedłbym do sklepu po flaszkę żeby się znieczulić.
W tym roku nie biorę urlopu, już wolę chodzić do roboty i chociaż zająć czymś głowę. W zeszłym roku podczas dwutygodniowego urlopu pierwszy tydzień to było samotne upijanie się.
Czasem mam już tego wszystkiego dość.
#depresja #samotnosc #alkoholizm
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@okno2137: No ja właśnie ostatnie 2 tygodnie byłem w robocie na wyjeździe, w piątek skończyłem projekt, od wczoraj mam wolne jeszcze parę dni i mam dość. Siedzę sam na mieszkaniu, nic mnie nie bawi. Miałem wziąć namiot i jechać gdzieś do lasu, ale dostałem smsa od alerta, żeby tego nie robić bo deszcz ma być. Czytam książkę, próbuję jakiś film obejrzeć, może serial żeby się czymś zająć, nie myśleć, ale
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Przegrałam życie. Jestem uwięziona w toksyczny środowisku bez możliwości ucieczki. Już w dzieciństwie pojawiały się u mnie myśli samobójcze. Całe życie z nerwicą, depresją, bezsennością i obojętnością rodziny. Nawet moja anoreksja została przez nich zignorowana. Były próby podjęcia pracy, studiowania, z których nic nie wyszło. Obecnie praktycznie nie wychodzę z domu, a jak już wyjdę to unikam ludzi jak tylko mogę.

Mam wrażenie, że rodzina nie chce żebym
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): Cześć. Zacznę od końca:

Niedawno zaczęłam psychoterapię. Naiwnie łudzę się, że to jakoś naprawi lata dokonanych zniszczeń.


To bardzo ważny krok, który zrobiłaś. Rozpoczęcie terapii. To jest Twój pierwszy sukces na drodze do zmian. Pamiętaj tylko, że terapia nie pomoże w 4-5 spotkań. U mnie pierwsze efekty były po 3-4 miesiącach terapii (co tydzień).
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: pamiętaj że jeżeli psychoterapia Ci nie będzie pomagać, niekoniecznie musi być to Twoja wina a najpewniej terapeuty. Nie wszyscy są dobrzy

Możesz też udać się do psychiatry. Farmakologia potrafi tłumić, ale musi być odpowiednio dobrana. Wszystko i tak dzieje się w twojej głowie

W takiej sytuacji nie ma jakiejś uniwersalnej rady, albo czegoś co można powiedzieć by było lepiej. Ale może być lepiej tylko wymaga to masy pracy, kogoś
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej mirki, już mam wszystkiego dosyć, a nie mam komu się wyżalić bo nie mogę okazać słabości. Jedyne co mnie trzyma przy życiu to Rodzice a Rodzice są mocno chorzy to kwestia dosłownie kilku lat kiedy się pożegnamy. Ja bym się pożegnała już teraz ale nie chce im.twfo robić. Mój brat jest uzależniony od narkotyków bo nie radzi sobie z tym światem. A ja jestem tym który udaje
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: tak jak wyżej piszą - specjalista co nie będzie dawał dobrych rad tylko dobrą receptę na "rozchmurzacze".
Może to nie jest pocieszenie ale uwierz, że mam do czynienia z ludźmi co mają 1000x gorzej patrząc z boku (brak kasy, zdrowia i normalnych warunków życiowych) i nie widać żadnej nadziei na poprawę a oni mają gdzieś i jadą dalej.

Tak że potrzebne jest wsparcie odśrodkowe jeśli już masz takie myśli.
  • Odpowiedz
Hej, anony.
Nie chciałem zakładać #zbiorka, bo naprawdę sobie w miarę radzę, #praca jest itd., ale niestety ostatnio się pochorowałem (#grypa połączona z #astma), musiałem wykupić leki i zostałem bez niczego...

Wiem, że do wypłaty pozostało parę dni, ale niestety nie mam ani grosza nawet na czerstwy chleb i z tego powodu postanowiłem stety/niestety założyć #zrzutka.

Nie ma ona celu,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JuanPablitoSegundo_2137: to idź na cały etat albo dwa pół. Może sprzedaj telefon albo coś innego. Weź pożyczkę i spłać z wypłaty. K---a darmozjady j----e tylko dej dej dej. 200zl to c--j a nie oszczędności. Oszczędności to tyle że pół roku bez pracy wytrzymasz
  • Odpowiedz
Popłynęliśmy, było niebo i piekło
Ale z żalami nam pół życia przez depresję przeciekło
Z przyjaciółmi, którzy byli, gdy ciepło
A kiedy przyszła zima, wszystko, co tam żyło, to zdechło
A miało być tak na pewno, k---a, a miało być tak na pewno

#depresja #samotnosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RvN2: to samo. W ogóle dla mnie taka podróż z północy Polski pociągiem pełnym ludzi byłaby ciężka. Na jego koncert to zawsze sobie wezmę pregabalinkę i jest chill ale z dojazdem i koncertem to jest 3 godziny a nie dwa dni. Tylko d--a mnie trochę piecze, podobno dał koncert czterogodzinny
  • Odpowiedz