@Bardzo_Wsciekla_Mebloscianka: wazetkomia here. Brak dzieci. Ja osobiście nigdy nie chciałem dzieci. Nie mam jakiegoś złego stosunku do osób które je mają ani do dzieci samych w sobie.
Po prostu jest mi dobrze tak jak jest i chcę aby tak zostało.
Nie mam żadnych myśli, że żałuję cyz coś podobnego. Jestem lekko po 30. A obawiałem się, że jak to jest właściwie niemożliwe, to że coś w głowie przeskoczy i nagle
  • Odpowiedz
Jak udało się Wam znaleźć partnera/partnerkę, którzy też nie chcą nigdy mieć dzieci? Jak idzie szukanie na apkach randkowych?


#childfree i może #antynatalizm
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Saule: może to zabrzmi, jakbym się wywyższał, ale moje doświadczenia i obserwacje to potwierdzają ¯\_(ツ)_/¯
Poluj na inteligentów i/lub ekscentryków. Ogólnie kolesi, którzy unikają mainstreamowej rozrywki i "typowego" stylu życia.
Ja w czasach studenckich, bardzo mocno siedziałem w subkulturze heavymetalowej, więc w tym środowisku znaleźć kobietę, która nie chodzi do kościoła i nie chce mieć dzieci, było proste jak znalezienie faceta z długimi włosami, w skórzanej kurtce ( ͡°
  • Odpowiedz
Jestem w odwiedziny u mamy, siedzimy gadamy i w pewnym momencie ona wypala, że "no ja już to bym bardzo chciała mieć wnuka i jak rozmawiałam z tatą to też mówił, że już byłby całkiem szczęśliwy z dzieciaczka" xD

Ona bardzo dobrze zna moje podejście, więc skad to się bierze?

#childfree #rodzice #rodzina
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MallaCzarna: powodów może być wiele. Na pewno wiedzą, że dla dziadków to będzie "szczęście z dzieciaczka", czyli zabawa, urozmaicenie, odwiedziny raz na jakiś czas, a codzienna robota i zobowiązanie na najbliższe kilkanaście lat spada na rodziców

jest jeszcze jeden element. dzieci sprawiają, że jest dużo więcej okazji do spotkań międzypokoleniowych. Chrzciny, urodziny, wakacje u dziadków itp. Czasem wręcz ludzie utrzymują bardzo trudne relacje z rodzicami, żeby dzieci miały dziadków. Bezdzietni
  • Odpowiedz
@BarkaMleczna:
Nawiązując do tego wpisu to niemożebnie mnie zawsze wpieniało jak cebulaki się pruły do emigrantów, że hurr durr powinni oddawać hajs za studia które państwo im zapewniło. Prawda jest taka, że państwo nigdy nie zapewniło niczego ludziom, tylko zapewnili to jego obywatele. Przeważnie dziecko ma rodziców którzy całe życie płacili podatki z których ta edukacja została sfinansowana, tak samo emerytury są finansowane przez pracującą część społeczeństwa, podobnie wszystkie świadczenia
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Bo normalni ludzie w tym wieku już bachory robią albo szykują się do tego, ehh, a nawet jeśli nie, to i tak głowę mają zajęta swoja rozowa. może wraz ze wzrostem liczebności intzeli za jakieś 10 lat będa powstawać jakieś grupy dla intzelstwa, w ramach których owo incelstwo będzie spotykać się ze sobą
  • Odpowiedz
@dyskutek2: Prawie każdy. Są badania o zmianach osobowości po zawarciu małżeństwa i regułą jest znaczny spadek ekstrawersji wraz z upływem czasu po ślubie. Z ewolucyjnego punktu widzenia to ma sens - samiec jest ekstrawertykiem na czas poszukiwania partnerki do rozrodu. Wydatek energetyczny na ekstrawersję w tym czasie się po prostu opłaca, jeśli maksymalizowaną funkcją jest szansa przekazania genów, a tę funkcję stara się maksymalizować ewolucja.

Po rozmnożeniu się, ekstrawersja byłaby
  • Odpowiedz
@itsoverforme32445: Oczywiście ta podła kreatura robi z siebie ofiarę, a nie z dziecka

Julia umarła po 8 miesiącach i niezliczonych atakach lekoopornej padaczki, zapaleniach płuc i dróg moczowych.


Większość ludzkich zwierząt traktuje potomstwo jak swoje zabawki
  • Odpowiedz
@M4rcinS: Proszę bardzo xD Będzie w formie cytatów, bo nie chce mi się robić miliona screenów.

Niech sobie kazdy wstawia co sobie chce. W końcu każdy ma swojego prywatnego fb i jak komuś coś nie pasuje to jest to bardzo proste - usuń ze znajomych. Jaki problem ?

Nie jestem "insta" mamusia, ale po jaki kij wchodzisz w takie profile i oglądasz bombelki? Nie komplikujmy sobie życia na siłę, nie
  • Odpowiedz
  • 12
Antynatalizm, childfree vs związki

Z moich obserwacji wynika że bardzo rzadko ludzie przed wejściem w poważna relacje rozmawiają o tym czy chcą/ nie chcą dzieci

Strona która tych dzieci nie chce albo nie jest pewna bardzo często nie mówi o tym otwarcie drugiej stronie z obawy przed jej utrata.

Później
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w sytuacji kiedy jest w stanie zapewnić dziecku podstawowe potrzeby to może chcieć się rozmnażać


@shiverr: Taka sytuacja jest fizycznie niemożliwa. Nikt nie jest w stanie zapewnić, że będzie mógł zaspokoić potomkowi wszystkie "podstawowe potrzeby" (pleonazm, gdyż wszystkie potrzeby istoty stanowią de facto podstawę jej wymuszonej egzystencji, a co za tym idzie wszystkie powinny być z góry zaspokojone przez tego, co je zbędnie tworzy).
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak posiadanie dziecka to uciemiężenie to nie decyduj się i już.

Inna sprawa że państwo faktycznie zniechęca. Niestety to jest niewygodna prawda ale za PRL jakoś nie było trudniej z dziećmi bo społeczeństwo wybaczało na każdym kroku jak ktoś potrzebował czasu bo dziecko coś. Dziś jest zasada, Twój problem, radź se sam.
  • Odpowiedz
@dondonu: mnie tam w-----a, bo 500+ becikowe, ulgi srulgi, jeszcze idzie z tym wózkiem po chodniku środkiem drogi jak jaśnie pani
jak sami się ruchali to niech teraz sami je utrzymują i nie w-------ą innych
  • Odpowiedz
@dondonu: ja od dzieciatych ludzi słyszę częściej narzekania. Bo wyspać się nie mogą, bo pieniędzy brakuje, bo zajmować się trzeba, miejsca w przedszkolu nie ma i zostawić nie mają z kim. Wystarczy dać szansę się wygadać, to usłyszysz najlepszą reklamę #childfree ever
  • Odpowiedz