Są tu jacyś nataliści, którzy są fanami haseł "oko za oko", "tych z drugiej strony scemu politycznej powinno się z*****ć albo skrzywdzić jakkolwiek(nie ważne czy ta strona to lewa czy prawa)", "trzeba krzywdzić i wyzywać osoby o innych poglądach, kolorze skóry, wierze (nie ważne czy katolicyzm czy hinduizm że się obraża) czy orientacji" czy że trzeba brac wszystko z zasobów naturalnych nie zważając na koszty i ignorować lub zaprzeczać faktowi istnienia problemu"
@habemuspapau:
madki po urodzeniu swoich bękartów stają się opryskliwe, brzydkie, zaniedbane, ciągle je słychać, bo drą mordy na swoje bachory, są roszczeniowe, nie pracują, są bezczelne, bo potrafią wywalić obwisłego cycka, żeby nakarmić kaszojada, wszędzie się pchają ze swoimi wózkami, także ja jestem całkowicie za, żeby kobiety nie posiadały bachorów. Kobiety mają ładnie wyglądać, być miłe, wypoczęte i mają zajmować się wartościową pracą.
@SalemWitch: Biorą rodzicielstwo z automatu, nie zastanawiają się nad tym tematem. Nie zadają sobie pytań czego chcą od życia, czy nadają się do roli rodzica i czy dziecko będzie pasować do ich życia. Do tego dochodzi presja społeczna, bo jak to można nie chcieć mieć dziecka? Brakuje ludzi świadomych z czym wiąże się rodzicielstwo, brakuje świadomych rodziców. Co prawda świadomość tego tematu powoli rośnie, ale ciągle to jest beton i nadal
Sam jestem #childfree (a własciwie byłem bo o tym dalej) ale od czasu do czasu zajrzę na #antynatalizm

Super że są tu ludzie którzy przychodzą nawracać na właściwa ścieżkę tych sfrustrowanych antynatalistów.

Ja zmieniłem swoje podejście o 180 stopni dzięki jednej wyjątkowo ostatnio aktywnej użytkowniczce, koronne argumenty które mnie przekonały do posiadania potomstwa to:

1. Sukcesem jest zrzucenie ciążowego kałduna
2. Spanie ze stopa kaszojada w mordzie jest wspaniałe
3. Mąż nie
@Leniek: Nie kumam wartościowania hobby, jak ktoś woli kwiatuszki od crossa to przecież nic złego, i kpienie z tego, że ktoś ma inne hobby to głupota. Można gnić z wszystkich innych punktów(czy są prawdziwe czy nie - ona się zapiera że z tych piciem było niby inaczej, więc nie będę oceniał), ale w tym, ze ktoś woli hodować kwiatki zamiast jeździć motocyklem nic złego nie widzę, ani tym bardziej powodu do
@ciemnienie:

tylko co szczególnego pisze?

Nie potrafisz normalnie dyskutować, obrażasz i atakujesz każdego z tagu ad personam(z ciekawości wszedłem na Twój profil, po tym jak wszyscy mówią o jakiejś inbie na tagu - nie widziałem bo czarno - i już na samej górze widzę kilka postów gdzie atakujesz personalnie Mirków z tagu raczej o Tobie dobrze nie świadczy), nie masz jakichkolwiek innych zainteresowań i tematów do rozmowy poza dzieckiem i kłóceniem
Pewnie słyszeliście, że grozi nam cała masa problemów, jeśli demografia się nie poprawi. Otóż paradoksalnie jest to kolejny argument, żeby lepiej nie mieć dzieci. Nie pchać ich w ten bajzel. Urodzenie się w takim kraju jak ten, z pogarszającym się stanem finansów publicznych i starzejącym się społeczeństwem, to coraz gorszy scenariusz. To trochę jak przyjęcie spadku, gdzie majątku szybko nie przybywa, za to rosną zobowiązania.

W ich imieniu już zaciągnięto długi publiczne,
@Ravenek: Żyjemy w najlepszych czasach historii te 5000~ osób rocznie co popełnia samobójstwo w Polsce miało zły tok rozumowania. Jak wiemy najlepszy tok rozumowania, to bezkrytyczne #!$%@? do końca życia (bo po śmierci będzie lepiej przecież różne religijne elity tak mówiły, więc to musi być prawda), indoktrynowanie się jedną z 4200 do 10 000 religii, a jako że żyjemy w Polsce to najlepiej tą najpopularniejszą (bo dużo ludzi to robi, więc
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
Ej poważnie, jak można się świadomie zdecydować na #dzieci ?

Przecież to tylko śmierdzi, drze morde, pochłania czas, siły, pieniądze, niszczy cycki i pochwę.

Trzeba ślepo pędzić za zwierzęcymi instynktami albo mieć totalnie zero ambicji żeby nie usunąć ciąży w dzisiejszych czasach i zadowalać się dłubaniem w ogródku a za szczyt sukcesu uznać zrucenie ciążowego Kałduna

#childfree
@Zgrywajac_twardziela: to stary patent, ale bardzo skuteczny. Tak samo facet, który nie chce utrzymywać różowej (tzn. rodziny xd) może usłyszeć o sobie "niedojrzały piotruś pan". Menago w korpo też używają tego chwytu - "nie chcesz robić nadgodzin? jesteś nieodpowiedzialny!".

Raczej nikt nie analizuje tego tesktu jak go używa, po prostu jest to poważne oskarżenie, społeczeństwo źle widzi nieodpowiedzialnych ludzi i trzeba się za każdym razem produkować, żeby odbić taki atak, więc
Drodzy #childfree, wam najbardziej utrudnia spokojne bycie bezdzietnym?

Szkoła, kościółek, rządząca partia i ciocia na imieninach, wszyscy lubią wskazywać jedyną słuszną drogę w życiu. Mąż żona i dzieciaki. Jednak #!$%@? swoją drogą.
Dla mnie problem zaczyna się, kiedy w grę wchodzi twarde prawo. Do tego w swojej najbardziej bezlitosnej postaci - prawo podatkowe. Okazuje się na przykład, że dawanie kasy innemu dzieciakowi z rodziny, żeby on miał łatwiej w tym podłym
Dużo ostatnio postów o tym jak to rodzice się nie wysypiają przez pierwsze kilka miesięcy/lat z dziećmi.
Rozbawił mnie komentarz, który mówi:

Ale brak wystarczającej ilości snu to nic strasznego - zobaczysz jak szybko Twój potomek Ci to wynagrodzi pierwszym szczerym uśmiechem :)


A chwilę po nim, przeglądając newsy w internecie, natknęłam się na artykuł:

Lekarze ostrzegają, że sen krótszy niż sześć godzin w ciągu doby to źródło wielu problemów. Podnosi ryzyko
tarushiba - Dużo ostatnio postów o tym jak to rodzice się nie wysypiają przez pierwsz...

źródło: comment_1650794218n6q2obfk2eL1SItEzDeL1G.jpg

Pobierz