@AnonimoweMirkoWyznania: Jak posiadanie dziecka to uciemiężenie to nie decyduj się i już.

Inna sprawa że państwo faktycznie zniechęca. Niestety to jest niewygodna prawda ale za PRL jakoś nie było trudniej z dziećmi bo społeczeństwo wybaczało na każdym kroku jak ktoś potrzebował czasu bo dziecko coś. Dziś jest zasada, Twój problem, radź se sam.
  • Odpowiedz
@dondonu: mnie tam w-----a, bo 500+ becikowe, ulgi srulgi, jeszcze idzie z tym wózkiem po chodniku środkiem drogi jak jaśnie pani
jak sami się ruchali to niech teraz sami je utrzymują i nie w-------ą innych
  • Odpowiedz
@dondonu: ja od dzieciatych ludzi słyszę częściej narzekania. Bo wyspać się nie mogą, bo pieniędzy brakuje, bo zajmować się trzeba, miejsca w przedszkolu nie ma i zostawić nie mają z kim. Wystarczy dać szansę się wygadać, to usłyszysz najlepszą reklamę #childfree ever
  • Odpowiedz
Na mirko-zarzutko-baitach padło ważne pytanie:
https://www.wykop.pl/wpis/68477955/anonimowemirkowyznania-bylem-przypadkiem-w-knajpie/

Byłem przypadkiem w knajpie w klimatach metalowych i widziałem tam m.in starych chłopów co nadal nosili długie włosy mimo zakoli i stare baby 30+ i 40+ co nadal diabolicznie się nosiły i n----------e zachowywały się jak metaluwy z liceum.

Za co tacy ludzie żyją na codzień i gdzie pracują, bo te osoby były bardzo specyficzne, jak takie duże dzieci. Nie wyobrażam sobie ich np. u mnie w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ksanthippe:

Jestem w podobnym wieku do bohaterki i żyję we wciąż mocno tradycyjnym społeczeństwie polskim, a jednak mam wielu bezdzietnych z wyboru znajomych, nikt nie namawia mnie na dziecko, mimo że mam partnera już tyle lat i powinniśmy, i tak dalej. Odnoszę wrażenie, że autorka wzięła garść głupawych argumentów pro-dzieciatych z internetu, choćby z jakiegoś norweskiego wykopu, i w przerysowany sposób wrzuciła je w książkę.

Cóż to, że Ty się
Zgrywajactwardziela - @ksanthippe: 
 Jestem w podobnym wieku do bohaterki i żyję we w...

źródło: comment_1666953238fvZ9nGDnZMAd96zm42Pxx6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Zgrywajac_twardziela: nie no, jasne, że jeśli mnie coś nie spotyka, to nie znaczy, że innych nie spotyka - ale mam tych bezdzietnych znajomych i raczej w naszym otoczeniu takich doświadczeń brak. To raczej bańka na własne życzenie - otaczam się ludźmi na poziomie i nikt nikomu nie zagląda w macicę. Tutaj bohaterka też jest "wielkomiejska", wykształcona itp., więc nie zaliczę jej do patologii. Dlatego mnie nie przekonuje ta kreacja -
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Okospok0 a niby z jakiej paki masz być komuś cos winien. To nie ty się pchałes na świat tylko oni cie zmajstrowali. A to że w normalnych rodzinach jest coś takiego jak wzajemny szacunek to już coś innego.
  • Odpowiedz
@viejra: @Okospok0

10 zasad wychowywania dzieci według Janusza Korczaka

1. Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie takim, jakim ty chcesz żeby było. Pomóż mu stać się sobą, a
  • Odpowiedz
Od kilku leczę fobię społeczną, a wcześniej na depresję(zdiagnozowane i mam leki na to). Pracuję z domu, więc mam mały kontakt z ludźmi oprócz różowej.
Teraz przyszedł taki moment, że zastanawiam się nad założeniem rodziny. Jednak martwię się, że wpłynie to negatywnie na dziecko, bo chociażby będzie mi trudno gdy będzie trzeba iść do lekarza, czy pójść na wywiadówkę. Z drugiej strony ludzie mają różne problemy i jakoś wychowują dziecko np. boli
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirzani: depresja i rodzicielstwo? Ja to słabo widzę. Masz byc dla dziecka opoka i fundamentem, walczyć dla niego nawet gdy sam nie masz już sił. Jak masz to zrobić jak sam musisz ogarniać się za pomocą leków?
  • Odpowiedz
@Mirzani znajomy z wieloletnią nerwicą i silną depresją po urodzeniu córki ogarnął swoje życie, znalazł wreszcie odpowiedniego terapeutę, zaczął brać leki, wyszedł powoli z najgorszego bagna - a sytuacja była tak poważna, że nie dawał rady wyjść z domu. Pojawienie się dziecka dało mu motywację do działania, bo MUSIAŁ, bez żadnego gadania.
Aczkolwiek jako element terapii to chyba nienajlepszy pomysł. xD
  • Odpowiedz
  • 8
W mojej ocenie najlepszy kanał antynatalistyczny na yt, bardzo celnie zaadresowane problemy i szczegółowe omówienie danego aspektu

Poza tym koleś rozwiewa mit oszalałego z nienawiści antynatalisty który na tagu jest mocno forsowany przez pewne osoby ;)

https://youtu.be/72OO4JGu4nw

#antynatalizm #childfree
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek: chodzi o to, że ja naprawdę nigdy nie słyszałem, żeby ktoś chciałby mieć dzieci w wieku 18-25. Antynatalizm u młodych ludzi jest czymś naturalnym! Gdy ktoś deklaruje chęć bycia rodzicem w wieku 20 lat to raczej jest opinia, że coś z taką osobą jest nie tak.

Każdy wtedy myśli o ruchaniu, imprezach, swobodnym życiu. Ale wszystko się zmienia w okolicy 30, dopiero wtedy większość zmienia poglądy o 180 st
  • Odpowiedz
Jedyny znany przypadek #antynatalizm #childfree w wieku 40+ i uwaga - żałuje. Taki czeka was los więc wybierajcie - zmiana poglądów na normalne i szukanie stabilnych relacji z odpowiednią osobą, robienie dzieci żeby spełnić swoj cel biologiczny. Albo okłamywanie się i wybieranie głupich poglądów, żeby potem żałować i być nieszczęśliwie samotnym

Lepiej zróbcie sobie zdrowe dziecko gdy macie te 25-30 lat, niż żebyście potem mieli zmieniać poglądy na
P.....c - Jedyny znany przypadek #antynatalizm #childfree w wieku 40+ i uwaga - żałuj...

źródło: comment_166603139146x9nu4i86QrS6bg6OMPHA.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu przewijały się w gorących posty, gdzie miała miejsce bitwa natalistów, antynatalistów etc.

Mam pytanie do rodziców i przyszłych rodziców, którzy zdecydowali się na rodzicielstwo: dlaczego, co wami kierowało?*

*rodziców z przypadku pytanie nie dotyczy

#rodzina #childfree #natalizm #antynatalizm
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Snurq: podobno są. Niejeden tutaj wypisywał, że narodziny dziecka nadały jego życiu sens, co uważam za niezwykle absurdalne stwierdzenie. Jestem ciekaw motywu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@AlienFromWenus: Nie ma sensu zachodzenie w ciążę, jeśli czas, który jest potrzebny dla prawidłowego rozwoju fizycznego i psychicznego dziecka, określasz jako zmarnowany. Widocznie nie nadajesz się na matkę, dobrze że jesteś tego świadoma.
  • Odpowiedz