Praktykowałem mindfulness od dłuższego czasu, ale często gubiłem uważność


@Hydrogencarbonat: Na tym też trochę polega medytacja. Żeby gubić uważność i zauważać to, i skupiać się znowu, i znów to tracić, ale znów to dostrzegać itd.
  • Odpowiedz
@Hydrogencarbonat: W różnych szkołach stosowane są trochę różniące się formy pokłonów, ale generalnie chodzi mniej więcej o to, co na obrazku, który wkleiłem poniżej. Z tym że np. w naszej szkole nie podnosi się po uklęknięciu na macie rąk do góry, tak jak tu robi dziewczyna na czwartym rysunku, tylko obraca się je dłońmi do góry trzymając jej jednak cały czas na macie. Nie widać też na tym rysunku dokładnie
raj - @Hydrogencarbonat: W różnych szkołach stosowane są trochę różniące się formy po...

źródło: comment_BhelFankClO2pnQrwVsJedcMNaXqVI2X.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Co się stanie jak umrze obecny dalajlama? Kolejna inkarnację powinien odszukać panczenlama który jest więziony przez Chińczyków a w jego miejsce osadzili jakiegoś podrabiańca.
#buddyzm #pytaniedoeksperta #tybet
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnasstorm: tak, tylko w tamtej chodzi o to że inspirujący jest ten wolny człowiek, a nie ten co przejrzał na oczy, i oddał własność

Ale w praktyce tak nie jest.


w praktyce był np. przypadek, że do kogoś praktykującego zen zakradł się w środku nocy rabuś z nożem w ręce, i tego praktykującego nie sparaliżowało ze strachu, nie starał się też ryzykownie bronić swojej własności za wszelka cenę, bo to
  • Odpowiedz
@dzik_tasmanski_albo_diabel: Osobiście wolę samemu. Zapewne to tylko moje odczucie, ale po spotkaniach z grupą wyniósłem wrażenie, że ludzie nazbyt skupiają się na innych uczestnikach, przede wszystkim mówią za dużo. Relacje wymagają uwagi, która powinna być skupiona na innych doswadczeniach. Z drugiej strony nauka koncentracji wśród ludzi może się przyslużyć w sytuacjach, w których kontakt ze światem szczególnie mocno absorbuje. Bo mądrość odnajdywania tego w zgiełku, kiedy jesteśmy wciągnięci w wir
  • Odpowiedz
@dzik_tasmanski_albo_diabel: Swego czasu dwukrotnie zorganizowałem sobie kilka miesięcy "odosobnienia" wypozyczając domek z wychodkiem oraz studnią w lesie obok wioski (była elektryczność oraz piec kaflowy) od pewnej babci, która wieki temu wyprowadziła się do miasta. Nie miałem kompa, radia, smartfona, ale miałem książki oraz aparat fotograficzny. Bardzo chętnie bym powtórzył, ale hamują zobowiązania.
  • Odpowiedz
@RedBulik: Lepiej nie ryzykować życiem, skoro mężczyzna ze zdjęcia to były dowódca armii rosyjskiej podczas okupacji Afganistanu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie zmienia to faktu, że siad z ustawianej słitfoci nie ma zbyt wiele wspólnego z siedzącą postawą medytacyjną. Także głowa nachylona jest wręcz komicznie.
Prędzej to jakieś wyrafinowane rytuały szamańskie xd
  • Odpowiedz
Żyjąc w zachodnim społeczeństwie, mamy dostęp do wszelkiego rodzaju dóbr, ale czegoś nam brakuje. Potrzeba duchowości staje się coraz pilniejsza...
#buddyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

15/365 #365teraz

Niewtajemniczonych zapraszam do pierwszego wpisu.

Wczoraj byłem na zajęciach jogi Kundalini.
Określił bym je jako najbardziej mistyczne, ze wszystkich na jakich byłem do tej pory.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hydrogencarbonat Nie musze próbować :) Praktykuje już od kilku miesięcy dwa razy dziennie. Rano 10 minut i wieczorem 20. Stosuje medytacje ciszy. Zapytałem Ciebie, bo chciałem poznać twoje doświadczenia z medytacja :)
  • Odpowiedz
  • 8
@sobakan buddyzm czy chrześcijaństwo czy generalnie większość religii to są "religie pokoju". Głoszą zasady moralne propagujące pokój, dobroć, poświęcenie, dzielenie sie, pomoc potrzebującym itp. Jednocześnie ludzie są tylko ludźmi i - pewnie po to wymyślili religie - wcale nie są tacy pokojowi, niezależnie od tego w jakiej religii zostali wychowani. Jeśli oceniać religie wyłącznie na podstawie działań ich agresywnych wyznawców, to zadnej nie daloby się uznać za prawdziwie pokojowa czy dobra
  • Odpowiedz
To co teraz napiszę zapewne nie będzie popularne, ale chciałbym zaprezentować pewnego rodzaju #oswiadczenie o swoim duchowym oddaniu, Bogu, sensie życia i o tym, dlaczego dyskusje o Absolucie nie mają sensu.

Od ładnych kilku lat zagłębiam tematykę duchowości i religii. Wszystko zaczęło się, kiedy w trzeciej gimnazjum przeczytałem Potęgę Teraźniejszości Eckharta Tolle. Przyznam szczerze, że książka zrobiła na mnie wrażenie, ale nie byłem w stanie jej wtedy zrozumieć i zastosować. Wróciłem
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Powodzenia na drodze. Jak to zwykł mówić mój nauczyciel: "mam nadzieję, że będziesz szedł tylko prosto drogą 'nie wiem', odnajdziesz swoje prawdziwe 'ja', osiągniesz oswiecenie i zbawisz wszystkie istoty od cierpienia" :)
  • Odpowiedz
Hej Mirki zainteresowane #medytacja #buddyzm - polecam ciekawy artykuł, który dzisiaj znalazłem, niestety po angielsku: https://www.wykop.pl/link/4182365/mcmindfulness-jak-neoliberalowie-sprzedaja-wam-buddyzm-eng/
Artykuł niestety po angielsku, ale bardzo polecam!
To tak w kontekście dyskusji pod niedawnym znaleziskiem na temat medytacji, jak również krytykującego medytację artykułu, który jakiś czas temu ukazał się w "Krytyce Politycznej". Autorka tego ostatniego artykułu najwyraźniej chciała napisac o tym samym problemie, o którym traktuje ten tekst, ale że
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj:

Tak jak pierwszy artykuł bardzo miło się czytało, tak z drugim już miałem problem żeby dojść do końca.

Przyczepiłbym się już do tytułu - nie jest to sprzedawanie buddyzmu, ale jego najbardziej rozpoznawalnej i rozpowszechnionej części. Ostatni akapit pierwszego tekstu to bardzo fajnie
  • Odpowiedz
@Viapunk: W zasadzie moge sie tylko całkowicie zgodzic z tym co napisałeś. W tym duchu też zresztą zawsze nauczam na wprowadzeniach do medytacji :) i mniej więcej to samo napisałem w moim komentarzu pod artykułem z KP:

Może warto popatrzeć na sprawę od strony podstaw :)

Praktyka mindfulness, czyli medytacji uważności, została przez jej twórców zaczerpnięta wprost z buddyzmu zen. Tyle tylko, że została wyjęta z całego kontekstu praktyki buddyjskiej
  • Odpowiedz