Z okazji Świąt, zabawna przypowiastka #zen :) pozdrówka #buddyzm

Pewien mistrz zen zapytany o to, czym różni się od nieoświeconych ludzi mówił:
- Kiedy jem, to jem. Kiedy czytam, to czytam.

Pewnego dnia, jeden z uczniów przyłapał go na tym jak jadł obiad i jednocześnie czytał gazetę. Uczeń oburzony wykrzyknął:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od czego zacząć zaznajomienie się z #buddyzm ?
Tych pojęć jest w ciul i jeszcze trochę, wielka droga mała droga cierpienie....
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pijmleko: oczywiście, że się przywiążesz, to normalne. Ale przywiązanie to nie tylko związków dotyczy. Dotyczy także a może przede wszystkim przywiązywania się do rzeczy, do sytuacji itd. Ile to ludzi wpada w totalne załamanie bo nie wiem - samochód stłuką czy coś. Myślę, że to jest kwestia pewnego dystansu. Zrozumienia, że nic nie jest trwałe i wszystko przemija. Sztywne przywiązanie (rownież do swoich koncepcji na przykład) to utrudnia. Wiadomo, że
  • Odpowiedz
@Lucid_Lunatic Celem Small Circulation, Grand Circulation i Embryonic Breathing nie jest tummo a zbudowanie wysokiego poziomu Qi w naczyniach, udrożnienie kanałów i zgromadzenie wysokiego potencjału energii w prawdziwym Dan Tien.Oczywiście przy takim opanowaniu energii zapewne nie jest problemem podniesienie temp. ciała o kilka stopni.Jednak czytając dwie wcześniejsze książki Mistrza Yang Jwing-Minga tj. "The Root of Chinese Qigong" i "Muscle/Tendon Changing..." nie spotkałem się z celowymi praktykami typu Tummo.Praktyki taoistyczne różnią się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak to mozliwe ze zdaniem jej zwolennikow istnieje reinkarnacja skoro kiedys bylo kilka milionow ludzi a teraz kilka miliardow ? To sa nowe dusze ? :) A kiedys tych duszy tez bylo mniej ? Czy duszy jest tyle samo co na poczatku swiata tylko ze teraz czesciej sie reinkarnuja a kiedys dusza czekala w kolejce wiele pokolen?

#religia #buddyzm #pytanie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak to mozliwe ze zdaniem jej zwole...

źródło: comment_GcqwQv0LvpaH52q06MrsBIf5MyOgT6ET.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie można sobie wyobrazić bardziej przeciwstawnych ideałów niż chrześcijański święty w gotyckiej katedrze i buddyjski święty w chińskiej świątyni. Przeciwieństwa łatwo dostrzec na każdym kroku, ale chyba najkrócej można się wyrazić następująco: buddyjski święty zawsze ma oczy zamknięte, podczas gdy święty chrześcijański ma oczy bardzo szeroko otwarte. Ciało buddyjskiego świętego jest gładkie i harmonijne, ale jego powieki są ciężkie i sklejone snem. Ciało średniowiecznego świętego jest dziko wyniszczone do kości, ale jego
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UMBEMBA: Bardzo nieuprawnione porównanie. Właśnie próba mechanicznego przenoszenia europejskich/zachodnich pojęć religijnych do buddyzmu jest główną przyczyną tego, że buddyzm jest nagminnie nie rozumiany...
  • Odpowiedz
Mam takie pytanie może mondre może głupie, czy jesteśmy w swoim istnieniu związani z Ziemią? Czy po śmierci jest szansa na urodzenie się na innej planecie?
#buddyzm
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@biliard: musisz rozwinąć, bo nic nie zrozumiałem ¯\_(ツ)_/¯

Op się pytał czy jesteśmy przywiązani do Ziemi. Oczywiście ma na myśli taką popreinkarnację, gdzie po śmierci rodzisz się po prostu jako ktoś nowy. Nie za bardzo zadaje sobie pytanie o to kim jest ten kto "przechodzi" miedzy tymi życiami, ale to nieco inny temat w sumie. Nie wydaje mi się, żeby jakieś ograniczenie do jednej planety miały sens - czemu nie
  • Odpowiedz
@kubako: Osobiście reinkarnację postrzegam nie tyle dosłownie, jako regułę przemieszczania się jaźni do kolejnych ciał (!), lecz jako zasadę odzwierciedlającą przeżycie połączenia wszystkich czujących istot. Koncepcja ta jest zatem ekspresją doświadczenia. W istocie jesteśmy tymi wszystkimi istotami jednocześnie. Aspekt ten w połączeniu z metafizyką może przyjąć formę właśnie reinkarnacji. Jednak ponad to indyjskie rozwiązanie sam preferuję chińską zasadę wzajemnego przenikania i zawierania się wszystkiego we wszystkim (patrz choćby "sala luster
  • Odpowiedz
Kolejny dzień P O T Ę Ż N E G O #rozdajo !
Dzisiaj dzień 2/7 naszego projektu świątecznego więc mamy dla was dzisiaj coś ciekawego ||

Coś dla fanatyków #simpsons #kreskowki i może troche #buddyzm ( nie gniewajcie się!)
Złotka figurka #homersimpson ( ͡° ͜ʖ ͡°) (Figurka inspirowana odcinkiem "Goo Goo Gai Pan", w którym Homer pozuje jako
pixelbox - Kolejny dzień P O T Ę Ż N E G O #rozdajo !
Dzisiaj dzień 2/7 naszego proj...

źródło: comment_aPZpCduKTK3peKskMblOTRwd47rfvQ81.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sercio: nie korzystam z żadnych technik. Do wszystkiego dochodzę naturalnie. Czasami miałem momenty, że się samoistnie przebijałem i potem robiłem z tego swoją "technikę".

Powiedziałbym tak - nie potrzebuje już psychodelików żeby odczuwać życie jak na nich.
A tak poza tym, to czasami czuję się jak w slow-motion. Wyłapuje myśli zanim jeszcze na mnie w pełni osiądą.

A postrzeganie świata... ciężko powiedzieć, bo oprócz medytacji działy się jeszcze inne ciekawe
  • Odpowiedz
Pułapka niemyślenia

Często w kontekście medytacji mówi się o niemyśleniu, a rezultaty mierzy się tym, czy mniej myśli pojawia się w mojej głowie. Takie podejście spowodować może jednak pewien wewnętrznym konflikt, który całkowicie zakłóci rozwój. Swego czasu wpadłem w tego rodzaju pułapkę, co spowodowało moje ugrząźnięcie w niedziałaniu. Moją naczelną działalnością stało się eliminowanie wszelkich myśli, stąd też każdy przejaw działalności mojego umysłu stałem się stłamsić, uznając to za coś złego. Powodowało to,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@budep Mądre słowa kolego, w stu procentach się z nimi zgadzam i również mogę to poprzeć własnym doświadczeniem. Tak samo próbowałem zatrzymywać swoje myśli lub ignorować pomimo tego iż uważałem to za obserwacje. Nie trwało to długo i już byłem poirytowany tym że myślę, więc każda taka myśl czy swój wewnętrzny dialog zamykalem w swojej "klatce" nie dając im żadnego glosu. Podczas jednej z medytacji uświadomiłem sobie, że wcale nie muszę
  • Odpowiedz
@budep @Sercio: był kiedyś na YT świetny wykład Osho właśnie na temat "walki" z myślami i prób zatrzymywania umysłu, w którym bardzo fajnie i jasno tłumaczył właśnie to - że nie da się zatrzymać myśli, i że w istocie chodzi o ich nieruchome obserwowanie nie dając się im "wciągać", a nie o próbę ich powstrzymywania. Niestety został usuniety a szkoda.
Tak jak to tutaj piszę brzmi to banalnie, i
  • Odpowiedz