"Kobiety są nienasycone w dwóch rzeczach: seksie i macierzyństwie; tak nienasycone, że nie mogą uwolnić się od tych pragnień przed śmiercią". (Angut, 26.10)
#buddyzm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zloty_wkret:
Tak średnio..

'Forma cielesna kobiety i mężczyzny daje taką samą sposobność osiągnięcia nirwany (summum bonum buddyzmu), a zatem pod tym względem nie ma
istotnych różnic miedzy płciami.
Za dowód religijnego zrównania mężczyzny
  • Odpowiedz
@ktomizajalnazwy: @Estebann: @Opportunist

Oczywiście, że kobiety są w stanie osiągnąć oświecenie, co wielokrotnie wyszczególniał Budda. OP wrzuca w większości źle przetłumaczone lub przeinaczone fragmenty z części Tipitaki, która dotyczy mnichów, Więc nawet jeżeli tłumaczenie byłoby dokładne (a nie jest i rozmija się z faktycznym przekazem), to i tak jej treść tyczy się wyłącznie mnichów i nie jest obiektywnym opisem rzeczywistości. Buddyzm nie polega na podążaniu za cytatami.
  • Odpowiedz
Twoim obowiązkiem wobec świata jest skupienie się na robieniu tego, co zręczne. To wszystko, o co musisz się troszczyć. Jeśli chodzi o wyprostowanie kammy wszystkich innych, to wyprostuje się ona sama, bez twojego zaangażowania. Upewnij się jedynie, że twoja własna obecna kamma jest zręczna.

To, co możesz teraz zrobić, co jest umiejętne, to pozwalać umysłowi uspokajać się wraz z oddechem. Nie ma żadnych niedokończonych spraw z innymi ludźmi, którymi musisz się teraz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedzcie mi, czy da się rzeczywiście nauczyć olewać i nie przejmować problemami, czy to zależy od genów?

Bo już nie wiem, czy jest sens nad sobą pracować. Non stop żyję w strachu o przyszłość i przejmuję się tym, że trzeba jutro iść do roboty, gdzie jest stres, tłumaczyć się wszystkim i wszystkiemu.

Patrzę na ludzi, którzy mają "naturalną wyjebkę" i z zazdrością na nich spoglądam z ciągłym pytaniem, czy to zależy od genów,
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I żadne metody nie pomagają.


@Ynfluencer: a jakich metod próbowałeś? Zrozumienie świata dużo daje, zdanie sobie sprawy że faktycznych zagrożeń prawie nie ma, oswajanie się z porażką (którą dobrze jest od czasu do czasu odnieść, żeby zobaczyć że nie gryzie) i bardziej obserwacyjno-kontrolna rola jako posiadacza swojego mózgu, zamiast jego niewolnika.

Jest wiele technik które w tym pomagają, opisanych w książkach o stoicyzmie, mindfullness czy od bardziej mechanicznej strony np.
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: u mnie po prostu pewnie dnia to "kliknęło" - przestałem się przejmować, bo zauważyłem, że wszystkie problemy wystarczy "przekisić". Przecież stresowałeś się jakimiś niby poważnymi rzeczami rok temu, a dzisiaj już o nich nawet nie pamiętasz, więc nie było sensu się nimi przejmować.
Co najgorszego może Cię spotkać? Zwolnią Cię z pracy? Znajdziesz inną. Jedyny problem w życiu to ciężka choroba i śmierć, ale nawet z nimi da się
  • Odpowiedz
@Mushy: Na zachodzie utarł się pogląd że buddyzm jest prekursorem antynatalizmu czy też że zawiera takowe idee ale to całkowita nieprawda, buddyzm jak i każda tradycyjna religia popiera rozmnażanie się. Przeanalizujmy:

W starożytnych Indiach była niepisana zasada że jak ktoś chce udać się do dżungli w poszukiwaniu sensu życia powinien pozostawić po sobie potomka aby wypełnić swój obowiązek wobec przodków. Skąd o tym wiemy? A no z kanonicznych biografii Buddy oraz
  • Odpowiedz
Budzisz się w sporym pomieszczeniu, w którym panuje totalny chaos. Sam jesteś w pół przytomny, boli cię strasznie głowa i nie potrafisz sobie przypomnieć co to za miejsce, co ty tu robisz, ani nawet kim jesteś. Chcesz wyjść przez drzwi, ale niestety są zamknięte na klucz.

Jesteś wściekły na tego kogoś, kto to zrobił, a z drugiej strony wystraszony i płakać ci się chce ze smutku. Kopiesz w jakąś rzecz na ziemi,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy jest tu jakiś Mirek, który po zaakceptowaniu prawdziwości badań stanowiących naukowy #blackpill i ostatecznej rezygnacji z relacji damsko-męskich odczuwał intensywne cierpienie, ale ostatecznie odnalazł szczęście, spełnienie i wewnętrzny spokój dzięki #medytacja i/lub #psychodeliki?

Z brakiem #s--s można sobie poradzić, gorzej z poczuciem braku akceptacji i bycia docenionym/kochanym. Czy metta (medytacja loving-kindness) może być dobrym zamiennikiem dla wchodzenia w #zwiazki
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Czy jest tu jakiś Mirek, który po z...

źródło: comment_1636836702etBbPWvXeIcVQRUI1FE0jt.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Głęboka medytacja, oparta na wskazaniach, z pewnością może pomóc. Fundmanet parkatyki i ostateczny cel, to porzucenie pożądania jako źródła wszelkiego cierpienia. Nie tyczy się to tylko spraw materialnych, ale również, a może przede wszystkim, kwestii takich jak pragnienie aby było inaczej niż jest. Jeśli chcesz być zauważony, atrakcyjny, doceniany, to jest to źródlo cierpienia. Medytacja pozwala dotrzec w umyśle te przeszkody, zrozumieć ich iluzje i odpuszczać ich wpływ na nasze życie. Należy,
  • Odpowiedz
W takim razie dlaczego przegrywy nie idą masowo w kierunku medytacji?


@AnonimoweMirkoWyznania: niewiele wiedzą o medytacji, nie chcą na nią poświęcić swój czas, po za tym chcą mieć rację zamiast przemiany która rozwali ich domek z kart tak pieczołowicie budowany przez lata
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@TarasKatana: Wg kosmologii buddyjskiej nie ma czegoś takiego jak początek ponieważ wg buddyzmu (i hinduizmu) świat jest wieczny, nie miał początku i nie będzie mieć końca (choć podlega okresowej i częściowej destrukcji i ponownemu tworzeniu).
Tak samo istoty (świadomości, byty) są wieczne i bez początku i końca wędrują poprzez wcielenia (samsara).
Starożytnym mieszkańcom Indii ta odwieczna wędrówka kojarzyła się z niekończącym się cierpieniem (główne to narodziny, choroby, starość i śmierć).
  • Odpowiedz
Odnaleziono 200-letniego mnicha siedzącego w pozycji lotosu! Czy duchowny wciąż żyje?

W ostatnim czasie na terenie Azji odnaleziono wielu zmumifikowanych mnichów, znajdujących się w pozycji medytacyjnej. Okazuje się, że poprzez specjalną praktykę, znaną jako tukdam, duchowni próbują osiągnąć stan Buddy – najwyższy poziom oświecenia. W samych Indiach w ciągu ostatnich 50 lat oficjalnie odnotowano aż 40 takich znalezisk. Niektórzy z odnalezionych mnichów, byli zamknięci w metalowych posągach Buddy. Zostali tam umieszczeni przez
mlattari68 - Odnaleziono 200-letniego mnicha siedzącego w pozycji lotosu! Czy duchown...

źródło: comment_1635591405LNsIGBP77CAh9sK4g4QmNx.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe doświadczenie.
Byłem dziś z żoną na tajskim masażu. Skromny salonik prowadzi samotnie Pani Tajka. Idąc w dwie osoby jedna musi czekać godzinę. Mialem godzinę czasu i widząc, że Pani ma za kontuarem ołtarzyk z Buddha i poduchę, zapytałem czy mogę przez tą godzinę pomedytowac? Pani Tajka o mało się nie przewróciła z wrażenia. Zaprosiła mnie na to miejsce, poruszona, na granicy płaczu. Mówi, że jest w Polsce 11 lat i jeszcze
KrolWlosowzNosa - Ciekawe doświadczenie. 
Byłem dziś z żoną na tajskim masażu. Skrom...

źródło: comment_16355351960nUlWEvBzSGpNdhSt41IML.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Teoretycznie Budda pojawia się na ziemi wtedy kiedy znikają jego nauki z tego czy innego powodu i z tego co się orientuje jesteśmy raczej w okresie kiedy te nauki są raczej dobrze zabezpieczone i kultywowane. W tajlandii tyle mnichów, że ciężko rozpoznać konkretnych ze zdjęcia :)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrolWlosowzNosa: Najpewniej chodzi o Buddę przyszłości Buddha Maitreya.
Wg tradycji, buddyjska dharma po pewnym okresie ulega osłabieniu i zanikowi na naszej Ziemi i nowa istota, nowy Budda na nowo głosi dharmę. W naszym eonie tym nauczycielem był Buddha Śakyamuni, w przyszłym ma to być Buddha Maitreya. Było wielu Buddów w przeszłości (w przeszłych eonach/kalpach które trwają ogromne okresy czasu) i będzie wielu w przyszłości ale tradycja Theravady (tu mogę się
  • Odpowiedz