@AnonimoweMirkoWyznania: według opisów to tak jhana jest przyjemna, a co najważniejsze jak się nauczysz możesz ją osiągnąć zawsze jak siadasz do medytacji

według mnie jednak to już dość wysoki poziom, którego nie jest tak łatwo osiągnąć, musisz umieć osiągać czysty umysł, to już wymaga siedzenia 1-2h dziennie i dbania o rygor moralny
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania: Jhany to praktyki pochodzące z wczesnego buddyzmu które tradycyjnie były praktykowane tylko przez mnichów. Dlatego? Ponieważ uważali że osiągnięcie pierwszej Jhany wymaga wyzbycia się pragnień zmysłowych i materialnych, lub wg innej interpretacji osiągnięcie pierwszej Jhany wymazuje takie pragnienia. Jest sutra która opisuje że sam Budda miał problemy z osiągnięciem tych stanów co by sugerowało iż uważano że nawet mnich może mieć z tym trudności.
Ponieważ buddologia wykazała że Jhany
  • Odpowiedz
@wolter_wait:
Bez rodzynek jak najbardziej.
Wszak powiedziano "Pustka jest formą a forma jest pustką" odnosząc się do braku zaburzeń w gładkiej substancjalności ciasta.
  • Odpowiedz
Obrócenie Kołem Dhammy, mowa Gotamy wygłoszona w Parku Jeleni, w której zarysował on swoje rozumienie Czterech Szlachetnych Prawd, sprowadza się do tego:

Obejmij,
Puść,
Zatrzymaj:
Działaj!
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh moja pierwsza Wyczieczka na Tajwanie solo xD.

Do czarnolistowania #przegrywnatajwanie

38 stopni upał jak skuhwysyn żaden Tajwańczyk nawet na dwór nie wychodził a p0laczkowi zachciało się zwiedzać świątynie buddy xD ehh pies mnie yebal że się tam wybrałem xD
najpierw 2 h w autobusie z mnichami xD w sumie spoko byli bo dali mi wodę xD bo oczywiście zapomniałem kupić i musiałem ich prosić. Po takim przezyciu na prawdę
PrzegrywNaTajwanie - Ehh moja pierwsza Wyczieczka na Tajwanie solo xD. 

Do czarnolis...

źródło: comment_16443226452TYvdYQovQqJSNgJn6TB04.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam fajnego podcastu dot. #buddyzm - chodzi o treść dla laików, nic zobowiązującego. Ważny przystępny i zrozumiały język oraz fajny prowadzący/a, konwencja popularnonaukowa.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GoddamnElectric: generalnie ciężko z tym jest. Wielu nauczycieli gada żeby gadać jak najdłużej i ciężko znaleźć taką skompaktowaną kompletną wiedzę o podstawach, do tego dochodzi wiele szkół które się koncentrują na innych aspektach nauczania. Ja lubie Secular Buddhism na YT, ale możesz zobaczyć sobie też filmiki sasana.pl
  • Odpowiedz
Zakład Pascala w wersji buddyjsko-chrześcijańskiej:

1. Prawdziwy jest buddyzm: karma, reinkarnacja itp. a ty jesteś chrześcijaniniem. Przestrzegasz jak możesz Dekalogu, starasz się być dobrym człowiekiem. Masz wizję piekła, czyścca lub nieba po śmierci. Korzystarz z sakramentów, odpustów. Po śmierci podlegasz reinkarnacji, ale ponieważ byłeś dobrym chrześcijaninem to nagromadziłeś dobrą karmę i trafiasz w lepsze warunki życia z okazją do kontynuowania duchowej ścieżki wyzwolenia. Profit, wygrywasz.

2. Prawdziwe jest chrześcijaństwo a ty jesteś buddystą w
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Reinkarnację lepiej traktować jako pierwotny indyjski element kulturowy (szerszy niż sam buddyzm indyjski), co być może tłumaczy, dlaczego buddyzm chan i potem zen (rozwijane poza Indiami) do reinkarnacji się nie odwołują


@biliard: Nie do końca. W Zen jest reinkarnacja jak najbardziej. Tyle, że Zen sam w sobie skupia się głównie na chwili obecnej i tyle.
Z resztą mówienie o buddyzie i podawanie przykładu Zen jako dowodu na cokolwiek to śliski
  • Odpowiedz
@TurboDynamo: Chodziło mi o percepcję tożsamości. Z pewnej perspektywy patrząc wszelkie rzeczy, "elementy trwałe", nie tylko jaźń, są pozorne (niesubstancjalność). O ile wczesny buddyzm uznał istnienie dharm, tak od mahajany pojęcie pustki zdominowało buddyzm (dharmy jako przejaw, pozbawione realnego bytu, włączając aspekty umysłu). To komplikuje sprawę.
Tu nie tylko nie ma "ja", lecz także nie ma elementów, z których składa się "ja" (co łączy się zresztą z tzw. "nagłym oświeceniem").
  • Odpowiedz
Chyba już kiedyś wrzucałem ten cytat. Wróciłem jednak do mów Ajahna Chah i uważam, że ten fragment, to jeden z najistotniejszych drogowskazów w praktyce i życiu w ogóle.
Sądzę, że tłumaczenie jest nieco niefortunne, w każdym razie dla nie zaznajomionych z tematem, dodam, że użyte tutaj słowo 'zauważenie', to tyle co odpuszczenie, nie podążenie za zjawiskiem, a dalej świadomość nietrwałości wszelkich mentalnych zjawisk jakimi raczy nas umysł.

Q: Dlaczego tak się dzieje,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiem, że ten wpis zginie w odmętach Mirko, ale w związku z tym, że spędzam tu troszkę czasu, może czasem troszkę za długo, chciałem Wam wszystkim życzyć w Nowym Roku spokoju i nieprzebranych pokładów radości prostej. Cokolwiek Was spotka, to pamiętajcie, że i to na 100% przeminie( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego nie warto trzymać się zbyt mocno czegokolwiek.
Życzę Wam ni mniej ni więcej, Spokoju Istnienia..

Trzymajcie się
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć
Szukam książek z kategorii "wrzuć na luz i przestań gonić króliczka". Jakieś poradnikowe książki o stylu życiu gdzie nie gonimy tak za sukcesem, tylko cieszymy się małymi chwilami. Może coś w klimacie buddyzmu?

#ksiazki #samorozwoj #buddyzm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

'Tak jak pająk żyjący na swojej sieci, powinniśmy żyć patrząc na siebie. Jak tylko pająk poczuje, że owad usiadł na pajęczynie, chwyta go, związuje i znów wraca do środka. To zupełnie nie różni się od naszych umysłów. „Zbliżanie się do środka” oznacza uważne życie i jasne rozumowanie, bycie zawsze czujnym i robienie wszystkiego z dokładnością i precyzją – to jest nasz środek. Naprawdę niewiele musimy zrobić; po prostu żyjemy uważnie. Ale to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach