To od kogo teraz jest zależny? W jedynym sensie który logicznie ma znaczenie dla "niezależnego krytyka kulinarnego"- czyli czyjego konkretnie jedzenia teraz już nie może krytykować? Bo to, że wypuści coś swojego to już mówił od dawna. Jedyne co to ma roczną umowę na dystrybucję w Żabce, bo to dosłownie jedyna opcja w tym kraju na tak szeroką sieć lokali gastronomicznych z piecem, o kilka rzędów wielkości. Tu wyboru dosłownie nie było.
Mówił (i przedstawiał dowody) że planował coś wypuścić od dawna - chipsy, zapiekankę. Ostatecznie stanęło na pizzy, powody też podał. Nie ma w tym nic dziwnego. W jednym zgoda - nie widziałem żeby reklamował coś z żabki, ale powinien omijać ja teraz szerokim łukiem w ocenach czegokolwiek, bo będzie to konflikt interesów.
Do tego też się odnosił - jakby coś otworzył, to żebyś miał jakąkolwiek szansę tego spróbować to musiałby otworzyć sieć, bez możliwości dopilnowania jak to robią, bo jeden punkt byłby kompletnie oblegany. Powtarzalny proces i masowa dystrybucja to zawsze była jedyna szansa na wprowadzenie dostępnego produktu, dlatego na tym się od razu i od lat skupiał
Nie kazali mu, tylko dali łapówkę w dziwkach i kokainie. Jak już kompletnie zmyślasz argumenty, to chociaż wykaż trochę polotu. Wartości w dyskusji to nie ma i tak żadnej, a przynajmniej byśmy się pośmiali.
W filmie zamieszczonym na platformie YouTube A dokładniej we 7:06 Szymon Nyczke oświadcza że "Jest to mój produkt, do którego ja mam prawa który ja po prostu zdecydowałem się wypuścić do Żabki" Ale czy na pewno tak jest? Z tyłu opakowania znajduje się 13 cyfrowy kod EAN - 8588010746467 kt
Jak zlecisz druk twojej książki drukarni, to książka jest drukarni? 99,99% produkcji w dzisiejszym świecie dokładnie tak wygląda, w najlepszym wypadku producent ma swoje projekty, potem przesyła je do zewnętrznej firmy do wykonania, ocenia, poprawia, szuka innego wykonawcy i w końcu wypuszcza produkt na rynek. Ksiazulo miał otwierać dedykowaną linię produkcyjną żeby mówić że to jego? Nic tak już od dawna nie działa.
@haabero: nie zaczyna, bo jest twoja - empik nabył czasowe prawo do wyłącznej dystrybucji, co oznacza quid pro quo z empikiem - dlatego ząbki powinien omijać z ocenami, to fakt
Współpracy jedzeniowej = współpracy z producentem jedzenia. Pizza jest robiona pod marką własną książula, nie producenta jedzenia. Żabka jest siecią sklepów convenience, nie producentem jedzenia. W którym wszechświecie to się różni czymkolwiek od współpracy reklamowej np. z Pepsi?
Czyli co jest problemem, że ksiazulo przy okazji nie stworzył własnej linii produkcyjnej i nie zrobił pod to działalności, tylko zlecił to już istniejącej? Marketingowo z tego co wiem jest to w 100% jego marka własna, co sam przyznajesz. Różnicy odbiorczej między jednym a drugim nie ma absolutnie żadnej.
No dobra, tylko że absolutnie wszystko, absolutnie wszędzie tak działa. Jeżeli robiłeś kiedyś swoje produkty, to świetnie wiesz że możesz mieć swój projekt, swoje parametry wytrzymałościowe, swoje tolerancje, swoją markę, swój marketing etc., a na końcu przekazujesz parametry do dobranego przez ciebie wytwórcy, i to wytwórca tworzy dany produkt/element. Ty potem w okresie pilotażowym odbierasz produkt, oceniasz, robisz własne testy albo je zlecasz jeszcze innemu podmiotowi i wysyłasz do poprawki do wytwórcy,
Do tej pory goliłem się golarką elektryczną foliową Braun, miała już swoje lata to kupiłem rotacyjną philips i9000 za 800 zł. K**** jak ona podrażnia skórę w porównaniu do foliowej. Była używana więc teoretycznie niby jej zwrócić nie mogę, ale kupione na oficjalnej stronie philipsa - orientuje się ktoś jak philips podchodzi do tego typu zwrotów? Regulamin, regulaminem, ale może ktoś wie jak to wygląda w praktyce?
It’s over dla iluzji wolnej woli. Projekt OpenWorm udowodnił, że życie to tylko bezwzględny determinizm biochemiczny. Mireczki z tagów #biologia #nauka i #blackpill - to, co robi międzynarodowy zespół OpenWorm, to absolutny kosmos i ostateczna pigułka na to, jak działa nasz świat. Naukowcy dokonali czegoś bezprecedensowego: zmapowali kompletny connectome (302 neurony) oraz całą strukturę mięśniową nicienia C. elegans, a następnie przetłumaczyli układ nerwowy na zestaw deterministycznych
@starerursko: jak zagadasz AI to też się będzie zastanawiać nad swoją wolną wolą, sam akt zastanawiania się nic jeszcze nie znaczy. Wolnej woli nie da się nawet zdefiniować tak żeby miała logiczny sens, a co dopiero udowodnić
czym jest ten cały mechanizm dostrzegający zdarzenia, ludzki świadek, który je interpretuje i widzi
@starerursko: nie wchodząc w jakąś metafizykę w której i tak do niczego nie dojdziemy - efektem działania organu, który ma za zadanie odpowiednio orientować się w sytuacji. Ludzki świadek nie jest niczym innym jak efektem ubocznym działania organu. Jedynym dziwnym efektem jest to, że masz bezpośrednią okazję być tym efektem ubocznym, jeżeli sformułowanie że jesteś czymś
Nie wiem jak u was, ale ja się poddaje. Coraz to nowsze modele, ostatnio wypuszczona astra 6 od open ai... No po prostu widać, że w tym całym wyścigu ludzie serio będą coraz mniej potrzebni w IT.
A jak słyszę takie pieperzenie, że "dobry specjalista znajdzie pracę", to aż mnie krew zalewa bo widzę ilu ludzi z 5, czy nawet 10 letnim doświadczeniem szuka pracy.
naturalna kolej rzeczy i to się działo od chwili powstania języków.
@pyszniarz: co się działo? Mylisz poziom abstrakcji z poziomem autonomizacji. To są dwie kompletnie inne rzeczy. Kod nigdy nie pisał się sam, zawsze trzeba było bezwzględnie znać zasady danego języka żeby móc wyprodukować w nim cokolwiek. Dzisiaj to już nie jest konieczne, i nie da się tych dwóch fenomenów poważnie porównać.
"Moat" konieczny do otrzymania działającego kodu był bezwzględnie
@pyszniarz: Jak mogłoby nie mieć sensu? Faktem jest że abstrakcja i autonomizacja to są dwa kompletnie osobne pojęcia, oraz faktem jest że podawałeś przykłady zmiany poziomu abstrakcji (języki niskiego vs wysokiego poziomu - "poziom" tutaj odnosi się dokładnie do abstrakcji) a AI go nie zmienia. AI nadaje inny poziom autonomizacji powstawania kodu.
@ryjek201: dla mnie najlepszy jest motyw, że okien PCV nie przyjmują i **uj. Kupisz kontener na gruz - nie wezmą w całości nawet w kontenerze. Jak się gdzies dodzwoniłem do specjalnej utylizacji, to zaświewali tyle że mógłbym za to nowe okna jeszcze raz montować.
Ostatecznie pociąłem okna tak, żeby ramy i szyby były osobno, szyba mi spadła na nogę, noga do szycia na SORze. Ja straciłem czas i krew a
Płacisz w tym kraju podatki od każdej zarobionej złotówki, a gdy chcesz sprawdzić własną historię kredytową lub upewnić się, że nikt nie wziął na twój PESEL chwilówki – musisz grzecznie sięgnąć do portfela i zapłacić prywatnej spółce za abonament. Tymczasem BIK odpala dedykowaną podstronę, na której obywatel Ukrainy dostaje dokładnie ten sam pakiet ochrony i raportów za równe 0 zł. Polak we własnym państwie tradycyjnie w roli donej krowy płacącej za podstawowe
Poza tym dyskryminacja w tym kraju jest legalna, np. marynarze mają 0% PIT, rolnicy prawnicy i lekarze również śmieszne podatki, a reszta na nich robi.
@DeoLawson: zawsze taki "argument" się pojawia i zawsze mnie to głęboko zdumiewa. Czy OP gdziekolwiek twierdzi że to nielegalne? Czy ty twierdzisz, że narzekać można tylko na nielegalne działania, a na legalne już nie?
Damski bokser wciąż poszukiwany. Oglądając film nagrany przez pokrzywdzoną, którą pięściami okłada ten typ nie mogę się nadziwić poziomem zezwierzęcenia.
Dziękuję Pan Unia Europejska za zarżnięcie europejskiego przemysłu tylko po to, żebym i tak kupił made in china, bo w EU tych produktów nikt nie produkuje, ale przynajmniej kupię z marżą 150% od importera, to na pewno rozwinie ponownie przemysł, na pewno, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ludziom w unii zaczęło się opłacać klepanie plastikowych śmieci xd
@Shashek: tylko to nie jest kwestia tylko śmieci - pojedyncze komponenty elektroniczne, uniwersalne akcesoria, zamienniki baterii, specjalistyczne systemy dla biznesu w sensownej cenie - tego wszystkiego po prostu nie ma w Europie, a jak jest to w absurdalnych cenach. Śmieci można przeżyć, ale na tej genialnej zmianie dostaje też mocno w dupę choćby idea naprawialności (o którą przecież Unia, tu
Nawet Amerykanie w czasie inwazji na Irak kupowali prywatnie cywilne odbiorniki GPS bo wojskowych brakowało
@BennyLava: w Generation Kill też jest ten motyw - Iceman doposaża się wysyłkowo, bo o ile armia faktycznie dostawała sporo, to "Marines make do". A baterii do noktowizji brakowało wszystkim ( ͡° ͜ʖ ͡°)
po czym władował w niego nie 1, tylko od razu 7-8 kulek.
@NieBendePrasowac: tego fragmentu to nie rozumiem - jak już do kogoś ładujesz, to chyba oczywiste że decyzja o jego losie zapadła, i to czy 1 czy 7-8 kulek nie ma znaczenia. Jakby chciał go aresztować to mógł bez użycia broni palnej i miał do tego inne środki, ale jak ktoś bez kontaktu z rzeczywistością i bronią w ręku
@kallor: Nie ma, tytuł kłamie, ale fakt że rozpiździej mają tam konkretny, a ludzi od PRu o ujemnym IQ. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Natomiast imo znalezisko poleci, bo tytuł wprowadza ewidentnie w błąd
Udostępniono publicznie w pełni grywalną, przeglądarkową wersję Half-Life 2. Nie trzeba niczego pobierać - wystarczy wejść na stronę i zacząć grać. Ten port został stworzony przez Slqnt i 98006. Co ciekawe zajęło im to zaledwie trzy miesiące.
@FOTEL: to aplikacja webowa jak każda inna. Wykop też pobiera logo, obrazki itd na twój komputer - ale czy to samo w sobie pozbawia go sensowności? Jak najbardziej można to nazwać grą przeglądarkową, bo dokładnie nią jest - silnikiem uruchomieniowym jest przeglądarka. A to, czy assety są pobierane ahead of time czy strumieniowane just in time to już detal implementacyjny
moze oni to wykorzystują i tu jest problem, ale wtedy czlowieka to nie obchodzi, jesli musisz ratowac swoje lub czyjes zycie, wtedy nie mowisz "sraken pierdaken" xd
@Fiodooor: no to chyba właśnie dobrze jest ten problem nagłaśniać kiedy nie jesteś ciężko chory i z lufą patologicznego systemu przy skroni
#koalicjaobywatelska
#polityka
Afera hazardowa
* Afera Amber Gold
* Afera taśmowa