Oto sekwencja prowadząca do prawidłowego poglądu: „Wszystko powstaje, podlega rozpadowi i nie jest mną”.
Z prawidłowym poglądem porzuciłeś połączone z uwarunkowaniami iluzje na swój temat. Nadal istnieje ciało, nadal pojawiają się uczucia i myśli, pozostają jednak tylko tym, czym są – nie wierzysz już, że jesteś swoim ciałem, uczuciami lub myślami.

Kładziesz nacisk na to, że:
„Rzeczy są, jakimi są”.
Nie próbuję twierdzić, że rzeczy są niczym albo nie są tym, czym są. Są dokładnie tym,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Według doktryny buddyjskiej to, gdzie się odrodzimy po tym życiu nie zależy od naszego wyznania. Tak naprawdę nie ma żadnego wymogu by modlić się, czcić czy nawet wierzyć w Buddhę, aby osiągnąć szczęście w przyszłym życiu. To, co dzieje się z nami po śmierci zależy od tego, jakie jest nasze obecne życie


@KrolWlosowzNosa: Tak, wg tradycyjnego spojrzenia inni mocno zaangażowani w rozwój transcendentaliści (dżiniści i zwolennicy Ved jak jogini, rishi itp.)
  • Odpowiedz
Meditative concentration is the king wielding power over the mind. If you can fix (on one point), it remains there immovable like a might Mount Meru. If you project it, it can permeate any virtuous object (at will). It leads to the great exhilarating bliss...I, the yogi, have practiced just that. If you would seek liberation, please cultivate yourself in the same way.


- Tsongkhapa, Lines of Experience, from the Life and Teachings
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Czy ktoś kojarzy może takiego długowłosego starszego pana bez koszulki, śpiewającego mantry lub coś podobnego. Stary mem z początku internetu. #memy #buddyzm #sekta #religia #hinduizm
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Po dogłębnych refleksjach dochodzę do bardzo prostego wniosku, że w życiu każdego człowieka istnieją tylko dwa podstawowe problemy - cierpienie i śmierć.

W zasadzie jedynym problemem są różne formy cierpienia (w tym to związane ze śmiercią), ale dla uniknięcia dziwnych i niepewnych wniosków zakładam, że eliminując cierpienie, warto troszczyć się o maksymalne przeciwdziałanie śmierci poprzez podtrzymywanie i udoskonalanie naszego istnienia.

Pytanie: jak w praktyce sobie radzicie z tymi
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Po dogłębnych refleksjach dochodzę ...

źródło: comment_1651679135SzpIL905Y0cWAI1VbDPWWX.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Totalnie sobie nie radze z pojęciem śmierci. Od pół roku intensywnie rozważam nad tym tematem i jest coraz gorzej. Pogłębiam się w beznadziei. Każdy dzień to strach i ból w sercu, że kiedyś znikne, tak samo jak moi bliscy itd... Wiem, że przejmowanie się przyszłością, śmiercią to głupota. Powinno się żyć tu i teraz i korzystać póki można. Ale ja nie umiem... Nie potrafie znaleźć nadziei na życie po
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Bo istnieje tak naprawdę tylko jeden problem człowieka - zła perspektywa spojrzenia na wszystko. Jeśli umiesz odpowiednio spojrzeć na siebie i świat, to właściwie wszystkie problemy (łącznie ze śmiercią i cierpieniem) przestają być problemami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co dokładnie należy zrobić i jak, to jednak dość szeroki i złożony temat. Polecam Alana Wattsa i jego wykłady o filozofii orientalnej, ponieważ moim zdaniem on najlepiej
  • Odpowiedz
@Wimix21: nie grałem nigdy w Gothica 3, ale mitologia mimo wszystko jest ciekawa, choć prosta.
Podstawowy i pierwszy konflikt między Beliarem i Innosem wskazuje na podstawową dualność świata - chaos i porządek, mrok i jasność, noc i dzień. Innos, jako ogień, reprezentuje system, sens, znaczenie, hierarchię, przy czym nie jest moralnie jednoznaczny bowiem ze swoim systemem i ekstremalną postawą jaką reprezentuje w konflikcie z Beliarem wskazuje także na możliwość tyranii
  • Odpowiedz
Przeczytałem "Drogę Zen" Alana Wattsa.

Zachęciłem się oglądając fragmenty jego wykładów np. na YT. Że tak powiem, rezonowaly ze mną.

Pierwsza połowa to historia Zen i położenie tego w kontekście kulturowym i historycznym. Niestety trochę nudnawe ale zapewne konieczne. Oczywiście były też lepsze fragmenty.
Druga część to praktyka podzielona też na kilka rozdziałów. Sporo ciekawych spostrzeżeń na temat Zen, dążenia do celu (a właściwie o tym, że to bez sensu), niemożliwości ogarnięcia wszystkiego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TurboDynamo: nie żebym był ekspertem ale w theravadzie nie ma żadnych mistycznych wrzutek. Oczywiście są środowiska ortodoksyjne i amatorzy zapaleńcy, ja wszędzie, ale to margines.
Ja szanuje i praktykuję theravade ze względu na receptę na życie jaką daje, receptę, która jest w całości zgodna z tym czego chce od życia. Mówiąc szczerze do teraz jestem w szoku ak wiele moich wczesniejszych wątpliwości czy oczekiwań odkrył we mnie buddyzm, jak bardzo
  • Odpowiedz
@TurboDynamo:
Rozumiem.
W sumie Budda powiedział wyrzućcie wszytko co powiedziałem i idźcie własną ścieżką.
Niemal każdy nauczyciel, którego czytałem podkreślał indywidualną drogę. To było dla mnie najtrudniejsze, bo jak, skoro ja chciałem odpowiedź w systemie 0:1. Taka recepta na taki stan ducha, taka postawa na taką sytuację.. A to nie tak. Dopiero dziś, po ponad 3 latach regularnej praktyki zaczynam rozumieć, co to znaczy i czym jest 'Budda w każdym
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Chciałabym rozszerzyć swoją praktykę medytacji i myślę nad znalezieniem jakiejś grupy lub świątyni buddyjskiej w #poznan Ktoś miałby coś do polecenia?

#medytacja #buddyzm
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chce mi się pisać za długiego posta więc w skrócie - tak. Mi to mega pomaga. Teraz jestem na etapie "oczyszczania" podświadomości z różnych traum. Jak się temu całkowicie poświęcisz jest szansa, że niezależnie od "materialnego świata" będziesz codziennie odczuwał spokój, radość, błogość.

Bez tego wszystkiego byłem zagubiony i sfrutrowany. Teraz mam cel w życiu. Jakiś sens. Już widzę wiele efektów i nie mam już wielu natrętnych myśli. Jestem dużo spokojniejszy.
  • Odpowiedz