270985 - 200 = 270785

Green Velo D6 - chrząszcz, Zamość, lody w Chełmie i dziura na dziurze

Pobudka, standardowe, makaronowe śniadanie i pakowanie mokrych ciuchów. Mieszkałem w malutkim domku, w nocy padało, nic nie wyschło.

Na dobry początek omijam GV i jadę kawałek dziurawą powiatówką do Zwierzyńca. Zajeżdżam nad Stawy Echo w Roztoczańskim Parku Narodowym.

Dalej do Szczebrzeszyna po zdjęcie z chrząszczem. Późnej do Zamościa z pięknym starym miastem. Wracam na
Pobierz
źródło: comment_GHC9WHbf1nvMZp325bgwPwbfGtlAwD5x.jpg
276338 - 52 - 4 - 250 = 276032

Ostatni tydzień, właściwie to od środki bo mnie złapało jakieś przeziębienie. Wczorajszym dzień zamknięty rekordem 250 km na MTB :) Niestety zabrakło czasu na więcej a były jeszcze siły...

Statystyki:

Dystans: 52 km
Wertykalnie: 925m(↑463m/↓462m)
Czas: ◷03:12:17
Średnie tempo: 3:43 min/km
Średnia prędkość: 16,14 km/h
Kalorie: 2020 kcal

Dystans: 4 km
Wertykalnie: 180m(↑98m/↓82m)
Czas: ◷00:15:03
Średnie tempo: 3:24 min/km
Średnia prędkość: 17,61 km/h
Pobierz
źródło: comment_R4YHiAuQqX7ViVWd8MS50e6nmuTJAqcN.jpg
277081 - 40 - 63 - 62 - 52 - 206 = 276658

Dystanse z tygodnia plus wczorajsze odkrywanie nowych rubieży, czyli kółko wokół kolejnego jeziora - IJsselmeer. Początek w prowincji Noord-Holland, potem przez tamę Afsluitdijk i już jestem w prowincji Friesland. Stamtąd w stronę Makkum, Koudum i Lemmer - i tak oto dojechałem do prowincji Flevoland, gdzie to zaraz wbiłem się na umocnienia przybrzeżne i tak wśród niezliczonych wiatraków w wodzie
Pobierz
źródło: comment_BAbRRb6T7Uofls4dsAcR3AX01bJF3GaF.jpg
277703 - 5 - 234 - 5 = 277459

Kolejny kraj zaliczony na rowerze – tym razem to Niemcy. Z @Dewastators pojechaliśmy rano pociągiem do Zgorzelca i stamtąd zrobiliśmy trasę do Drezna i z powrotem.

110 km do Drezna ciągle pod wiatr – ale i tak mieliśmy lepiej niż pewien ptak, który wisiał w miejscu. Nam przynajmniej udało się toczyć. Okolica niesamowicie ładna – zabudowa taka sama jak na Dolnym czy Górnym
Pobierz
źródło: comment_LJvbmCdubeJr47UhlMUv6RSj1SHIpWCb.jpg
288452 - 629 = 287823

Pierścień Tysiąca Jezior 2018 - kategoria SOLO

Dystans: 611km (przejechałem 628.77km)
Czas łączny: 25:54:00 (czas jazdy: 22:39:11)
Suma przewyższeń: 4,324m (faktycznie > 5000m)
Pozycja GENERALNA: 37/158
Pozycja SOLO: 18/39

Wynik całkiem niezły, ale nie jestem zadowolony z pozycji jaką zająłem. Wszystko przez #garmin, który zdecydowanie ma jakieś problemy z pracą na długich dystansach. Już przed #augustow
zaczął działać coraz wolniej. Odświeżenie pozycji na mapie zajmowało mu
Pobierz
źródło: comment_4XcNJLzfPR4PerUpyN479g95HsIjJdN1.jpg
289450 - 39 - 14 - 616 - 49 = 288732

Tydzień po hasłem wyprawa po nową życiówkę.
Piątek - jadę pod namiot, start rano więc dłużej będę mógł pospać.
https://www.strava.com/activities/1669209113
I do knajpki na obiad https://www.strava.com/activities/1669629718
Sobota
Nowa życiówka - Pierścień Tysiąca Jezior 2018. Start w 18 grupie o 9.25. W planach było ukończyć przed upływem 30h. Przy starcie w głowie miałem cały czas "tylko się nie podjaraj i nie goń
Pobierz
źródło: comment_Ts9nO6T3zQm9d2p85rNdsGZ27HWyGSSZ.jpg
290364 - 108 - 208 - 129 = 289 919
Witaj nowa edycjo!
108 - mało emocjonująca trasa z Mietkowa do Strzelina, inspirowana głównie potrzebą poprawienia PR na hopce w Przemiłowie i odwiedzeniu gminy Piława Górna (jakoś niechcący dołączyłem do #zaliczgmine ;D). Na samej końcówce pod Strzelinem moknę do suchej nitki.
208 - z przygranicznego Görlitz wyruszyłem w głąb Niemiec w poszukiwaniu asfaltów i nowych terenów. Trasę inspirowana heatmapą oraz chęcią zrobienia
Pobierz
źródło: comment_ynoLt4esGESsxWg5sctf39i8rbEDodL9.jpg
16 - 211 = -195

Dzisiejsza przygoda w Dolinie Baryczy napędzana przez batony Mars i kabanosy :) Pierwsza wersja trasy zakładała że podjadę pociągiem ale stwierdziłem że nie po to kupiłem rower żeby go wozić :) Godne polecenia: odcinek Prusice-Żmigród oraz trasa dawnej kolejki wąskotorowej. Wracając podkusiło mnie żeby sprawdzić las między Goszczem a Twardogórą i... przez tyle piachu to jeszcze nie kręciłem :) momentami brakowało zębów w napędzie i prościej było
Pobierz
źródło: comment_8AEvdJuN9UCpzQM64jgKIFsc3HR9FeeF.jpg
836 - 312 - 305 - 268 - 225 - 207 - 78 - 64 - 31 - 63 - 28 = -745

Dystanse z wyprawy + jakieś śmieci, bo równik się kończy. Niestety po wyprawie, a przed Alpami mam praktycznie zero czasu. Jeszcze dziś jadę po nowy aparat, bo stary w zasadzie umarł, więc będzie dwieście i pewnie do soboty jak dojedziemy nad Gardę spokój. A wpisy z wyprawy po prostu
13 503 - 401 - 4 = 13 098

Przy okazji wyprawy @metaxy ego dookoła Polski napomknąłem @Mortal84, że planujemy wraz z #rowerowywroclaw pojechać do Warszawy trasę ~350km. Ten zasugerował, że nie zaszkodziłoby dokręcić do 400km. Przyznam, myślałem nad tym, ale bardzo mnie bolała myśl o wstawaniu o patologicznej godzinie. Niemniej postanowiłem dać sobie szansę i wstać wcześniej niż trzeba było.

Budzik budzi mnie o 02:10, 40 minut później wsiadam na
Pobierz
źródło: comment_d8A7h0DseQfsGLaeisLYryarG5Ucmjbh.jpg
13730 - 227 = 13503

Po wyprawie z @metaxy z Krk do Wawy planowałem znów pojechać sobie do stolicy Polski aż tu nagle pojawia się okazja. @Dewastators zaplanował wypad z Wrocka do Wawy przez okolice Łodzi. Tak sobie myślę czemu by nie skorzystać :)
Dzień wyprawy zapowiadał się deszczowo co się potwierdziło po pierwszych 4km wyjechanych z Łodzi, a nawet porządnie się nie rozgrzałem ehh. Mimo temp. 14 stopni deszcz był strasznie
Pobierz
źródło: comment_V7E6bJMmU0EPh826WR4Ao2JMEoHPFHVT.jpg
14640 - 360 - 5 = 14275

Życiówka do Warszawy połączonymi siłami #rowerowywroclaw – @Dewastators, @kolkohyt, @krzysiekdw oraz #rowerowalodz @mosci_k, @sargento i @Zelazko_MPM.

Wczorajszy dzień był niemal idealny na taką wyprawę – długi (!), wiatr przeważająco zachodni ( ͡° ͜ʖ ͡°), temperatura rzędu kilkunastu stopni (dla mnie idealna) i prawie bez deszczu z chmur – był tylko taki spod kół, gdyż jechaliśmy za deszczem.
Pobierz
źródło: comment_x1dxgz66KokHdrJZuYB9H7A1r55qpCI2.jpg
@qmox: Oprócz tego kościoła, który mi się bardzo spodobał, jest tam wiele starych budynków, w stylu chyba eklektycznym (ekspertem nie jestem xD), zabudowa, jak się domyślam poprzemysłowa:

https://www.google.com/maps/@51.6644293,19.351254,3a,75y,22.71h,90.28t/data=!3m6!1e1!3m4!1sy1aq87f0egQbs7Ja2H4hDg!2e0!7i13312!8i6656

https://www.google.com/maps/@51.6642505,19.3571292,3a,75y,150.44h,98.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1sn-RVw3F-TpSafXGHmjU4Eg!2e0!7i13312!8i6656

To też ciekawe:
https://www.google.com/maps/@51.6639517,19.3602484,3a,75y,18.14h,110.05t/data=!3m6!1e1!3m4!1s0VsvUjo5dil96bxOgKff_w!2e0!7i13312!8i6656

Może to nie są jakieś urywające dupę zabytki, ale przyznam szczerze, że spodziewałem się syfu, kiły, mogiły. A tutaj trochę ładnych, zadbanych budynków, trochę niektórych trochę nietypowych moim zdaniem
16756 - 544 - 21 = 16191

Maraton Podróżnika 2018



Był to mój trzeci start w MP, a że jest to impreza która bardzo przypadła mi do gustu, to wziąłem udział, pomimo że w tym roku do bazy zawodów było daleko (prawie 600 km od domu) i zaplanowana trasa była generalnie płaska i bez gór. Z drugiej strony właśnie to, że maraton odbywa się zawsze w innej części Polski jest dla mnie
Pobierz
źródło: comment_BxbM2PhLW3Z7Av6AeWsHJzH52ytnjsfM.jpg
18097 - 217 = 17880

https://www.strava.com/activities/1655153192

Do Pacanowa spotkać Koziołka Matołka ;)

Pierwsze #100km z mocnym #wmordewind, myślałem nawet żeby zawrócić i pojechać na Przemyśl, ale nie chciało mi się wracać ciapongiem. Na miejscu klasyczne zdjęcie z Koziołkiem i już po jakichś 50 km czułem, że wiatr odebrał sporo sił, dlatego resztę trasy przejechałem głównymi drogami. Ostatecznie ponad #200km w bardzo średniej pogodzie, ale fajnie, że udało się wykorzystać wolny dzień
Pobierz
źródło: comment_11wP9jQDcYSTETJUzwAK904M1vXkrYhj.jpg