182138 - 113 - 283 = 181742

W poprzedni poniedziałek pytając się o lokalizację zniszczonego przystanku w tym wpisie wywołałem spontaniczne zorganizowanie niedzielnej wycieczki do tego "słynnego" przystanku.

SOBOTA
Koło południa organizujemy z chłopakami z #rowerowalodz @sargento i @Zelazko_MPM odbiór @Mortal84, który postanowił przyjechać aż ze Śląska by zrobić sobie zdjęcie przy tym magicznym przystanku. Spotykamy się w Konstantynowie i wyruszymy do Wadlewa, gdzie czekamy na @Mortal84 i kolegę Piotrka. Następnie ruszamy zygzakami w kierunku Łodzi zbierając okoliczne
radoslaw-szalkowski - 182138 - 113 - 283 = 181742

W poprzedni poniedziałek pytając...

źródło: comment_NImKTa2JpedrnD9cs8IaEArNOjCh9mAs.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

184027 - 35 - 46 - 48 - 15 - 65 - 17 - 5 - 41 - 21 - 286 - 155 = 183293

Standardowe, cotygodniowe podsumowanie (31. lipca - 5. sierpnia) z łączonymi pracodomami i klasycznymi jazdami na Gassy.
Z ciekawych jazd
5 - spotkać @byczys'a który w ramach North Cape 4000 przejeżdżał przez Wawę
286 - sobotnia wyprawa nad Zalew Sulejowski z @theDOG'iem podczas której jedziemy drogami leśnymi, szutrowymi, jakimiś płytami czy w końcu drogą usypaną z tłucznia, ale nic to przy kilku urokliwych miejscówkach
rdza - 184027 - 35 - 46 - 48 - 15 - 65 - 17 - 5 - 41 - 21 - 286 - 155 = 183293

Sta...

źródło: comment_VysZ9ukBEygCkbgaZBjV0ngZ3fCDlZln.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zorganizowaliśmy spontaniczną wykopową wyprawę


@rdza: pytając w poniedziałek o lokalizację tego przystanku nie spodziewałem się, że to się tak potoczy - przepraszam wszystkich za zamieszanie jakie wywołałem ;)

fajnie, że pojawiła się tak liczna wykopowa ekipa biorąc pod uwagę atrakcyjność turystyczną celu podróży
  • Odpowiedz
186548 - 519 = 186029

Stało sie... 500km zaliczone.
Wczoraj uczestniczyłem w Kórnickim maratonie rowerowym, szkoda że tak późno startowaliśmy (o 7:15) bo upał popołudniu był dosłownie straszny. Z początku jechaliśmy w 8 na pierwszej lepszej górce odpadło dwóch kolarzy następnie przejąłem stery w prowadzeniu peletonu i tak w magiczny sposób zostało nas dzielnych 3 osobników. Na 108km szybki przystanek na Orlenie aby uzupełnić zapasy wody. Z początku świetnie nam się jechało aż do pierwszego kryzysu który nastąpił na 180km, szybki obiadek i ruszamy w dalszą drogę. Niestety coś obiadek się nie chciał nieco ułożyć dlatego robimy przystanek na 230km. Pełni sił ruszamy dalej, jest coraz ciężej. Na 303km robimy kolejny postój na obiad. Człowiek chciałby już skończyć a tu jeszcze prawie 200km do zrobienia :D Po obiadu jeden uczestnik z naszego peletonu stwierdza że sobie trochę dłużej posiedzi i odpocznie, no ok. We dwóch ruszamy dalej, po 30km dojeżdżamy do kolejnego uczestnika który do nas dołącza, w taki sposób znów jedziemy we trzech. Coraz ciemniej i zimniej, nogi nie podawają już tak samo i na 450km stało się, pierwszy szlif na asfalcie, mordka trochę poturbowana, ale nic się poważnego nie stało. Szybkie ogarnięcie, poprawienie przedniego hamulca i jazda dalej. Burza coraz bliżej a my tak mamy mało do mety, podkręcamy jeszcze większe tempo żeby zdążyć przed deszczem. Niestety 5km przed metą nas nieźle zmoczyło... i tak mokrzy dojechaliśmy do mety gdzie oddaliśmy gps i się pożegnaliśmy.

Statystyki:
mosci_K - 186548 - 519 = 186029

Stało sie... 500km zaliczone.
Wczoraj uczestniczy...

źródło: comment_P2XiCQM5IMV3n4xwRu5a2d2szNoO766P.jpg

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

192153 - 206 = 191947

Statystyki:

Dystans: 206 km
Wertykalnie: 333.205m(↑150.769m/↓182.436m)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

202035 - 251 - 26 = 201758

Gminobranie. Najpierw kilka brakujących na płd-zach. województwa śląskiego, a później jeszcze parę po drodze do Opola, skąd wróciłem pociągiem.

Przez cały dzień upał niemiłosierny. O ile pierwsza połowa trasy w miarę z wiatrem w plecy, o tyle druga już tylko boczny albo w twarz. No i sam wiatr gorący, jak na Saharze. A wokół jedynie bezkresne połacie pól aż po horyzont. Żadnych drzew, żeby chociaż kilka minut w cieniu pojechać. Takie uroki opolskiego widać.

Ciężka
Mortal84 - 202035 - 251 - 26 = 201758

Gminobranie. Najpierw kilka brakujących na p...

źródło: comment_LV9krtxzN45JEK5meFrqwZMEk6pPn6KR.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś tam pisałem, że wybieram się na rowerze na pierwsze w życiu #200km na rowerze krosowym czy jak to się pisze. Pytanie do #rower czy są jakieś hmmm "pampersy" (coś pod tyłek, żeby nie bolał) których można używać w zwykłych krótkich spodenkach?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

203647 - 215 = 203432

Dzień 2 - Halo kolano?
Rzeszów.
W Wólce Cycowskiej zasnąłem o godzinie 16:00, a zostałem zbudzony o 21:00 przez dzieci ulokowane w pokoju obok. Następna (spóźniona) pobudka o 4:00, szybkie pakowanie i wyjazd 5:00.
Po 50km podróży wjechałem na tereny ze sporymi wzgórzami. Nogi dawały radę, ale kolano zaczęło odstawać. Po wyjechaniu na płaskie rejony, wszystko wróciło do normy.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

macie jakieś rady, jak przygotować się do #rwt - rajd wokół tatr?


@cree: siadasz na rower i ciśniesz tyle km ile tylko zdążysz przed rajdem zostawiając sobie ostatnie 3 dni na rege. Bez marudzenia. Tylko tyle ile możesz tzn. cały wolny czas, a nie pitu pitu, że dziś mi się nie chce, brzydka pogoda czy droga za płaska.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@cree: jeżeli w tym sezonie pokonałeś 200 i chcesz przejechać znowu tyle na strzał to powodzenia xD

Lepiej już zacznij trening zamiast siedzieć na Mirko ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
205512 - 438 = 205074

Firma wysłała mnie na delegację do Kielc. Szef od razu mówił, ze szykuje się wycieczka rowerowa, wiedział, że pojadę na rowerze (: Tak się złożyło, że kolega był w Zwierzyńcu w odwiedzinach u teściów to zaprosił na seteczkę po Roztoczu. No to cyk, jedziemy we dwóch z Rzeszowa o 4:00, najkrótszą trasą na Zwierzyniec. Trzeci oprowadza Nas po Roztoczu a później każdy się rozjeżdża w swoją stronę. Ja na Kielce, kumpel z Rzeszowa wraca do domu a Przewodnik do teściów. Ja mimo, że miałem wytyczoną trasę, postanowiłem ją skrócić, no i nie obyło się bez błądzenia. Do Hotelu dojeżdżam o 00:11.

Więcej zdjęć na Stravie.

W
zukikiziu - 205512 - 438 = 205074

Firma wysłała mnie na delegację do Kielc. Szef o...

źródło: comment_MczAx4myhJMfDviEEvFIa21qxqcOPLck.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

206601 - 212 - 32 - 165 - 54 = 206138

Et in Arcadia Ego, czyli poprzedni rowerowy tydzień. W końcu udało mi się pyknąć rundę 200km - mimo upału było dużo łatwiej niż myślałam. Niestety od razu na drugi dzień rozwaliło mnie zapalenie krtani, także chwilowy chill, ban na rower i jazda tylko jak nikt nie patrzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W tym tygodniu to już 463km!
edicsson - 206601 - 212 - 32 - 165 - 54 = 206138

Et in Arcadia Ego, czyli poprzedn...

źródło: comment_DMHNg2b54oGj1jgKZ0Vqqwfnf2WC9NzU.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

207658 - 32 - 31 - 38 - 45 - 37 - 118 - 38 - 30 - 201 - 85 = 207003

Podsumowanie od 23. do 30. lipca czyli głównie pracodomy, klasyczne Gassy (w tym Gassy podczas zaćmienia księżyca) i dwie dłuższe traski. Szczególnie zadowolona jestem z soboty, bo mogłam pojechać w kolejne miejsce o którym długo myślałam, czyli przystanek "Zgnijesz w piekle" przy Nadziei gdzie byli już:
@scratcher (wpis tu), @SnikerS89 (wpis tu), @fenter (
rdza - 207658 - 32 - 31 - 38 - 45 - 37 - 118 - 38 - 30 - 201 - 85 = 207003

Podsumo...

źródło: comment_L8TSyCLs75U9QQUXxqe4FOnD56VrzJ3Y.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

207913 - 255 = 207658

Dzień 1 - podsumowanie
Rower załadowany do 16-18kg - zależnie od ilości wody oraz jedzenia.
Z Białegostoku wyjechałem o godzinie 3:00, a przyjechałem do Wólki Cycowskiej o 13:30. Dystans jaki pokonałem to 255km.
Trasa minęła dosyć szybko i bezboleśnie. Bardzo dobrej jakości drogi, mały wiatr.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Shmit: To akurat prawda, ja jak jeździłem, to tylko po lokalnych drogach, w ostateczności jak nie było innej opcji na trasie, to wjeżdżałem chwilowo na krajówkę, ale tylko do pierwszego możliwego zjazdu.
  • Odpowiedz
211060 - 212 = 210848

Sobotnia traska do Ojcowa zahaczająca o chyba wszystkie dostępne po drodze podjazdy. Multum krótkich, sztywnych ścianek. Był @Marcin_od_Tribana, był drugi Marcin ze Stravy i gościnnie był też @metaxy.
Fajnie było posłuchać o wypadzie w Alpy, bo wy to się tu tej jego relacji chyba do końca roku nie doczekacie...
Upał straszny przez cały dzień. Poszły 4 litry picia i kilka lodów.

#rowerowyrownik
Mortal84 - 211060 - 212 = 210848

Sobotnia traska do Ojcowa zahaczająca o chyba wsz...

źródło: comment_vjDtbouHmaZ73jeJmBBfZtdedqdNSsDs.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galonim: a czy się skarżyłem na coś? pierwsza pętla w ciemności i praktycznie mgła do Ornety to dopiero jadąc drugą podziwiałem widoki ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz