Słyszeliście te historie, że barber czy inny tam inny zakład tego typu częstuje przy wizycie szkocką i czujesz się jak w domu przed tv? Może u barbera to jakiś tam standard, ale ja dziś wiem, że późno, ale autem którym jeżdżę nie mam drugiego kompletu kół zimowych. Więc co rok się p------ę z tym i jeżdżę po wulkanizacjach. Zaraz czerwiec a ja latam na zimie, w każdy zakręt wchodzę z piskiem jak

AnalnyNiszczyciel
















































