@pan_Ropuch: Druga patologia to „adopcje” zwierząt z tych fundacji. Zgłaszasz się, że chcesz dać zwierzakowi dom, przechodzisz jakaś chorą do granic możliwości weryfikację, a na końcu karzą sobie zapłacić kilka stów za „PILNIE POSZUKUJĄCEGO KOCHAJĄCEGO DOMU” burka.
@pan_Ropuch: Wielka jest operatywność i pomysłowość ludzi którym nie chce się uczciwie pracować. Najlepsze jest to, że złodzieje stroją się w szaty filantropów. Podejrzewam zresztą, że część tych zwierząt na które robione są zbiórki, jest dodatkowo "rasowana" żeby było dramatyczniej, i tu kolejny paradoks. Ludzie którym leży na sercu dobro braci mniejszych, swoimi datkami opłacają dla tychże zwierząt oprawców.
Nie za bystre te babeczki, że nie spróbowały zapytać właściciela posesji, przed którą siedział kot, czy może on coś o tym kocie wie... Dobrze, że to nie była babcia tego faceta, bo też by ją pewnie uśpiły.
@LudzieToDebile: Być może za niedługo ci psychopaci będą właśnie tym się zajmować. Zobaczą jakiegoś staruszka no to pałą w łeb i do bagażnika. Później szybka zbiórka na siepomaga, pińcet złotych uzbierane, kwity od znajomego lekarza, szybko pavulonik... jeszcze jakiś procent od domu pogrzebowego za polecenie i interes się kręci. No panie, nie dało się inaczej. Zaawansowana cukrzyca... no jak to leczyć jak nima jak?
@LudzieToDebile: dwie julki włamały się na posesję sąsiada i chciały uwolnić pieska z dużego kojca (wcześniej miał mieszańca owczarka a teraz coś w rodzaju pinczera miniaturowego z czymś). Julki przerosło otwarcie drzwi które miały były zablokowane zasuwką na wysokości oczu xD szarpały się z bramka a w tym czasie pies ujadał jak wściekły, wpadły na zajebisty pomysł żeby psa siłą przecisnąć przez kratę ( ͡°ʖ̯͡°
@Bialek_napraw_tagi: Dla tego ja zostałem adwokatem kotów. Pytacie od jak dawna? Od niedawna, ale zjaeb... się wkręciłem. Wóda, k--s, wóda, a mówiłem że wóda.
Skoro zbierali pieniądze na leczenie kota i w takiej intencji ludzie wpłacali, to jak podjęli decyzję o uśpieniu to na pewno te pieniądze oddali. Prawda?
@xaviivax: Tu jest coś ważniejsze niż te pieniądze jednak tego nie widzisz. Jak dla mnie moge im jeszcze dac stówę i niech nie robią krzywdy i kotu, i człowiekowi. Nie wierze w ich dobroć, zwyczajnie ukradli zwierzę. Wiadomo co to za chłopina? Ten co opiekował się tym kotełem? Chętnie bym mu kilka ciepłych słów posłał.
Jakim cudem ci przygłupi faszyści czują "konieczność zabezpieczania" cudzych zwierząt i jakim prawem to państwo z kartonu i gówna na to przyzwala? Jak dresiarz czuje konieczność zabezpieczenia portfela jakiejś staruszki to przychodzi policjant z pałą i każe kłaść się na glebie a jak nie skutkuje to wali po nogach.
No chyba że coś przespałem i dresy też już sobie pozakładały "fundacje".
Ja tam jestem skłonny podejrzewać że to jest ich stały
@JanPustostan: Twoje podejrzenie graniczy z pewnością. @divinemadrid kot byl pod opieką weta i dbał o to chlop co kotem sie opiekował, jak zwierze siedzi przy posesji to normalnym jest ze sie idzie i pyta, czy ten kot należy do pana. To tak jakby ktos przyszedl do twojego starego bo se siedzial przed posesją i go sila porwał i zawiózł
Jazda z nimi. Czytając komentarze na fb to oni w ogóle nie mają sobie nic do zarzucenia. Kasa zebrana, kot uśpiony. DIOZ 2.0. Żeby im wszystkim w tej fundacji jastrząb dzieci porwał.
@SunnO: tych fundacji to nasrało ostatnio. Pisałem kiedyś już ba mirko, jakaś z tych fundacyjek wpadła kiedyś do sąsiada, że psa torturuje. A że wpadło 3 napakowanych gości, z kamizelkami "służba" czy ki c--j, to psa oddał, bo go zastraszyli
Te wszystkie fundacje to powinny być zdelegalizowane w piz... Na empatii ludzi tną tylko kasy, że szkoda gadać, a zwierzęta wcale nie mają super waruhnków.
Trochę siedzę w pomaganiu zwierzętom. Kiedyś w jednym zadupiastym schronisku pies próbował przecisnąć się pod kratami i rozwalił sobie skórę na karku. Wyglądało to okropnie, ale wet powiedział, że to nic takiego i wystarczy smarować maścią i zapewnić czyste warunki, więc trzeba było psu znaleźć jakiś czysty kąt. No to koleżanka zaczęła obdzwaniać fundacje. Oczywiście chętni szybko się znaleźli. Zostało im wytłumaczone, co się stało i że bez problemu się to zagoi
Komentarze (529)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Dobrze, że to nie była babcia tego faceta, bo też by ją pewnie uśpiły.
Łódzkie pogotowie było "fundacją" zanim to
Julki przerosło otwarcie drzwi które miały były zablokowane zasuwką na wysokości oczu xD szarpały się z bramka a w tym czasie pies ujadał jak wściekły, wpadły na zajebisty pomysł żeby psa siłą przecisnąć przez kratę ( ͡° ʖ̯ ͡°
( ͡° ͜ʖ ͡°)
No chyba że coś przespałem i dresy też już sobie pozakładały "fundacje".
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@JanPustostan: Twoje podejrzenie graniczy z pewnością.
@divinemadrid kot byl pod opieką weta i dbał o to chlop co kotem sie opiekował, jak zwierze siedzi przy posesji to normalnym jest ze sie idzie i pyta, czy ten kot należy do pana. To tak jakby ktos przyszedl do twojego starego bo se siedzial przed posesją i go sila porwał i zawiózł
Na empatii ludzi tną tylko kasy, że szkoda gadać, a zwierzęta wcale nie mają super waruhnków.