Te baby zwariowały. Aktywistki chciały odebrać króliki z lubelskiego skansenu.

W sobotę, 9 maja, do Muzeum Wsi Lubelskiej przyszła grupa osób z jednego z lubelskich stowarzyszeń zajmujących się pomocą zwierzętom. Kobiety miały ze sobą klatki, po czym skierowały się do zagrody z królikami. Tam zaczęły odławiać zwierzęta, wskazując, że przebywają one w złych warunkach,.
z- 192
- #
- #
- #
- #
- #





















Co ma władza w bani, że ich nie aresztują i porządku z nimi nie robią? Przecież jak by ktoś sobie tak wszedł tam i zaczął kraść króliki to by miał zarzuty za bezprawne wtargnięcie i kradzież. Wystarczy wejść i powiedzieć, że chronisz zwierzęta i sobie już wejść można bez większych konsekwencji, bo tak się to pewnie skończy. Może tak trzeba na fermy drobiu wejść
@Kruk_:
To, że ktoś ma w rodzinie weterynarza, nie czyni go automatycznie specjalistą od chorób zwierząt. Tak samo jak posiadanie w rodzinie rolnika nie sprawia, że ktoś potrafi prowadzić gospodarstwo. Wiedza nie przechodzi genetycznie – trzeba ją mieć, a nie tylko znać kogoś, kto ją ma. Argument mam w rodzinie weterynarza jest tak samo sensowny, jak twierdzenie, że