A ta wyjątkowa więź polega na tym, że trzymają zwierzę w zamknięciu, zakładają mu siodło, wkładają metal do pyska i każą wozić swoje dupsko po lesie.
Wyobraźcie sobie taką przyjaźń między ludźmi. Zamykasz kolegę w garażu, karmisz marchewką, a w weekend wsiadasz mu na plecy i każesz biegać w kółko. I jeszcze wszystkim opowiadasz,



























Okrutne, domagałbym się najmniej kebaba albo dobrego schabowego