"Rosji nie można karać, bo ma największy arsenał nuklearny". Inaczej mówiąc: "Silnych nie można karać" albo, mówiąc wprost, "silnych sprawiedliwość nie obowiązuje". Ruscy naprawdę mogą tego słuchać bez poczucia wstydu?
Tak naprawdę tylko jedna rzecz różni ludzi cywilizowanych od troglodytów: odpowiedź na pytanie o kryterium wartości człowieka. Troglodyta mówi: "siła", człowiek cywilizowany mówi: "cnota" (lub synonimy). A co mówią Ruscy?




















Spengler natomiast całą Rosję uważał za obszar pseudomorfozy (to jego własne określenie), a więc mieszanych wpływów faustowskich (zachodnioeuropejskich) i magicznych (bliskowschodnio-bizantyjskich).
Cywilizacja europejska szuka kompromisu między dobrem społeczeństwa a dobrem jednostki i w czasach swojego największego rozkwitu znalazła go gdzie indziej, niż wskazuje światopogląd współczesnego wielkomiejskiego kosmopolity. Nadmierne przesunięcie
Społeczeństwo produkcyjne jest egalitarne (słabo zhierarchizowane) oraz daje prymat działalności gospodarczej nad militarną i prawom jednostki nad interesem społeczeństwa. W etyce stawia na szlachetność, uczciwość i współczucie.
Społeczeństwo militarne jest silnie zhierarchizowane, gospodarkę podporządkowuje produkcji wojskowej, tworzy prawo stawiające interes społeczeństwa nad dobrem jednostki, a w etyce zaś za najwyższe cnoty uznaje męstwo i odwagę.