To społeczeństwo tworzy "popyt" na takie, a nie inne, treści. I to tutaj szukałbym recepty, nie w zakazach. Ewentualnie w algorytmach które promują takie treści. Bo algorytmy z jednej strony podążają za trendami, z drugiej same je tworzą.
p.s.
Pamiętam internet bez google, bez wyszukiwarek, bez reklam. Internet w którym było wszystko - dosłownie wszystko. Jednak gdy wtedy wszedłem na stronę

















@starnak: Ależ roSSja regularnie bankrutuje, to upośledzony finansowo kraj.
Ostatnio w 1998 bankrutowali i był to skutek m.in. I Wojny czeczeńskiej która się skończyła jakieś dwa lata wcześniej.
Także to, że zbankrutuje jest pewne, pytanie tylko kiedy. Ja stawiam właśnie na 1-2 max 3 lata po zakończeniu wojny w Ukrainie. I to bez względu na jej wynik.