Jak byłem mały, jakiś lvl 6 (rok 1992) ojciec zabrał mnie do baru i pił piwko z kolegami i grali w bilard. Mi się trochę nudziło i ojciec dał mi pieniążek, żebym pograł na automacie. To był taki cyber-striptiz, że naciskało się prawy albo lewy guzik i baba się albo coraz bardziej rozbierała, albo ubierała. I miałem mega passę, bo cały czas trafiałem i baba była coraz bardziej goła. Wszyscy w barze
Bezwarunkowy dochód podstawowy już istnieje. Tyle że nie w formie czeku od państwa.
Istnieje jako bullshit jobs — stanowiska, które nie tworzą realnej wartości, ale zapewniają stabilną pensję, benefity i poczucie bycia „zajętym”. Korporacyjne role, w których głównym zadaniem jest bycie obecnym, chodzenie na meetingi i picie kawy między jednym „syncem” a drugim.
@f9JXBEArQ2H4TKl: Yep, "pracowałam" w taki sposób. Wali na głowę po dłuższym czasie. Niestety jest to złota klatka, bo ani kasa nie jest dobra, nie masz żadnej szansy na podwyżkę, nie wnosisz żadnej wartości do firmy i czujesz się jak totalny przegryw. U mnie funkcjonował tak cały dział, robienie programów, z których NIKT nie korzystał i które NIE działały. Współczuję ludziom, którzy brali tę robotę na poważnie. Dalej uważam, że to
@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
Dyskutujemy. Z Julką. Która ma 24 lata, skończyła europeistykę i nie wie czym jest baza danych. Ale ona jest SCRUM MASTERKĄ więc ona prowadzi. Ona decyduje kiedy "alignujemy się". Ona mówi czy moja wycena jest dobra.
@BlackpillMonster: tego nigdy nie potrafiłem zrozumieć. Niby takie wielkie umysły, całki rozwiązują w pamięci, algebra, analiza, c--j wie co jeszcze, a nie potraficie lać wody że o dużo roboty, trudne, nie da rady? Skoro
@Sonny86: a najlepsze że pewnie większość nie miała na myśli nic tylko waliła co akurat się rymuje albo co mu się przyśniło. A dziś dzieci siedzą i analizują te „dzieła”
@kajak98 no jak się budzisz z nastawieniem "o matko, znowu ten Tusk, dziś to już na pewno sprzeda Polskę Niemcom" to się nie dziw że nie masz na nic energii
#rosja #rosjaplonie #ukraina #wojna Dzień Dobry, mireczki! Dziś do porannej kawusi proponuję płonącą rafinerię Sławnieft w Jarosławiu, jedną z największych w północnej części Rosji. Koneserzy o bardziej wyrafinowanych gustach mogą za to delektować sie rozwaloną ruską infrastrukturą energetyczną. Ale pamiętajmy - wszystko to cieszy i powoduje, że dzień staje się lepszy, Niech się pali i niech gnije, ja spokojnie kawkę piję. Miłego dnia, kochane
✨️ Rozwód po półtora roku małżeństwa – moja historiaⒾ Półtora roku od ślubu wniosłem o rozwód, a od wczoraj jestem już "wolnym człowiekiem"
Ja chciałem oszczędzać, myślałem o przyszłości, o tym żeby w końcu kupić własne M, żeby budować coś trwałego. Ona ciągle wydawanie kasy, spontaniczne decyzje, knajpy, podróże, zakupy, zakupy, jedzenie na wynos. kiedy próbujesz odkładać na wspólny cel, a druga strona nie widzi w tym sensu, to po prostu zaczyna się frustracja.
@Umeraczyk: Kto robił w BHP to się w cyrku nie śmieje. "Panie, kiedyś to ja robił bez tych uprzęży i papierów i nic nie było" "W 1995 nasza firma miała 78 poważnych wypadków w tym 2 śmiertelne, w tym roku mamy 4" "A mie to nie potrzebne, kiedyś to było, kwwiiiiii"
Czyli mężczyzna który: -ma ciągłość zatrudnienia -nie był na L4 w ciąży -nie był na macierzyńskim -nie pobiera świadczeń na dziecko (800+ itp) -nie korzysta z opieki nad chorym dzieckiem
#20latwykopu #panwitek
źródło: pan_witek
PobierzO hui ( ͡° ʖ̯ ͡°)
źródło: 1000046318
Pobierz