Chciałabym mieć dzieci, bo widze w mojej rodzinie, że osoby z dziećmi twardo stąpają po ziemi, są szczęśliwsze, rodzina daje im jakiś sens życia. Ci którzy są samotni i nie mają dziecka ani męża/żony zdziwaczeli na starość, są na maksa odklejeni od rzeczywistości. Ciotka odcięła się od rodziny i zamknęła sama w wielkim domu, wujek ma obsesje na punkcie teorii spiskowych, a reszta się zachlała na śmierć. Uważam, że lepiej je mieć
@jegertilbake: bo takiego nie ma, dzieci są nam potrzebne ewolucyjnie do przedłużenia gatunku (dlatego chorzy ludzie często są bezpłodni, żeby nie przekazywać wadliwych genów) oraz społecznie, żeby zajmować się starymi osobnikami i zopatrywać stado w potrzebne zasoby (kiedyś to bylo jedzenie, później praca, a teraz opieka nad starszym pokoleniem i płacenie podatków)
Bezwarunkowy dochód podstawowy już istnieje. Tyle że nie w formie czeku od państwa.
Istnieje jako bullshit jobs — stanowiska, które nie tworzą realnej wartości, ale zapewniają stabilną pensję, benefity i poczucie bycia „zajętym”. Korporacyjne role, w których głównym zadaniem jest bycie obecnym, chodzenie na meetingi i picie kawy między jednym „syncem” a drugim.
@f9JXBEArQ2H4TKl: Yep, "pracowałam" w taki sposób. Wali na głowę po dłuższym czasie. Niestety jest to złota klatka, bo ani kasa nie jest dobra, nie masz żadnej szansy na podwyżkę, nie wnosisz żadnej wartości do firmy i czujesz się jak totalny przegryw. U mnie funkcjonował tak cały dział, robienie programów, z których NIKT nie korzystał i które NIE działały. Współczuję ludziom, którzy brali tę robotę na poważnie. Dalej uważam, że to
@ROCKNROLLLA: W innym korpo, odpowiadam zbiorczo, bo kilka osób mnie pytało: 1. Nie pracuję tam już, bo mimo wszystko jestem zbyt ambitna i taka praca odbierała mi jakikolwiek sens życia i poczucia sprawczości. Udało mi się znaleźć nową pracę, taką, w której się spełniam w 100%. 2. Odeszłam przed falą zwolnień, ale zrobiłam dobry krok, bo dostałam insiderskie info, że ja też mam polecieć, więc się mocno zmobilizowałam. W sumie
I dodam jeszcze, że zajmowałam się wdrażaniem aplikacji w działach finansowych. Czyli przychodzilo do nas korpo, które potrzebowało np. nowego programu do wystawiania np. faktur albo innych kosztorysów, funduszy itp, my im taki program ogarnialiśmy, a później nikt z tego nie korzystał, bo Anetki z finansów byly na to już za stare albo za głupie i wolały sobie korzystać ze sprawdzonych aplikacji. A ten projekt, o którym pisałam w pierwszym komentarzu wyglądał
@AtrakcyjnyRozowyPasek: tak, ale mówię serio, to jest fajne przez pierwsze miesiące, później zaczynasz rozumieć, że tak naprawdę jesteś nikim i nic nie znaczysz i to trzeba albo zaakceptować, albo iść dalej i szukać czegoś innego. Ja wybrałam drugą opcję
Czego jest najwiecej na polskich osiedlach poza Żabkami i kebabem? Tak serio serio od paru dni nachodzi mnie taka refleksja. Czasem na jedną ulice przypada 16 żabek.
Miałem najdziwniejszą rozmowę o pracę od dawna. Zupełnie nie wiem czy brak zbyt wielu pytań ze strony rekrutera był oznaką tego że tak bardzo chcą mnie przyjąć (mam dobre CV), czy tego że chcieli mnie spławić xD
@Atreyu: to zależy od ogólnej energii rozmowy. Kiedyś miałam rozmowę, gdzie rekruter nie zapytał absolutnie o nic, był cały czas znudzony i miał wywalone ( ͡°͜ʖ͡°), a z kolei na innej rozmowie też nikt o nic praktycznie nie pytał, facet mówił tylko o sobie i swojej pracy i mnie przyeli XD
Każdy Mikołaj jest wspaniały, ale najwspanialszym Mikołajem jest @sprawek i nawet z tym nie handlujcie ( ͡º͜ʖ͡º) Chłop odwalil paczke taka, ze głowa mała.
Paczuszka zapakowana estetycznie jednak panowie kurierzy nie traktowali jej z należytym szacunkiem i straciła ona gdzieniegdzie swoje walory. Ale co z tego liczy sie środek.
W środku był list, nic odkrywczego xD. Pierwsze 50% listu to informacja, że miło dla jego było kompletować paczke
Sylwia wygra. Odkąd oglądam tą edycję mam wrażenie, że jest bardzo faworyzowana. Np podczas konkurencji tydzien temu jedna laska dostala kawe i cebule, a Sylwia czekolade i chili, czyli najprostsze połączenie jakie tylko możnabyło dostać xd Wczoraj podczas tej kolacji dało się wyczuć dziwny vibe pomiędzy nią, a Klimą i ta kolacja dała mi 100% pewności, ze wygra
@Ziutek_Grabaz: no bylam na maka zaskoczona, ale ona chyba też, bo przed ogłoszeniem wyniku Wika stała z miną jakby już przegrała i wgl nie spodziewała się wygranej, a Sylwia była uśmiechnięta i czekała, aż wymienią jej imię
Twórcy Facebooka i Instagrama wiedzieli, że ich platformy są wykorzystywane m.in. do handlu ludźmi, ułatwiają obcym dorosłym nawiązywanie kontaktu z nieletnimi i pogarszają zdrowie psychiczne nastolatków twierdzą byli pracownicy Mety w zeznaniach, które opisuje m.in. magazyn "Time".
#praca #luxmed Dziewczyna ma w pracy pakiet PZU Zdrowie. Planujemy dziecko, co się dzieje z pakietem w momencie zajścia w ciążę? a) pracodawca wycofuje ją z ubezpieczenia b) jest opcja samemu płacić to co do tej pory pokrywał pracodawca
@Aetemi: jesli ma umowe o prace, to nie traci zatrudnienia i pakiet obowiazuje dalej, ale to pewnie zalezy od pracodawcy. IMO na 90% zostaje do czasu całkowitego rozwiazania umowy, czyli np. zwolnienia
#demografia #spoleczenstwo #polska #rodzina
źródło: G9K5aplW8AAnYok
Pobierz