Jego sąsiad ma syna, chłop lekko po trzydziestce. Jednego wieczora napił się alko i wsiadł na motor. Po szybkiej jeździe został trafiony przez policję i miał do wyboru, trzy miesiące puchy, albo kontrakt za dużo rubli. Wybrał kontrakt i wrócił bez prawej ręki i z jakimiś odłamkami w oku. Było ich 30, zostali wysłani na pierwszy front, na rozeznanie
Jego sąsiad ma syna, chłop lekko po trzydziestce. Jednego wieczora napił się alko i wsiadł na motor. Po szybkiej jeździe został trafiony przez policję i miał do wyboru, trzy miesiące puchy, albo kontrakt za dużo rubli. Wybrał kontrakt i wrócił bez prawej ręki i z jakimiś odłamkami w oku. Było ich 30, zostali wysłani na pierwszy front, na rozeznanie
















Gdyby nie to, że on to samo pyerdoli w wywiadach to serio bym pomyślał, że ruski agent włamał mu się na konto.
Już nawet nie wiem jak to skomentować. Grożą mu, albo jego rodzinie?
Nie wierzę, że robi to za pieniądze. Nie w tym wieku, będąc ustawionym finansowo do końca życia.
źródło: image
Pobierz