Jak zrobili coś takiego, to albo byli nieobliczalni i w------l prędzej czy później komuś groził (albo nawet ktoś regularnie go dostaje i nie zgłasza) albo chronili jakieś "wyższe dobro", na przykład mają coś jeszcze do ukrycia, co wyszłoby przy legitymowaniu albo śledztwie.
Normalny drobny sklepowy złodziej to by powiedział że przeprasza i że nie wie co go podkusiło i że więcej





















Jeśli miałeś jakieś minimum matematycznej intuicji, to robiłeś takie rzeczy już w szkole, kiedy zadanie dawało dwa wyniki (albo wiecej), z czego jeden był normalny, spodziewany, a drugi jakiś dziwny, ale również poprawny (np. figura geometryczna o zerowych wymiarach albo dla wystrzelonego pocisku tor lotu przecina się z ziemią w miejscu upadku, ale też w