Wydaje się, że znaczna cześć społeczeństwa jest zdecydowanie przeciwko. Zostaliśmy profesjonalnie wytrenowani w wyuczonej bezradności, przy czym, to się kończy, kiedy jednostka nie ma już nic do stracenia. Potrzebny jest silny bodziec do ogólnopolskiego protestu, być może to byłby ten impuls.
Jakby nie patrzeć, bezczelność polityków w kontekście lobby deweloperskiego stała się iście memiczna ("Właśnie się



















Dzień dobry, Pani Minister! Jakie jest Pani stanowisko w sprawie wieku emerytalnego? W jaki sposób szary obywatel może próbować coś realnie zmienić w tym kraju?
Pozdrawiam serdecznie, doceniam pracę - trzymam kciuki za wytrwałość! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)