Hejka,
Mam do Was, blackpillowcy oraz inne pigułki, pytanie - dlaczego niby akceptując porażkę to dalej piszecie o niej tak jakby dalej jej nie akceptując?
Wasz niby bunt to gadanie. Pisanie, że jest źle, zamiast zrobienia czegokolwiek – bo kiedyś spróbowaliście i trafiliście w próżnię. Lasch opisał to w 1979 r. w "Kulturze Narcyzmu". Nie przewidział was - opisał 50 lat temu.
Nikt wam nie dał tego miejsca z








Czemu ludzie wciąż narzekają, że coś ich boli, mimo że są świadomi, że ból jest częścią naszego życia i nie da się tego zmienić?
Po prostu tłum w sobie wszystko bro.