Nie miał kagańca dla psa, więc kierowca poprosił go o opuszczenie autobusu.

Nie miał kagańca dla psa, więc kierowca poprosił go o opuszczenie autobusu. 31-latek odmówił, zaczął wyzywać i grozić, a chwilę później zaatakował kierowcę. Popychał go, kopał i dusił, a w trakcie szarpaniny zabrał mu telefon. Usłyszał wyrok. Twierdził, że przepisy go nie obowiązują kopał i dusił
z- 95
- #
- #
- #
- #
- #















